Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Jacek Kurski rzutem na taśmę uniknął zawieszenia w PiS

Przez Pokój Prasowy16 lutego, 20265 min odczytu

  • Jacek Kurski uniknął zawieszenia w prawach członka PiS po krytyce Mateusza Morawieckiego, przekonując prezesa Jarosława Kaczyńskiego do odstąpienia od tej decyzji.

  • Powodem napięć w partii była publiczna wymiana zdań między różnymi frakcjami, co zaowocowało stanowczym ostrzeżeniem Kaczyńskiego dla wszystkich członków PiS.

  • Ostatecznie uznano, że zawieszenie Kurskiego mogłoby tylko zaognić konflikt wewnątrz partii i zostało powstrzymane z powodu argumentów przedstawionych prezesowi.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Jacek Kurski znalazł się w poważnych tarapatach za swoją krytykę pod adresem Mateusza Morawieckiego już po tym, jak prezes Jarosław Kaczyński zagroził politykom swojej partii, że jeśli nadal będą atakować się nawzajem w mediach, to zostaną zawieszeni w prawach członka PiS „niezależnie od zasług i partyjnej pozycji”.

Poszło o kolejną odsłonę sporu między zwaśnionymi frakcjami. Tym razem punktem zapalnym stała się wymiana zdań między Ryszardem Terleckim a Sebastianem Kaletą. Zwolennicy środowiska Mateusza Morawieckiego stanęli w tym sporze murem za Terleckim, w obronie Kalety wystąpili zaś ziobryści i frakcja tzw. maślarzy, jak określa się w PiS przeciwników Morawieckiego.

Wojna frakcji w PiS. Prezes zabrał głos, Kurski nie posłuchał


Sytuacja zaogniła się tak mocno, że do akcji musiał wkroczyć prezes Jarosław Kaczyński, który wpisem w serwisie X zagroził posłom zawieszeniem w prawach członka partii, jeśli nie powstrzymają emocji i nadal będą się kłócić między sobą w przestrzeni publicznej.

„Szanowni Państwo, w związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość. Takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce i PiS” – napisał Jarosław Kaczyński w serwisie X w piątkowe popołudnie.

Już po tym wpisie Jacek Kurski był gościem telewizji wpolsce24, gdzie zaatakował Mateusza Morawieckiego za to, że jako premier zgodził się na warunki, na jakich przyznano Polsce środki z KPO i na podstawie których później je zablokowano. Przywołał sprawę KPO w kontekście rozmowy o programie SAFE.

– Już raz pozwoliliśmy, że szef rządu dał się zrobić w konia i bez mandatu politycznego swojego środowiska politycznego Zjednoczonej Prawicy uwierzył, że trzeba się zgodzić na mechanizm warunkowości, nie mając pewności, że te pieniądze zostaną zapłacone – mówił Kurski. – Tamto było bez mandatu rządu PiS, teraz jesteśmy w opozycji, nie możemy godzić się na tego typu pozbawianie Polski niepodległości. Trzeba się uczyć na błędach – dodał.

Jego słowa wywołały oburzenie wśród zwolenników Mateusza Morawieckiego, o czym informował portal wp.pl.

Nie jest zresztą tajemnicą, że Kurski i Morawiecki nie pałają do siebie sympatią i zwalczają się od dawna.

Kurski miał być zawieszony. Kaczyński był bliski decyzji


Środowisko Morawieckiego zaczęło więc domagać się od prezesa ukarania Kurskiego. Prezes uznał, że pomysł zawieszenia Jacka Kurskiego może mu pomóc utrzymać posłuch w partii. Był plan, aby to ogłosić na poniedziałkowej konferencji prasowej. Tak się jednak nie stało.

– Do ostatniej chwili Jacek wydzwaniał na Nowogrodzką, wyprosił prezesa – śmieje się jeden z kolegów Jacka Kurskiego. – Rzutem na taśmę Jacek się uratował, bo było o włos od zawieszenia – dodaje.

– Kabaret – komentuje jeden z polityków PiS, przeciwnik Kurskiego.

Z naszych informacji wynika, że prezesa miał przekonać inny argument – że zawieszenie Kurskiego tylko zaogni sprawę i podgrzeje wewnętrzne emocje, zamiast je ugasić.

  • Konflikty w PiS i Polsce 2050. Prezydent Nawrocki stwierdził jasno
  • Ultimatum Kaczyńskiego. Gawryluk: Na tym się nie skończy

– Maślarze przekonali prezesa, że zawieszenie Kury zostanie odebrane jako wsparcie Morawieckiego. A prezes nie chce otwarcie opowiadać się po żadnej stronie – wyjaśnia nasz informator, przeciwnik Kurskiego.

Inny z rozmówców, który nie sympatyzuje z Morawieckim przedstawia nieco inną wersję.

– Czym Jacek przekonał prezesa? Głównie tym, że zawieszając go, wzmocni Mateusza, a Mateusz chce mu odebrać partię, więc zbytnie wzmacnianie go nie leży dziś w interesie Jarosława. „Kura” od dawna powtarza prezesowi, że Morawiecki chce mu zabrać partię, więc to nic nowego, ale na prezesa widać działa – wskazuje.

Jarosław Kaczyński dopytywany na konferencji prasowej o Jacka Kurskiego, nie odniósł się w ogóle do tego tematu. – Celowo przemilczał to pytanie, nie chciał już tego ciągnąć – komentuje jeden z naszych rozmówców.

Brak decyzji w sprawie Kurskiego nie zmienia faktu, że Jarosław Kaczyński jest bardzo niezadowolony z tego, co się dzieje w PiS. Mówił o tym dzisiaj Bogdanowi Rymanowskiemu w Radiu Zet wpływowy europoseł PiS Adam Bielan.

„Nie był zadowolony”. Bielan o reakcji prezesa na kłótnie w partii


– W piątek pan prezes dzwonił do mnie tuż przed tym, jak wydał komunikat opublikowany na portalu X. Nie był zadowolony na pewno – zdradził Adam Bielan.

Co rozzłościło prezesa PiS? To, że jak mówił Bielan, „po stosunkowo dobrym tygodniu dla PiS”, kiedy partia była w ofensywie, „to, co wydarzyło się w piątek, wszystko zaburzyło i uwaga z problemów obecnego rządu została przekierowana na wewnętrzne dyskusje w PiS”.

  • Wrze w PiS wokół słów Terleckiego. Posypały się riposty
  • Jak Nawrocki ogrywa Kaczyńskiego

Bielan przekonywał też, że nie tylko wyborcy „patrzyli z niesmakiem na wzajemne okładanie się cepami”, ale także większość członków partii, niezaangażowanych we frakcyjne spory.

– PiS jest formacją bardzo szeroką, pełną osób bardzo ambitnych, czasem nawet nadambitnych i zarządzanie taką grupą ludzi jest trudne. Niewątpliwie dwa tygodnie, kiedy prezes był w szpitalu, to był czas, kiedy rozmaite grupki towarzyskie się uaktywniły – powiedział Bielan.

Ukaranie Jacka Kurskiego miało być wygodną okazją do ucieczki do przodu.

– Dla wszystkich idealnie się złożyło. Prezes mógł w świetle jupiterów ukarać Kurskiego za niesubordynację, pokazując innym, że nie rzuca słów na wiatr i wciąż ma władzę w partii, a tym samym zakończyć przynajmniej na jakiś czas szkodliwy dla partii serial. A za parę tygodni Kurskiego po cichu by odwiesił i wszyscy byliby zadowoleni. Dziwię się, że tego nie zrobił – uważa nasz rozmówca z PiS.

  • Najnowszy sondaż. Partia spoza podium goni czołówkę. Zyskali najwięcej
  • Sikorski odpowiada prezydentowi. „Jeżeli Karol Nawrocki będzie chciał”

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Polska 2050. Ryszard Petru zapowiada zamiany. „Kwestia dni”

Michał Kobosko opuszcza Polskę 2050. Mówi o „prywatyzacji partii”

Karol Nawrocki weźmie udział w Radzie Pokoju? Radosław Sikorski jednoznacznie

Anna Radwan-Röhrenschef odchodzi z Polski 2050. Wydała oświadczenie

Sondaż partyjny. KO, PiS i Konfederacja na podium. Goni partia Grzegorza Brauna

Doniesienia o szkoleniach z gender dla żołnierzy. MON reaguje

Prokuratura skierowała wniosek do policji. Chodzi o sprawę marki „Nowrocky”

Jarosław Kaczyński wyklucza sojusz z Grzegorzem Braunem. „Tam są jaszczury”

Atak zimy nie potrwa długo. Niedługo zdecydowane ocieplenie

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.