-
Janusz Korwin-Mikke wziął udział w IV Międzynarodowej Konferencji Bezpieczeństwa Euroazjatyckiego w Mińsku, w której uczestniczyli m.in. Alaksandr Łukaszenka i Siergiej Ławrow.
-
Politycy obozu rządzącego ostro skrytykowali obecność Korwina-Mikkego na Białorusi, wytykając mu wcześniejszy udział w antyrządowym proteście razem z politykami PiS.
-
Korwin-Mikke tłumaczył swoją wizytę chęcią „ratowania sytuacji” przed wyborami, co wywołało falę komentarzy przypominających także jego wrześniową podróż do Moskwy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jeszcze w piątek wieczorem Janusz Korwin-Mikke wraz z Grzegorzem Braunem pojawił się przed Trybunałem Konstytucyjnym, gdzie wziął udział w antyrządowym proteście. Przekonywał, że jedynym rozwiązaniem obecnego kryzysu jest zaangażowanie wojska.
– Jeżeli wojsko nie zrobi z tym porządku – a prezydent jest najwyższym dowódcą sił zbrojnych – to wojna domowa jest nieunikniona. Czekamy na wojsko – mówił polityk na antenie Republiki.
Korwin-Mikke na Białorusi. W wydarzeniu brał udział Łukaszenka i Ławrow
Trzy dni po wspomnianym wystąpieniu w swoich mediach społecznościowych Janusz Korwin-Mikke opublikował fotografię, na której pozuje na tle Pałacu Niepodległości w Mińsku.
„Za rok wybory. Trzeba ratować to, co można jeszcze uratować. Pozdrawiam z Mińska na Białorusi” – napisał.
Jak się wkrótce okazało, polityk wziął udział w IV Międzynarodowej Konferencji Bezpieczeństwa Euroazjatyckiego, podczas której przemawiali m.in. lider Białorusi Alaksandr Łukaszenka, czy szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow.
Korwin-Mikke udzielił również wywiadu Davide Carbonaro z Radia Białoruś, w którym mówił o sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego i możliwej „wojnie domowej” wywołanej przez spór wokół instytucji.
– Ja to przewidziałem. Co ja mam robić, to jest nienaprawialne, co wynika z tego, że ludzie z PiS-u nie chcą mieć sprawiedliwego sądu, bo sobie sąd cenią PiS-owski, a ci z PO nie chcą mieć sędziów sprawiedliwych, bo chcą mieć sędziów PO-wskich – przekonywał.
Politycy obozu rządowego oburzeni. Wskazują na PiS
Obecność Korwin-Mikkego na Białorusi wywołała oburzenie wśród części internautów. Jego zdjęcie z Mińska udostępnili na swoich profilach niektórzy z polityków związanych z obozem rządzącym. Okraszali je kąśliwymi komentarzami, uderzającymi przede wszystkim w środowisko PiS.
„W piątek z Braunem i Kaczyńskim. We wtorek w Mińsku. Pakt Senacki” – napisał rzecznik rządu Adam Szłapka.
W podobnym tonie wypowiedział się również minister aktywów państwowych, Wojciech Balczun. „Napisałem niedawno, że maski opadły. Oto kolejny dowód. Przerażająca jest ilość osób, dla których ruski mir jest celem i marzeniem. Na szczęście takie apele jak poniższy nie będą miały wpływu na prozachodnią orientację naszej Ojczyzny” – czytamy.
Krótki komentarz pojawił się także na profilu europosła KO Krzysztofa Brejzy. „Mińsk-Nowogrodzka-Moskwa. Wspólna sprawa” – stwierdził.
„Wczoraj z Kaczyńskim i Braunem pod TK, a dzisiaj już u Łukaszenki. Targowica” – napisał poseł Roman Giertych.
Arkadiusz Myrcha z kolei nazwał Korwina-Mikkego „sojusznikiem Kaczyńskiego, Brauna i reszty ekipy„.
Korwin-Mikke odpowiada. „Zdecydujcie się”
Do niepochlebnych komentarzy odniósł się sam zainteresowany. „Zdecydujcie się, czy ja popieram Rosję, która chce wchłonąć Białoruś do FR – czy Białoruś, która już ponad 20 lat rozpaczliwie (ale skutecznie!) się przed tym broni!?” – napisał.
Warto przypomnieć, że jeszcze we wrześniu były prezes Konfederacji Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Niepodległość opublikował w swoich mediach społecznościowych zdjęcie z Moskwy, czym również wywołał niemałe kontrowersje.
-
Tusk zabrał głos po RBN. „Jestem gotów na spotkanie w cztery oczy”
-
Krytykował akcję policji przed TK. Jacek Łukasik z postępowaniem dyscyplinarnym