W skrócie
-
W miejscowości Adamuz w Hiszpanii doszło do zderzenia dwóch pociągów, w wyniku którego zginęło co najmniej 39 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.
-
Śledztwo wykazało, że zarówno pociąg, jak i tor były w dobrym stanie technicznym, a prędkość nie została przekroczona.
-
Związek zawodowy maszynistów alarmował wcześniej o złym stanie torów, jednak nie podjęto działań.
Tragiczny wypadek, do którego doszło w niedzielę wieczorem w Hiszpanii, wzbudza duże wątpliwości. W miejscowości Adamuz pociąg należący do przewoźnika Iryo wypadł z torów i wpadł na sąsiedni tor, gdzie zderzył się z pociągiem należącym do przewoźnika Renfe. W wyniku zdarzenia zginęło co najmniej 39 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.
– Ludzka pomyłka jest praktycznie wykluczona. Jeśli maszynista podejmuje błędną decyzję, sam system ją koryguje – stwierdził prezes Renfe Álvaro Fernández Heredia. – Okoliczności tego wypadku są dziwne – dodał.
Podobną opinię wyraził również minister transportu Óscar Puente, który uznał wypadek za „dziwny i trudny do wyjaśnienia”.
Katastrofa kolejowa w Hiszpani. Pociąg niedawno przeszedł przegląd
Hiszpańskie media informują, że pociąg należący do przewoźnika Iryo niedawno przeszedł przegląd techniczny. Zakończył się on cztery dni temu – 15 stycznia. Pociąg nie był również stary, został wyprodukowany w 2022 roku.
Dodatkowo hiszpański minister transportu poinformował, że odcinek trasy, na którym doszło do tragicznego wypadku, przeszedł modernizację w maju ubiegłego roku. Dodatkowo do wykolejenia składu doszło na prostym odcinku trasy, a śledczy ustalili, że żaden z pociągów nie przekroczył dopuszczalnej prędkości.
Reuters poinformował, że dotarł do listu sporządzonego przez związek zawodowy maszynistów, w którym stwierdzono, iż maszyniści wielokrotnie zgłaszali, że tory w miejscu wypadku były w złym stanie technicznym, jednak nic z tym nie zrobiono.
Katastrofa kolejowa. Wśród poszkodowanych nie ma Polaków
W związku z wypadkiem premier Hiszpanii Pedro Sanchez odwołał swój wyjazd na rozpoczynające się w poniedziałek Forum Ekonomiczne w Davos. Sanchez miał się tam spotkać m.in. z Donaldem Trumpem i prezydentem Argentyny Javierem Milei. Szef rządu ogłosił również trzydniową żałobę na terenie całego kraju.
Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór poinformował, że „na tę chwilę nie mamy informacji, aby w tragedii w Hiszpanii ucierpieli nasi obywatele„. – Nasze służby konsularne pozostają w kontakcie z lokalnymi służbami ratowniczymi – dodał.