-
Jarosław Kaczyński zapowiedział na 7 marca początek przygotowań do kampanii parlamentarnej.
-
Wewnątrz PiS doszło do konfliktu między Mateuszem Morawieckim a Patrykiem Jakim, co spowodowało decyzję o skierowaniu spraw do partyjnej komisji etyki.
-
Decyzja o komisji etyki dotyczy Mateusza Morawieckiego oraz Ireneusza Zyski i Mirosławy Stachowiak-Różeckiej, którzy wsparli Morawieckiego, a wypowiedzi innych członków partii są analizowane.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jarosław Kaczyński podkreślił we wpisie na platformie X, że receptą na zwycięstwo jest jedność, a wszelkie próby jej podważania są realizowaniem scenariusza obecnej koalicji rządzącej.
„Pokazaliśmy, że działając wspólnie, potrafimy zwyciężać” – zaznaczył prezes PiS.
Prezes PiS mobilizuje partię przed wyborami. „Rozpoczynamy w marcu”
Kaczyński wskazał również, że przed obozem politycznym wytężony czas pracy i przygotowań do właściwej kampanii parlamentarnej.
Zapowiedział też wydarzenie, które ma być symbolicznym początkiem przygotowań. „Marsz rozpoczynamy 7 marca 2026 r.!” – napisał. Szczegóły mają zostać ujawnione wkrótce.
„Bądźmy razem. Tylko zwycięstwo zjednoczonego obozu patriotycznego zapewni Polsce bezpieczną i stabilną przyszłość” – podsumował polityk.
Jarosław Kaczyński reaguje na wewnętrzny konflikt. Sprawą zajmie się komisja etyki
Apel prezesa PiS został opublikowany w momencie, gdy wewnątrz partii dochodzi do konfliktów między czołowymi politykami. W piątek rano opisywaliśmy w Interii, że prezes ma problem z ostatnim sporem na liniiMateusz Morawiecki – Patryk Jaki i że musi na niego zareagować, jeśli nie chce pokazać słabości.
Kilka godzin później rzecznik partii Rafał Bochenek poinformował, że prezes PiS podjął decyzję o skierowaniu do partyjnej komisji etyki spraw Mateusza Morawieckiego oraz posłówIreneusza Zyski i Mirosławy Stachowiak-Różeckiej, którzy wsparli Morawieckiego. Dodał, że analizowane są też wypowiedzi i wpisy innych członków partii w tym Patryka Jakiego.
Niektórzy posłowie podkreślają, że decyzja o komisji etyki była formą deeskalacji konfliktu, choć inni wskazują, że jej przewodnicząca, Elżbieta Witek, od lat krytycznie nastawiona do Morawieckiego, może działać inaczej.
Spór wywołał wpis Jakiego w mediach społecznościowych, w którym pokazał swoje spotkanie ze studentami w ramach akcji „Zmień moje zdanie”. Pytał m.in. o gwarancje, że PiS po powrocie do władzy nie będzie zadłużać kraju ani uzależniać Polski od UE. Wpis został odebrany przez współpracowników Morawieckiego jako prowokacja.
Morawiecki odpowiedział złośliwym wpisem, przypominając o reformie sądownictwa i ustawie o IPN oraz wskazując, że decyzje polityczne wobec UE były zawsze zatwierdzane przez kierownictwo PiS. Podkreślił, że krytyka jego dorobku zamiast opozycji rządowej wpływa na spadek poparcia partii.
Od czwartku w partii wrze, a posłowie ostrzegają, że rozłam wisi w powietrzu. Morawiecki idzie na zwarcie, a dalszy rozwój sytuacji może zdecydować o przyszłości wewnętrznych układów w PiS. Po decyzji o skierowaniu sprawy do komisji etyki były szef rządu napisał: „Zawsze będę bronił dokonań ośmiu lat rządów Prawa i Sprawiedliwości przed tymi, którzy nie umieją nic zrobić, a jedynie krytykują”.