„Edukacja. To nie problem” to ogólnopolski cykl debat wydawnictwa Nowa Era i Instytutu Reportażu. Projekt potrwa do września 2026 roku i obejmie pięć spotkań poświęconych najważniejszym, a jednocześnie najbardziej obciążonym stereotypami obszarom współczesnej edukacji.
W dzisiejszej rzeczywistości, w której szkoła stała się kozłem ofiarnym, a przestała być przedmiotem rzetelnej analizy, hasło „Edukacja. To nie problem” brzmieć może nieco prowokacyjnie. A jednak organizatorzy cyklu, wydawnictwo Nowa Era i Instytut Reportażu, sugerują coś innego: szkoła nie jest wadliwym trybikiem systemu, a raczej jednym z jej najbardziej złożonych elementów. I że zanim zaczniemy ją naprawiać, najpierw musimy ją dogłębnie zrozumieć.
Nauczyciel: zawód wysokiego ryzyka
Pierwsza debata cyklu „Edukacja. To nie problem” nie bez powodu została poświęcona nauczycielom, czyli profesji obciążonej ogromną odpowiedzialnością. Nauczyciel pracuje z ludźmi w najbardziej wrażliwym momencie ich życia. Ma wpływ na to, jak młody człowiek myśli, jak buduje relacje, jak widzi siebie. A jednocześnie funkcjonuje w systemie, który nie zawsze daje mu narzędzia adekwatne do skali oczekiwań.
Zadanie stojące przed nauczycielami pozostaje trudne, ponieważ każde potknięcie bywa nagłaśniane. Zaufanie, które kiedyś było integralną częścią tego zawodu, dziś często jest podważane. W efekcie nauczyciel stał się kimś pomiędzy ekspertem, wychowawcą, mediatorem i urzędnikiem.
Co więcej, współczesny nauczyciel rzadko ogranicza się do swojej specjalizacji. Nie tylko uczy przedmiotu, ale także reaguje na kryzysy emocjonalne uczniów, rozwiązuje konflikty, tłumaczy świat mediów społecznościowych, wypełnia dokumentację, uczestniczy w projektach czy szkoleniach. Bywa, że pracuje poza swoim wykształceniem, bo brakuje kadry.
„Zawód – nauczyciel”: początek serii rozmów o polskiej szkole
Czy jednak zawód nauczyciela rzeczywiście przeżywa kryzys? A może kryzys przeżywa nasze wyobrażenie o nim? Nad tym wszystkim zastanawiali się uczestnicy debaty „Zawód – nauczyciel”, która zainaugurowała cykl pięciu debat „Edukacja. To nie problem”.
Kameralna przestrzeń sprzyjała dyskusji, w której udział wzięli: Agnieszka Kopacz (nauczycielka języka polskiego i informatyki w I Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Mistrzostwa Sportowego im. Marii Skłodowskiej-Curie w Sopocie, Nauczycielka Roku 2025), dr Piotr Mikiewicz (socjolog edukacji z Instytutu Pedagogiki Dolnośląskiej Szkoły Wyższej) oraz Michał Kociankowski (badacz z Pracowni Synergion). Perspektywa praktyczki spotkała się więc z analizą badaczy i spojrzeniem opartym na danych.
„Wmawia się nam, że mamy pracować dla idei”
Agnieszka Kopacz już na wstępie debaty „Zawód – nauczyciel” przywołała postać Stefana Żeromskiego, który ukierunkował nasze myślenie o zawodzie nauczyciela. – Pokazał nam, że to ma być misja, wysiłek, rezygnacja z siebie i własnych marzeń oraz poświęcenie. I my uczymy tego następne pokolenia. Myślę, że z tego powodu tak wielu nauczycieli jest wypalonych – powiedziała nauczycielka.
– Jeśli pomyślimy, jak całościowo wygląda edukacja w Polsce od strony nauczycieli, to czynnikiem, który działa najbardziej degradująco, będzie przeciążenie. Bo nauczyciele, którzy chcą się rozwijać, mają tyle samo czasu co ci, którzy rozwijać się nie chcą. Mają więc mało przestrzeni na rozwój – tłumaczył Michał Kociankowski. Ekspert zaznaczył również, że dziś bardzo niewiele osób wybiera ścieżkę nauczycielską, ponieważ nie jest ona obudowana prestiżem.
– Od samego początku wmawia się nam, że mamy pracować dla idei. Ambitny nauczyciel wchodzący do szkoły, który nie zna realiów, bardzo szybko się wypala. Chce zrobić wszystko najlepiej jak potrafi, ale okazuje się, że doba ma 24 godziny. Nie potrafi oddzielić pracy od swojego życia – powiedziała Agnieszka Kopacz.
„Wiedza oraz umiejętność nauczania są dwiema różnymi rzeczami”
Michał Kociankowski podczas debaty zwrócił z kolei uwagę na fakt, iż obecnie nauczycieli postrzega się przede wszystkim przez pryzmat dziedziny wiedzy, której uczą. – Myśli się o nich w stereotypowy sposób: jak chemik, to uczy wyłącznie chemii. Natomiast to, co często umyka, a jest bardzo ważne, to to, iż wiedza oraz umiejętność nauczania są dwiema różnymi rzeczami – zaznaczył. I dodał, że niestety nie doceniamy i nie szanujemy umiejętności nauczania, która jego zdaniem tak naprawdę wyprzedza warstwę merytoryczną.

– Nauczyciel jest najważniejszym i jednocześnie najsłabszym ogniwem każdej polityki edukacyjnej – zaznaczył dr Piotr Mikiewicz. – Najważniejszym, ponieważ ostatecznie wszystko sprowadza się do tego, co dzieje się między uczniem a nauczycielem w klasie – tłumaczył. Dlaczego najsłabszym? Ponieważ – jak zaznaczył – nie istnieje jeden stereotypowy nauczyciel, co oznacza, że trafiają się zarówno pedagodzy fantastyczni, jak i słabsi.
Inauguracyjna debata cyklu „Edukacja. To nie problem” nie była więc kolejną debatą, w której wygrał najgłośniejszy głos. Okazała się rozmową o szkole wyjętą z medialnego pośpiechu i uproszczeń. Zamiast skrótów i półprawd zaproponowała kontekst, a zamiast opinii – dane i doświadczenie.
Debata „Zawód – nauczyciel” otworzyła cykl pięciu spotkań, który potrwa do września 2026 roku. W kolejnych miesiącach rozmowy będą dotyczyć krytycznego myślenia i dezinformacji, neuroróżnorodności oraz specjalnych potrzeb edukacyjnych, obecności technologii w szkole i jej realnego wpływu na proces uczenia się, a także roli podręczników w codziennej pracy nauczyciela.
Każdemu spotkaniu towarzyszyć będą publikacje rozwijające poruszane wątki: rozmowy, artykuły eksperckie czy teksty reporterskie. Chodzi o to, by dyskusja nie kończyła się wraz z wyłączeniem kamer. By można było do niej wracać, konfrontować ją z doświadczeniem i wreszcie budować dalszą refleksję.
Z inauguracyjnej debaty „Zawód – nauczyciel” zostaje jedno wyraźne wrażenie: zawód nauczyciela nie potrzebuje ani romantycznych uniesień, ani kolejnych fal krytyki. Potrzebuje profesjonalizacji. Poważnego traktowania począwszy od etapu kształcenia, poprzez realne wsparcie w pracy, a kończąc na odbudowie społecznego zaufania.
Materiał promocyjny