-
Trzy osoby zostały zatrzymane w związku z fałszywymi alarmami, jedna z nich trafiła do aresztu, a wobec drugiej złożono wniosek o areszt.
-
Minister Marcin Kierwiński poinformował, że osoby zatrzymane mają około dwudziestu lat i były wcześniej notowane za podobne przestępstwa.
-
Trwają działania śledcze mające na celu ustalenie sprawcy fałszywego alarmu dotyczącego domu rodzinnego prezydenta Karola Nawrockiego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Minister spraw wewnętrznych i administracjiMarcin Kierwiński poinformował w środę w TVN24, że akcja dotycząca fałszywych alarmów, które sprowadzały m.in. na polityków interwencje służb, jest w toku.
Fałszywe alarmy wobec polityków. Zatrzymano trzy osoby
– Zatrzymane są aktualnie trzy osoby. Wobec jednej osoby już jest zastosowany areszt, wobec drugiej jest wniosek aresztowy. Trzecia osoba to świeże zatrzymanie. Będą kolejne zatrzymania, będą kolejne przeszukania – poinformował szef MSWiA.
Szef MSWiA przekazał też, że zatrzymani to „dwudziestolatkowie, osoby, które już miały problemy z prawem w tego typu kwestiach”. – W takich sprawach mamy do czynienia z grupą osób, która się ze sobą kontaktuje, łączy, działa w porozumieniu – zaznaczył Kierwiński. Dodał, że do pierwszego z zatrzymań doszło w ubiegły czwartek.
Minister zauważył też, że osoby, które dotychczas zatrzymano, „działały wspólnie”. – Grupa ich kontaktów jest znacznie, znacznie szersza – podkreślił Kierwiński.
Interwencja w domu rodzinnym prezydenta. Nowe ustalenia
– Na podstawie tej grupy z dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że namierzona zostanie osoba, która stoi za fałszywym alarmem jeśli chodzi o matkę pana prezydenta – zauważył minister. – Pracujemy nad tym bardzo intensywnie, bo bardzo poważnie podchodzimy do tej sprawy od pierwszych godzin, kiedy pojawiły się te fałszywe alarmy – dodał.
Kierwiński wyjaśnił, że zgłoszenie dotyczące matki Karola Nawrockiego „wymagało zalogowania się na bramce internetowej, którą każdy z nas może wykupić”. – Służby dochodzą po kolei, kto krok po kroku, kto tę bramkę kupił, kto tego SMS-a wysłał – mówił.
„Nie mam wątpliwości”. Kierwiński o działaniach śledczych
Szef MSWiA mówił, że „bardzo mocną motywacją wśród tych ludzi jest chęć zaistnienia”. – Są to osoby, które też mają swoje sympatie polityczne, ale to będzie przedstawiać prokuratura – zauważył minister
Jak zaznaczył, zatrzymane osoby złożyły zeznania, w których mówiły o powodach swoich działań.
– To jest początek śledztwa. Nie mam wątpliwości, że najbliższe godziny, dni będą przynosić kolejne zatrzymania – deklarował Kierwiński.
Minister podkreślił, że analizowane są „wątki rosyjskie”, choć w przypadku osób zatrzymanych na ten moment się one nie potwierdziły. – Cały czas badamy motywację. Czasami osoby, które wykonują akty sabotażu, nie muszą wiedzieć, dla kogo pracują – dodał szef MSWiA.
Sprawa fałszywych alarmów. Premier zabrał głos
Do zatrzymań nawiązał też przed wylotem do Wielkiej Brytanii premierDonald Tusk. Jak przypomniał, „w ustach polityków PiS i Konfederacji pojawiły się oskarżenia o prowokacje, prześladowania, represje”. – Zostawmy to, niech się wstydzą ci, którzy takie bzdury powielali – podkreślił szef rządu.
– Dla nas było ważne, aby możliwie szybko wykryć sprawców. Sprawa jest poważna w tym sensie, że są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań. Sprawcy są bardzo młodzi – zauważył Tusk.
Jak mówił premier, „wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami bardzo młodych ludzi”. Wskazywał, że zatrzymani mogli działać czy to dla sławy, czy „dla osobistej satysfakcji, nie z powodów ideologicznych, partyjnych”.
– Każde tego typu działanie to jest przestępstwo. Wtedy, kiedy przynosi poważne konsekwencje, jak w tym przypadku, to jest przestępstwo, za które można pójść siedzieć na długie, długie lata do więzienia. Każdy, kto ma zamiar bawić się w taki sposób, musi mieć świadomość, że technicznie będziemy zdolni do identyfikacji sprawców. Jestem przekonany, że prokuratura i sądy będą traktowały bardzo poważnie tego typu przestępstwa – stwierdził premier.
– Zwracam się do wszystkich, którym taki pomysł wpada do głowy, nie róbcie tego, szkodzicie państwu polskiemu, potencjalnym ofiarom prawdziwych zdarzeń i przede wszystkim – pójdziecie siedzieć – wzywał Tusk. – Proszę polityków wszystkich opcji, aby już więcej nie robili głupiego pożytku z takich sytuacji – apelował szef rządu.