Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Francję czeka kryzys jabłkowy? Tak małych zbiorów nie było od dekady

Przez Pokój Prasowy13 września, 20266 min odczytu

  • Tegoroczne zbiory jabłek we Francji są najniższe od dekady z powodu upałów, braku wody i presji szkodników.

  • Koszty produkcji jabłek wzrosły, a sadownicy domagają się podwyżki ceny o 0,35 euro za kilogram w celu pokrycia wydatków i odnowienia sadów.

  • Francuscy producenci apelują o wyższe ceny, podkreślając, że bez nich przyszłość krajowej produkcji jabłek i możliwość inwestowania w sady są zagrożone.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Francuscy sadownicy zmagają się z najgorszym sezonem od lat. Tak mało jabłek nie było we Francji od dekady, a tegoroczna produkcja ma wynieść zaledwie 1,16 mln ton. To efekt kilku nakładających się problemów: upałów, niedoboru wody, słabszego plonowania oraz skutków silnej presji mszyc z 2025 roku. Owoce będą drobniejsze, ponieważ wysokie temperatury i ograniczony dostęp do wody zahamowały ich wzrost. Dla sadowników to sygnał alarmowy na przyszłość i ostrzeżenie przed kolejnymi spadkami plonów.

Najniższe zbiory jabłek we Francji od dekady


Prognozy dotyczące tegorocznych zbiorów jabłek we Francji nie pozostawiają wiele miejsca na optymizm. Association Nationale Pommes Poires, czyli organizacja reprezentująca producentów jabłek i gruszek, przewiduje, że w 2026 roku francuscy sadownicy zbiorą około 1,16 mln ton jabłek. Jak donosi portal sad24.pl to wynik, który oznacza najniższy poziom produkcji w tej dekadzie. Jeszcze bardziej niepokojąco wygląda sytuacja, jeśli spojrzeć na cały europejski rynek. Produkcja jabłek w Europie ma spaść poniżej 10 mln ton.

Tak słaby wynik nie jest efektem jednego zdarzenia. Francuskie sady zostały dotknięte kilkoma problemami, które nałożyły się na siebie w bardzo niekorzystnym momencie. Sadownicy musieli zmierzyć się między innymi z wyjątkowo wysokimi temperaturami, ograniczonym dostępem do wody oraz niższym plonowaniem drzew.


Wpływ na skromne zbiory jabłek we Francji miało wiele czynników, m.in. susze i szkodniki123RF/PICSEL


Upały i brak wody uderzyły w owoce


Jednym z największych problemów tegorocznego sezonu okazała się pogoda. Wysokie temperatury nie tylko ograniczyły plonowanie, ale również wpłynęły na wielkość jabłek. Francuscy sadownicy spodziewają się, że owoce będą w tym roku nieco drobniejsze.

Problemem stał się również dostęp do wody. Wysokie temperatury zwiększają zapotrzebowanie roślin na nawodnienie, a jednocześnie woda nie zawsze jest dostępna w ilości pozwalającej na odpowiednie zabezpieczenie plantacji. W takich warunkach drzewa nie są w stanie zapewnić owocom optymalnych warunków do wzrostu.

Oczekuje się, że w tym roku rozmiary jabłek będą nieco mniejsze ze względu na wysokie temperatury i ograniczony dostęp do wody, co uniemożliwiło wystarczający wzrost owoców


Francuskie jabłka są coraz droższe w produkcji


I tutaj pojawia się drugi wielki problem francuskich sadowników. Nawet gdyby tegoroczne zbiory były większe, produkcja jabłek nie jest już tak tania jak kilka lat temu. Koszty prowadzenia gospodarstw rosną, a producenci muszą płacić więcej między innymi za pracę, energię, środki potrzebne do produkcji oraz utrzymanie infrastruktury.

W materiale dotyczącym sytuacji francuskiego sektora wymieniane są między innymi inflacja, wzrost płacy minimalnej oraz konsekwencje wojny w rejonie Zatoki Perskiej. Wszystkie te czynniki przekładają się na rachunek ekonomiczny gospodarstw sadowniczych.

Sadownicy ostrzegają: bez podwyżek jabłek będzie jeszcze mniej


Francuscy producenci nie ukrywają, że potrzebują wyższych cen. Ich apel jest skierowany przede wszystkim do dystrybutorów, hurtowników oraz sektora gastronomicznego. Chodzi nie tylko o to, aby tegoroczna produkcja przyniosła gospodarstwom większy przychód.

Według przedstawicieli branży konieczna jest podwyżka ceny o 0,35 euro za kilogram. Z tej kwoty 0,25 euro za kilogram miałoby pokryć wzrost kosztów produkcji, natomiast 0,10 euro za kilogram miałoby zostać przeznaczone na odnowę sadów, przede wszystkim jabłoniowych.

To właśnie druga część postulowanej podwyżki jest szczególnie istotna. Francuscy sadownicy nie mówią wyłącznie o tym, że obecne ceny są niewystarczające do pokrycia bieżących rachunków. Alarmują również, że przy obecnych warunkach ekonomicznych brakuje pieniędzy na inwestowanie w przyszłość.

Jak można przeczytać na sad24.pl branża ostrzega, że bez poprawy opłacalności produkcji z rynku może w krótkim czasie zniknąć około 110 tys. ton jabłek. Nie chodzi więc tylko o jeden słaby sezon. Jeśli gospodarstwa będą rezygnować z odnawiania sadów, skutki mogą być odczuwalne przez wiele kolejnych lat.


Mężczyzna zrywa dojrzałe wiśnie z gałęzi drzewa w słoneczny dzień.

Francuscy sadownicy apelują o podwyżkę cen jabłekphotoagriculture123RF/PICSEL


Francuscy producenci chcą odzyskać miejsce na sklepowych półkach


Francuski sektor jabłkowy nie zamierza jednak ograniczać swoich działań wyłącznie do walki o wyższe ceny. Producenci chcą również zwiększyć swoją obecność na rynku i odzyskać miejsce dla francuskich owoców w sklepach.

W sektorze przetwórstwa ANPP z zadowoleniem przyjmuje zwiększone wykorzystanie kontraktów w ostatnim sezonie, co pomogło zabezpieczyć dostawy zarówno dla producentów, jak i konsumentów. Kontynuacja notowania jabłek z sadów ekologicznych w tym segmencie będzie również priorytetem w nadchodzącym sezonie. Branża jest zdeterminowana, aby odzyskać miejsce na półkach i udziały w rynku – czytamy w komunikacie ANPP na Linkedin.

Francuzi chcą także utrzymać notowania jabłek pochodzących z sadów ekologicznych w sektorze przetwórczym. Branża widzi w tym jeden ze sposobów na wzmocnienie pozycji krajowych producentów.

Francja ma problem, którego nie rozwiążą jedne dobre zbiory


Tegoroczna sytuacja pokazuje, że problemy francuskiego sadownictwa są ze sobą mocno powiązane. Upały i brak wody ograniczają wielkość oraz jakość owoców. Słabsze plonowanie oznacza mniej pieniędzy ze sprzedaży. Jednocześnie koszty produkcji rosną, a gospodarstwa potrzebują kapitału na inwestycje.

Do tego dochodzą szkodniki, których presja w poprzednich latach również odbija się na kondycji sadów. W efekcie producenci zostają z mniejszą produkcją, ale nie z mniejszymi rachunkami.

To właśnie dlatego francuscy sadownicy tak mocno apelują o zmianę poziomu cen jabłek. Ich zdaniem obecne warunki nie pozwalają nie tylko na osiągnięcie odpowiedniej rentowności, ale także na wykonanie podstawowych inwestycji potrzebnych do utrzymania produkcji.

Czy jabłka we Francji będą droższe?


Francuski sektor stawia sprawę jasno: bez podwyżki cen utrzymanie dotychczasowej skali produkcji może być coraz trudniejsze. Postulowane 0,35 euro za kilogram nie ma być wyłącznie dodatkowym zarobkiem producentów. Według branży większa część tej kwoty ma pokryć rosnące koszty, a pozostała część ma umożliwić odnowienie sadów.

To oznacza, że francuskie jabłka mogą stać się droższe, ale jednocześnie wzrost cen jest przedstawiany przez producentów jako warunek utrzymania krajowej produkcji. W przeciwnym razie coraz więcej gospodarstw może ograniczać działalność albo rezygnować z inwestowania w sady.

W tle pozostaje również europejski rynek. Jeżeli produkcja jabłek w Europie rzeczywiście spadnie poniżej 10 mln ton, a Francja odnotuje około 1,16 mln ton, sytuacja może mieć wpływ na handel owocami w wielu krajach. Mniejsza podaż może oznaczać większą konkurencję o owoce dobrej jakości oraz presję na ceny.

Francuscy sadownicy biją na alarm


Największym problemem nie jest więc wyłącznie to, że w 2026 roku jabłek będzie mało. O wiele poważniejsza jest perspektywa kolejnych sezonów. Jeżeli gospodarstwa nie będą miały pieniędzy na odnowienie sadów, obecny kryzys może przełożyć się na jeszcze mniejszą produkcję w przyszłości.

Francuscy sadownicy chcą dlatego, aby odbiorcy owoców uwzględnili w cenach nie tylko bieżące koszty, lecz także konieczność inwestowania. Ich apel sprowadza się do prostego problemu: aby produkować jabłka również za kilka czy kilkanaście lat, trzeba mieć środki na utrzymanie sadów już teraz.

Jak można przeczytać w komunikacie ANPP na portalu Linkedin branża deklaruje, że chce odzyskać udział w rynku i więcej miejsca na sklepowych półkach. Tegoroczne najniższe od dekady zbiory są dla francuskich producentów sygnałem ostrzegawczym. Jeśli jednak wzrost kosztów, problemy pogodowe i brak pieniędzy na nowe nasadzenia będą się utrzymywać, przyszłość francuskiego sektora jabłkowego może być jeszcze trudniejsza.

Francja staje więc przed ważnym pytaniem: czy rynek zaakceptuje wyższe ceny jabłek, które pozwolą sadownikom utrzymać produkcję i inwestować w nowe sady? Od odpowiedzi na to pytanie może zależeć nie tylko sytuacja producentów w najbliższym sezonie, ale również to, ile francuskich jabłek będzie dostępnych w kolejnych latach.


QUIZ Czy znasz polskie nazwy modnych warzyw i owoców? Sprawdź

quiz

Czytaj Dalej

Anakonda w Niemczech. Ogromny wąż dusiciel wygrzewał się nad Dunajem

Zakopali w ziemi 2 tys. par majtek. Zaskakujący eksperyment

Wieprz w Szczebrzeszynie wywołał burzę. Mieszkańcy mówią o dewastacji

„Stój, mistrzu, nie bój się”. Policjanci ruszyli na pomoc ogromnemu ptakowi

Wygląda jak jajo i cuchnie jak padlina. Niektórzy jedzą go na surowo

Leśnicy zawarli układ z „bobrzą mafią”. Tak pomagają lasom w Polsce

Pochowali ją w trumnie z grzybów. Po 45 dniach prawie nic nie zostanie

Zagrajmy w „państwa-miasta” z drapieżnymi ssakami. Spróbuj odgadnąć

Jaguarundi to mityczny kot Ameryki. Trochę jak kot, trochę jak kuna

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.