Dawna doradczyni prezydenta Lecha Kaczyńskiego chwali inicjatywę Mateusza Morawieckiego – stowarzyszenie Rozwój plus. Rozbudowa własnego zaplecza przez byłego premiera nie została początkowo dobrze odebrana przez Jarosława Kaczyńskiego. Postawił ultimatum posłom PiS, którzy deklarowali chęć przystąpienia do stowarzyszenia: jeśli zdecydują się na ten ruch, nie mają co liczyć na miejsca na listach wyborczych PiS w 2027 roku.
Nelli Rokita uważa, że obawa Jarosława Kaczyńskiego to naturalna reakcja obronna.
– Nie dziwi mnie niechęć prezesa do inicjatywy Morawieckiego. Człowiek, który zbudował bardzo mocny ruch polityczny i odniósł sukces, z czasem po prostu się starzeje – starzeją się jego myśli i sposób działania. W większości przypadków tacy liderzy nie chcą godzić się z nowym prądem – tłumaczy w rozmowie z „Wprost” była parlamentarzystka.
„Kaczyński nie chce zmian”
W jej opinii, stagnacja, jaka zapanowała w jej byłej formacji, jest niebezpieczna.
– Zastój jest najgorszy zarówno w polityce, jak i w prywatnym życiu, bo wywołuje różnego rodzaju choroby – mówi Nelli Rokita.
I tłumaczy, w jakiej kondycji jest prezes PiS: – Człowiek pogrążony wyłącznie we własnym myśleniu i działaniu nie chce zmian, ma trudności z zaakceptowaniem stanu, w którym musi zejść z pierwszego planu. To naturalne zjawisko.
Była doradczyni Lecha Kaczyńskiego radzi też Jarosławowi Kaczyńskiemu:
– Ja bym obrała inną strategię, ponieważ lubię otwarte myślenie, dialog i rozmowę, dlatego cieszę się, że takie inicjatywy powstają.
Najwyraźniej prezes PiS wziął sobie tę radę do serca, ponieważ – jak wynika ze zdjęcia opublikowanego na portalu X przez Adama Bielana, Jarosław Kaczyński dogadał się z Mateuszem Morawieckim.
Komu Morawiecki zabierze wyborców