Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Financial Times”: Iran może wszcząć „wojnę tankowców

Przez Pokój Prasowy6 marca, 20267 min odczytu

Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. W naszym cotygodniowym, piątkowym cyklu „Interia bliżej świata” publikujemy najciekawsze teksty najważniejszych zagranicznych gazet. „Financial Times”, brytyjski dziennik założony w 1888 roku w Londynie, specjalizuje się w tematyce gospodarczej, finansowej i politycznej. Od kilkunastu dekad dostarcza pogłębione analizy, komentarze i raporty, które kształtują debatę publiczną i decyzje liderów biznesu oraz polityki.

Tankowce płoną w Zatoce Perskiej. Teheran ostrzega statki, by unikały głównych szlaków morskich. Zachodnie państwa mają problemy z chronieniem okrętów handlowych.

Irańskie ataki odwetowe na transporty energii w regionie przypominają wspomnienia „wojny tankowców” z lat 80. ubiegłego wieku.

Wówczas w czasie konfliktu zbrojnego między Iranem a Irakiem siły zbrojne obu krajów rozrzuciły miny w Cieśninie Ormuz i Zatoce Perskiej. Wystrzeliwały francuskie pociski Exocets i chińskie Silkworm w przepływające tankowce. Zmusiły kuwejckie okręty do udawania amerykańskich, a 35 okrętów wojennych USA musiało zaangażować się w eskortę statków. Ropa nadal płynęła.

Od momentu ataków USA i Izraela na Iran w sobotę irańskie siły ostrzegały statki przed przepływaniem przez cieśninę – wąskie gardło, którym eksportowana jest jedna trzecia światowej ropy i jedna piąta skroplonego gazu transportowanych drogą morską.


Statek u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów ArabskichStringer/AnadoluGetty Images


Rozminowywanie jest znaną słabością amerykańskiego wojska


Od początku wojny co najmniej sześć tankowców zostało zaatakowanych w Zatoce Perskiej, powodując praktycznie zatrzymanie ruchu morskiego przez cieśninę. Iran zaatakował również infrastrukturę energetyczną w Katarze i Arabii Saudyjskiej. Ceny ropy skoczyły.

Prezydent Donald Trump zapowiedział we wtorek, że „jeżeli to konieczne”, to marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych eskortuje tankowce przez cieśninę „tak szybko, jak to możliwe”. Amerykańska Agencja Finansowania Rozwoju zapewni także ubezpieczenia i gwarancje dla tankowców podróżujących przez Zatokę „w bardzo rozsądnych cenach”.

Po ogłoszeniu Trumpa ceny ropy nieco spadły, ale nie są znane szczegóły planu.

Helima Croft, była analityk CIA obecnie pracująca w RBC Capital Markets, określiła propozycję Trumpa jako „będącą raczej w fazie planowania”.

Eksperci zajmujący się działaniami zbrojnymi na morzu twierdzą, że niszczyciele i myśliwce potrzebne do takiej eskorty nie będą dostępne natychmiast, ponieważ odgrywają dużą rolę w atakach na Iran.

Joshua Tallis z Centrum Analiz Morskich twierdzi, że to „mało prawdopodobne”, by amerykańska marynarka wojenna była w stanie bronić statki handlowe w ciągu „najbliższych 7 do 10 dni”. Eskorta mogłaby mieć miejsce „dopiero po zakończeniu początkowej fazy ataków” – dodaje.

Operacja eskortowa byłaby „trudna, ale do zrobienia” – twierdzi Mark Montgomery, były dowódca amerykańskiego lotniskowca. Według jego szacunków upłyną około dwa tygodnie, zanim warunki do tego będą korzystne i „spowoduje to ograniczenie możliwości amerykańskich ataków”.


Gęsty czarny dym unosi się nad obszarem portowym miasta, w tle wysokie budynki i dźwigi portowe nad linią wody.

Pożar amerykańskiej bazy w Manamie – stolicy BahrajnuSTRINGER / ANADOLUGetty Images


Biały Dom nie odpowiedział na prośbę o ujawnienie szczegółów planu, który Trump ogłosił na platformie Truth Social.

Były dowódca amerykańskiej 5. Floty John Miller twierdzi, że USA prawdopodobnie mają wystarczająco okrętów w regionie, by rozpocząć eskorty, ale będą musiały się one mierzyć z „pociskami przeciwokrętowymi, dronami i małymi, szybkimi łodziami” oraz minami, które Iran może rozmieścić.

Większość ropy transportowanej Zatoką Perską płynie do Chin, więc plan Trumpa może zostać ciepło przyjęty również w Pekinie. Żaden inny kraj dotychczas nie zaproponował publicznie udziału w przedsięwzięciu.

Amerykańskie prawo nie pozwala marynarce wojennej eskortować statków, które nie płyną pod amerykańską banderą, nie są własnością USA lub nie ma na nich amerykańskich członków załogi – twierdzi Miller. Okręty z formalnymi powiązaniami z USA są rzadkością w Zatoce Perskiej.

Unia Europejska rozmawiała na temat rozszerzenia misji morskiej Aspides, polegającego na wysłaniu stacjonujących na Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej trzech okrętów z Francji, Włoch i Grecji do Cieśniny Ormuz, twierdzą cztery osoby zaznajomione z toczącymi się negocjacjami. Francuska propozycja w tej sprawie nie została jednak jeszcze zaakceptowana.

– Drastycznie rośnie liczba próśb o dodatkową ochronę – mówi jeden z unijnych urzędników. – To skomplikowana sytuacja, jednak przede wszystkim musimy się upewnić, jak chronimy swoje interesy gospodarcze na morzu – dodaje.

W przeciwieństwie do wojny tankowców USA są stroną konfliktu, a nie stroną trzecią. Obecnie wojna sprawiła, że transport przez Zatokę Perską stał się wyjątkowo niebezpieczny.

Od niedzieli zaatakowano co najmniej sześć statków, a do co najmniej jednego z ataków przyznał się irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.

Amerykański statek Stena Imperative został trafiony dwoma pociskami, gdy stał przy nabrzeżu portu w Bahrajnie, a czarterowany przez Saudi Aramco statek zaatakowano dronami u wybrzeża Maskatu podczas przewożenia 500 tys. baryłek paliwa do saudyjskiego portu. Statki na drogach morskich miały rzekomo otrzymywać ostrzeżenia radiowe, prawdopodobnie od Strażników Rewolucji, nakazujące im zawrócenie.

– To znacząco odstrasza wszystkich, nie tylko kilka firm spedycyjnych i charterowych – mówi Martin Kelly, szef grupy doradczej w EOS Risk zajmującej się wywiadem morskim.

Wykorzystanie tzw. bezzałogowych pojazdów powierzchniowych było szczególnie „zabójcze” – twierdzi Kelly. Drony uderzają w kadłuby statków na linii wodnej, „powodując maksymalne zalanie”. Zazwyczaj uderzają w statki od tyłu, powodując zalanie maszynowni i często ich zatonięcie.

„Strzały w irańskim kołczanie” obejmują również łodzie szturmowe, motorówki uzbrojone w pociski i niewielkie rakiety – mówi Tallis.


Formacja kilku dużych okrętów wojennych płynących równolegle po spokojnej, lekko zamglonej powierzchni morza, każdy z widoczną smugą wody za rufą.

Amerykańska marynarka wojenna w Zatoce OmańskiejUS CENTCOM/Handout/AnadoluGetty Images


Iran jeszcze nie rozmieścił min morskich, ale posiada on jeden z największych ich magazynów, w którym znajdują się zarówno stare rosyjskie miny kontaktowe jak i urządzenia napędzane silnikami rakietowymi.

Tallis twierdzi, że Teheran może je rozmieścić za pomocą dauów – dwużaglowych statków handlowych popularnych w regionie. Mogą zostać rozmieszczone również przez dwie lub trzy osoby z motorówki Boghammar – dodaje były dowódca Montgomery.

Amerykańskie zdolności rozminowywania będą prawdopodobnie ograniczone – twierdzą eksperci. Częściowo z powodu innych potrzeb operacyjnych, a częściowo dlatego, że „rozminowywanie jest znaną słabością amerykańskiego wojska” – twierdzi Montgomery.

Amerykanie mają w regionie zaledwie trzy okręty bojowe typu littoral, które zostały zmienione w okręty do rozminowywania. Na swoich pokładach przewożą helikoptery MH-60 i bezzałogowe pojazdy powierzchniowe wyposażone w sonary do szukania min.

Wyszkolone siły estońskie, francuskie, brytyjskie, japońskie czy południowokoreańskie mogłyby się zaangażować w rozminowywanie, ale ich przybycie zajęłoby sporo czasu.

Ataki już odbiły się na ubezpieczeniach morskich. Ich sprzedawcy zaczęli stawiać dodatkowe warunki lub negocjować wyższe stawki.

Pomysł Trumpa dotyczący ubezpieczenia jest „nowatorski”, mówi Tallis, ale „trzeba poczekać, aby zobaczyć, jak szybko i skutecznie Stany Zjednoczone będą w stanie stworzyć kompleksowe i niezawodne ubezpieczenie od ryzyka wojennego”.

Londyński rynek ubezpieczeń morskich rozszerzył we wtorek strefę wysokiego ryzyka na Bahrajn, Dżibuti, Kuwejt, Oman i Katar – co może dodatkowo podnieść ceny.

Stawki frachtowe dla statków wiozących ropę z Zatoki Perskiej podskoczyły do rekordowych cen w poniedziałek, a koszt wynajęcia tankowca typu Suezmax wzrósł ponad dwukrotnie – wynika z raportu cenowego agencji Argus.

Ceny skoczą ponownie, jeśli pojawią się jakiekolwiek wiarygodne informacje o rozmieszczeniu min, co oznacza, że Iran nie będzie musiał rozmieścić ich wiele, aby odstraszyć firmy – twierdzi Siharth Kaushal, ekspert ds. sił morskich w think-tanku Royal United Services Institute.

Teheran posiada nie tylko miny czy drony. Ma też chińskie przeciwokrętowe pociski balistyczne C-802 i rakiety ziemia-ziemia, niewielką flotę rosyjskich łodzi podwodnych o napędzie diesla mogące wystrzeliwać torpedy oraz nieznaną liczbę północnokoreańskich miniłodzi podwodnych.

Jim Lamson, były analityk CIA pracujący obecnie w Centrum Studiów nad Nieproliferacją im. Jamesa Martina szacuje, że irańska marynarka wojenna i Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej „mają tysiące przeciwokrętowych pocisków balistycznych oraz setki wyrzutni”.

Pociski zawierające opracowaną w kraju amunicję mają zasięg do 1000 km. Głównym celem amerykańskiej operacji w Iranie jest właśnie atakowanie infrastruktury rakietowej reżimu. USA zatopiły również 17 irańskich statków.

Trwałe zamknięcie cieśniny zniszczyłoby słabą irańską gospodarkę i zaszkodziło relacjom z Chinami, które są głównym konsumentem ropy.

– Często słyszymy, jak Irańczycy mówią, że „jeśli my nie możemy sprzedawać naszej ropy, to nikt nie może”. Odwrotne stwierdzenie jest prawdziwe – jeśli nikt nie może sprzedawać ropy, to Iran również, a oni nie są w stanie wytrzymać straty zysków gospodarczych przez ten czas – twierdzi Miller.

USA starają się zniszczyć reżim, co może pogłębić jego desperację.

Jednym z celów irańskiej strategii niszczenia tankowców jest „próba sprowokowania oburzenia w sojuszniczych i partnerskich stolicach, aby nałożyć dyplomatyczną presję na USA” – twierdzi Tallis.

Jednak Clayton Seigle, ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego w think-tanku Centrum Badań Strategicznych i Międzynarodowych twierdzi, że im dłużej będzie trwał konflikt, tym bardziej USA i Iran „będą mogły grać silniejszymi kartami energetycznymi, by rezultat był na ich korzyść”.

Autorzy: Steff Chávez, Charles Clover, Jamie John, Henry Foy

Data publikacji: 4 marca 2026 r.

© The Financial Times Limited 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone. Zakaz rozpowszechniania, kopiowania i modyfikowania. Interia ponosi pełną odpowiedzialność za tłumaczenie. The Financial Times Limited nie odpowiada za jego jakość i dokładność.

Tłumaczenie: Krzysztof Ryncarz

  • USA i Izrael podały miażdżące dane. „Wyprzedzamy nasz plan”
  • Rosną straty Amerykanów i sojuszników. Nie żyje sześciu żołnierzy

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Wojna na Bliskim Wschodzie. USA chwali się sukcesem w walce z Iranem

Plan Trumpa i rozpad Iranu. Ekspert: To otwarcie puszki Pandory

Wojna na Bliskim Wschodzie. Izraelska armia ogłosiła nową falę uderzeń, Hezbollah przeprowadził odwet

Hotel w Bahrajnie zaatakowany. Władze: Iran celował w budynki mieszkalne

USA. Awionetka runęła na dom w Phoenix. Są poszkodowani

Czechy. Ambasador USA uderza w rząd. Chodzi o wydatki na obronność

Kuba kolejnym celem Donalda Trumpa. „Najpierw skończymy z Iranem”

Wojna w Iranie. Izrael z kolejną fazą ataków, „czekają nas niespodzianki”

Media: Amerykański samolot rozbił się w Iraku. USA dementują

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.