-
15-letni chłopiec prowadził luksusowego Mercedesa-Maybacha GLS wartego około 1,6 mln zł i uderzył w bariery na trasie S11 koło Kępna.
-
Nastolatek był trzeźwy, przebywał w pojeździe sam i nie miał uprawnień do kierowania autem.
-
Samochód został zabrany przez 15-latka bez wiedzy rodziców. Okoliczności incydentu są nadal wyjaśniane.
-
W związku z uszkodzeniem infrastruktury drogowej sąd może zdecydować o obciążeniu rodziców kosztami napraw, jednak nie przewidziano dla nich kar w kodeksie karnym ani wykroczeń.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę, około godz. 3.40, na trasie S11 w kierunku Poznania. Kierujący Mercedesem-Maybachem stracił panowanie nad pojazdem, a następnie uderzył w bariery linowe oddzielające pasy jezdni.
Na miejscu pojawili się policjanci KMP w Kępnie. Funkcjonariusze ustalili, że za kierownicą luksusowego samochodu siedział 15-latek, który nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
„Był trzeźwy i podróżował sam. Sprawą zajmie się Sąd Rodzinny i Nieletnich” – przekazała Radiu SUD mł. asp. Anita Wylęga, oficer prasowa KPP w Kępnie.
Nastolatek zabrał samochód bez wiedzy rodziców. Spowodował wypadek
Nastolatek miał zabrać samochód bez wiedzy swoich rodziców. Wartość Maybacha – w zależności od wyposażenia – oszacowano na około 1,6 mln zł.
Nie wiadomo, dlaczego 15-latek zdecydował się zabrać auto ani dokąd zamierzał nim pojechać. Te okoliczności są przedmiotem dalszych ustaleń.
Policja przeprowadziła czynności z małoletnim w obecności jego opiekuna prawnego. Następnie sprawa została przekazana do sądu w Kępnie.
Uszkodzona bariera na S11. Kosztami mogą zostać obciążeni rodzice
Zdarzenie może mieć również konsekwencje finansowe, bo uszkodzona została infrastruktura drogowa, w tym bariery rozdzielające pasy jezdni.
– Sąd może m.in. zadecydować o pokryciu kosztów szkód wyrządzonych na S11. Jeśli małoletni nie posiada takich środków, wówczas można oczekiwać pokrycia kosztów naprawy bariery linowej na trasie przez rodziców – tłumaczyła dla o2.pl oficer prasowa KPP w Kępnie.
Jak zaznaczyła Anita Wylęga, w kodeksie karnym i kodeksie wykroczeń nie ma przepisów, które pozwalałyby na ukaranie rodziców nastolatka za sam fakt zdarzenia.
-
Tragiczny finał wakacji. 14-latek nie przeżył zderzenia z pociągiem
-
Jechali pod prąd, uderzyli w radiowóz. Polak wśród ofiar wypadku w Anglii