-
Adam Bodnar zasugerował, że Marcin Romanowski może być ukrywany przez organizację kościelną Opus Dei i wskazał potencjalne przebywanie w Serbii.
-
Bodnar przypomniał, że Romanowski mieszkał w celi odosobnienia, podobnej do klasztornej, co według niego wiąże się z byciem supernumerariuszem w Opus Dei.
-
Pojawiły się sugestie, że Romanowski przebywa poza Unią Europejską, a po opuszczeniu Budapesztu miał być widziany w Serbii i Chorwacji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Skoro ktoś przed wstąpieniem do polityki był w Opus Dei, a Marcin Romanowski był, to raczej trudno mi sobie wyobrazić, żeby po tych wszystkich przygodach jego organizacja go opuściła” – czytamy w wywiadzie „DGP”.
Bodnar zakłada, że Romanowski „może być w klasztorze„. Wskazuje, że poseł PiS już tak żył. „Przecież jak się jest supernumerariuszem w Opus Dei, to mieszka się w czymś w rodzaju celi klasztornej” – wskazywał były minister sprawiedliwości.
„To nie jest oczywiście klasztor, ale cela odosobnienia, dość samotnicza. Podejrzewam, że jakaś organizacja kościelna może mu dać ochronę” – mówił Bodnar, podkreślając, że to tylko jego przypuszczenia.
Romanowski ukrywa się w klasztorze? Bodnar wskazuje
Rozmówca „DGP” wskazał także, że pojawiła się sugestia wskazująca, że Romanowski może przebywać na terytorium Serbii. „Raczej jest gdzieś poza terytorium Unii Europejskiej, a więc poza zasięgiem Europejskiego Nakazu Aresztowania” – zauważył Bodnar.
Były wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości i poseł PiS Marcin Romanowski ma sformułowane zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
W grudniu 2024 roku węgierski rząd Viktora Orbana poinformował o ochronie udzielonej posłowi.Po zmianie władzy na Węgrzech Romanowski opuścił swoje mieszkanie w Budapeszcie, a miejsce jego pobytu nie jest jasne. Media informują, że był widziany w Serbii i Chorwacji.