W skrócie
-
Donald Tusk zdecydował o rozwiązaniu struktur Koalicji Obywatelskiej w Małopolsce. To pokłosie odwołania prezydenta Krakowa w referendum.
-
Aleksander Miszalski przestał pełnić funkcję szefa KO w regionie, a obowiązki komisarza powierzono Dorocie Niedzieli.
-
Referendum, które odbyło się 24 maja, zakończyło się odwołaniem Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa. Nie rozwiązano jednak Rady Miasta.
Decyzja premiera jest pokłosiem przegranego referendum w Krakowie, w wyniku którego odwołany został prezydent miasta – Aleksander Miszalski.
Tusk rozwiązał struktury KO w Małopolsce. Sekretarzem została Dorota Niedziela
Miszalski do tej pory piastował funkcję szefa regionalnych struktury KO w Małopolsce. Po decyzji szefa rządu stanowisko komisarza partii w regionie powierzono wicemarszałek Sejmu Dorocie Niedzieli.
– To naturalne, że przewodniczący i zarząd ocenili tę sytuację w Małopolsce negatywnie, w wyniku czego struktury zostały rozwiązane. Łączenie tego z referendum jest jak najbardziej uzasadnione. Ta decyzja nie oznacza utraty członkostwa w partii. Ten zakres spraw organizacyjnych leży teraz w kompetencjach pani marszałek Niedzieli – powiedział Interii poseł Marek Sowa.
Jak nieoficjalnie ustaliła Interia, Aleksander Miszalski o tym, że struktury zostaną rozwiązane, miał dowiedzieć się w poniedziałek rano, jeszcze przed głosowaniem uchwały.
Jako pierwszy o decyzji Donalda Tuska poinformował z kolei Onet.
Politycy KO sugerowali, że decyzja ws. Miszalskiego może zapaść po wyborach
Dodajmy, że kilka dni temu informowaliśmy, iż scenariusz, w którym za utratą władzy Aleksandra Miszalskiego w Krakowie pójdzie też utrata stanowiska w partyjnych strukturach, staje się coraz bardziej prawdopodobny.
Wówczas nasi rozmówcy oceniali jednak, że kluczowe dla byłego prezydenta Krakowa mają być wyniki wyborów na jego następcę bądź następczynię w miejskim ratuszu. Ostatecznie do zmian w strukturach doszło jeszcze szybciej.
– Jeśli w drugiej turze znalazłby się Gibała i ktoś z PiS-u, to będzie dla nas kłopot. Ale jeśli to będzie Gibała i ktoś od nas, to pokazuje, że dla PiS-u żadnej korzyści z tego referendum nie ma – mówił jeden z członków rządu w rozmowie z Interią.
Referendum w Krakowie. Mieszkańcy odwołali Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta
Przypomnijmy, że 24 maja mieszkańcy Krakowa podjęli decyzję o odwołaniu Aleksandra Miszalskiego z urzędu prezydenta Krakowa. Podczas konferencji prasowej komisarz z Miejskiej Komisji ds. Referendum przekazała, że za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, a przeciwko 3 631 osób.
Frekwencja w referendum przekroczyła wymagany ustawowo próg, a tym samym referendum uznano za ważne.
Z kolei frekwencja w głosowaniu dotyczącym odwołania Rady Miasta wyniosła 29,97 proc. Liczba oddanych ważnych kart nie przekroczyła ustawowego progu frekwencyjnego, dlatego też referendum w tej sprawie było nieważne.