-
Prezydent Karol Nawrocki zaprosił wszystkie kluby i koła parlamentarne na spotkanie w Pałacu Prezydenckim.
-
Koalicja Obywatelska i Lewica odmówiły udziału, a ich przedstawiciele nie potwierdzili obecności.
-
Spotkanie z całym klubem PiS odbędzie się jako ostatnie – o godzinie 18.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent Karol Nawrocki wystosował zaproszenia do wszystkich szefów klubów parlamentarnych na spotkania w Pałacu Prezydenckim.
Będą się osbywały w czwartek 29 stycznia przez cały dzień. Na każde spotkanie przewidziano mniej więcej godzinę.
Karol Nawrocki zaprasza posłów. KO i Lewica odmawiają
„Maski opadły. KO i Lewica same wyłączają się z polityki współpracy. Paradoksalnie – dobrze, że wreszcie bez udawania” – skomentował w mediach społecznościowych szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker.
„Nie chodzi o kurtuazyjne spotkanie u Prezydenta. Chodzi o rozmowę o sprawach ludzi: o bezpieczeństwie, tańszym prądzie, lepszej ochronie zdrowia i problemach rolników. Prezydent zaprosił do rozmowy ponad podziałami. KO i Lewica wybrały kolejny konflikt zamiast dialogu i własny polityczny interes zamiast interesu obywateli” – dodał.
Anna Maria-Żukowska z Lewicy wyjaśniała, że zaproszenie, które do niej trafiło, było kurtuazyjne i nie został zakreślony żaden zakres tematyczny spotkania.
Jego zdjęcie zamieściła w serwisie X. Wynika z niego, że Lewica została zaproszona na godzinę 15.
– Z tego, co wiem, przewodniczący klubu Zbigniew Konwiński podjął decyzję, że nie będzie uczestniczył w spotkaniu – powiedział Szłapka. Dopytywany, czy na spotkaniu z prezydentem będą inni przedstawiciele klubu, odparł: – Z tego co wiem, to nie.
– Mam taką informację od przewodniczącego klubu – zapewnił. Na pytanie, czy ta sytuacja może się zmienić odpowiedział: „nie sądzę”.
W Pałacu są przekonani, że decyzję o tym, by KO nie przyszła do prezydenta, musiał narzucić sam Donald Tusk. – Przecież najpierw potwierdzili, że przyjdą, a potem sami przyznali, że zmienili zdanie – uważa jeden ze współpracowników prezydenta.
Spotkania u Karola Nawrockiego. Wyjątek dla PiS?
Poza Lewicą i KO swoją obecność na spotkaniu z prezydentem potwierdzili przedstawiciele wszystkich pozostałych kół i klubów poselskich.
Jako ostatnie tego dnia spotkanie zaplanowano spotkanie z klubem PiS. Kiedy pytamy współpracowników prezydenta, dlaczego w przypadku pozostałych ugrupowań zaproszenia dostali szefowie klubów, a w przypadku PiS stawi się cały klub, słyszymy, że nie ma w tym nic dziwnego.
-
Odmówili prezydentowi Nawrockiemu. Pałac odpowiada. „Maski opadły”
– Zaproszenia wystosowano do szefów klubów, ale w każdym zaproszeniu była informacja o tym, że szczegóły spotkania i wszelkie kwestie organizacyjne są do doprecyzowania. Niektóre kluby wysłały po kilka osób, a w przypadku PiS zdecydowano, że będzie to spotkanie z całym klubem. Nie ma w tym nic dziwnego, przecież to PiS wspierał prezydenta w kampanii wyborczej i to naturalne, że co jakiś czas prezydent chce się z posłami spotkać – tłumaczy nam jeden ze współpracowników głowy państwa.
I dodaje: – Formuła jak i agenda spotkań od początku były otwarte, każdy klub sam mógł zdecydować zarówno to, o czym chce rozmawiać z prezydentem jak i o tym, ilu posłów przyjdzie do Pałacu. Gdyby inni chcieli przyjść całym klubem, to wystarczyło zgłosić taką chęć i nie byłoby problemu. Tak, jak zrobił to PiS.
Cały klub PiS u Nawrockiego? „Dziś jest poczucie w Pałacu”
Klub PiS już na początku tygodnia rozesłał do wszystkich swoich posłów wiadomość z informacją o możliwości wzięcia udziału w spotkaniu z prezydentem w czwartek 29 stycznia o godzinie 18.
-
Sikorski zapowiada expose przed Sejmem. „Wcześniej niż zwykle”
– To nie pierwsze takie spotkanie z prezydentem, choć poprzednie nie odbywały się w Pałacu. Widać, że prezydent chce popracować nad lepszą współpracą z PiS. Dziś jest chyba poczucie w Pałacu, że to Karol prowadzi całą politykę opozycyjną wobec rządu, a PiS zajmuje się głównie walkami frakcyjnymi. Dobrze byłoby to zmienić i popracować nad większą synergią działań obozu prezydenta i PiS – mówi nam jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości.
– Może Karolowi uda się wyrwać PiS z letargu, w jaki popadliśmy po wygranej w wyborach prezydenckich, bo rzeczywiście przydałoby się, żebyśmy się bardziej wzięli do roboty – dodaje nasz rozmówca.
-
Stara legitymacja emeryta-rencisty znika. Resort pracy pokazał nowy dokument
-
Mocniej powieje chłodem. Daniel zmienia sytuację w pogodzie