W skrócie
-
Francja planuje do 2030 roku zwiększyć zasoby rakiet i dronów nawet czterokrotnie jako odpowiedź na doświadczenia wojenne w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie.
-
8 kwietnia rząd francuski ma przedstawić zaktualizowaną ustawę o planowaniu wojskowym przewidującą 8,5 miliarda euro na drony i rakiety.
-
Projekt nowej ustawy nie przewiduje zakupu dodatkowych myśliwców Rafale ani fregat i nie uwzględnia środków na program Eurodrona.
Wojna Rosji z Ukrainą, a później wymiana ognia USA i Izraela z Iranem pokazały, jakie znaczenie ma tania obrona powietrzna. Kluczowe w prowadzeniu skutecznych działań militarnych stały się drony i pociski przechwytujące.
Paryż przesunął część pieniędzy na zwiększenie zapasów i zastąpienie pocisków, które jego wojska wystrzeliły w Zatoce Perskiej, aby bronić się przed irańskimi atakami – opisuje Politico. Planowane są jednak kolejne inwestycje.
Francja zainwestuje miliardy w nową broń. „Gospodarka wojenna”
Z informacji portalu wynika, że 8 kwietnia rząd francuski przedstawi zaktualizowaną ustawę o planowaniu wojskowym, która przewiduje 8,5 miliarda euro na drony i rakiety. Zapasy bezzałogowców mają zostać zwiększone o 400 proc., bomb kierowanych AASM Hammer o 240 proc., a takiet Aster i Mica o 30 proc.
Francja zauważa, że kwestia dozbrojenia armii dotyczy także stawiania na priorytetowe zdolności produkcyjne. Podstawą zmian ma być wypracowanie gotowości do ewentualnej „konfrontacji na dużą skalę” z Rosją, której obawia się Europa.
„Jest to realizowane z myślą o przygotowaniu do ’gospodarki wojennej'” – piszą autorzy projektu nowej ustawy, który cytuje Politico.
Ustawa o planowaniu wojskowym Francji przewiduje wydatki w sumie 63,3 mld euro na obronę w 2027 roku, 68,3 mld euro w 2028 r., 72,8 mld euro w 2029 r. oraz 76,3 mld euro w 2030 r.
Potencjalne nowe uzbrojenie francuskiej armii
Projekt dokumentu o zbrojeniach wskazuje, że Francja nie planuje znaczącego zwiększenia swoich sił zbrojnych. Nie przewidziano m.in. zakupu dodatkowych myśliwców Rafale ani fregat, mimo wcześniejszych zapowiedzi władz.
Nie uwzględniono również środków na program produkcji Eurodrona – bezzałogowego statku powietrznego dalekiego zasięgu, rozwijanego wspólnie z Niemcami, Włochami i Hiszpanią.
Jednocześnie Paryż – jak informuje Politico – rozważa rozwój nowego czołgu francusko-niemieckiego. Biorąc jednak pod uwagę, że projekt ten może się opóźnić, alternatywnie rozpoczęto analizy nad następcą obecnego Laclerca, który ma zostać wycofany pod koniec lat 30. XXI wieku.