Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Krewny wilka zmienił swoje zachowanie. Przestał bać się ludzi

Przez Pokój Prasowy9 lipca, 20264 min odczytu

  • Kojoty w Ameryce Północnej tracą naturalny dystans wobec człowieka i wykazują zmienione zachowania.

  • Badacze z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej zaobserwowali wzrost liczby ataków kojotów na ludzi w Vancouver, szczególnie w Parku Stanleya.

  • Naukowcy wskazują, że dokarmianie kojotów oraz wzrost aktywności ludzi w miejskich parkach przyczyniły się do osłabienia ich lęku przed człowiekiem i częstszych konfliktów.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Zdaniem naukowców z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej w Vancouver kojoty zatracają naturalny lęk przed człowiekiem. Takie zachowanie zaobserwowano w Parku Stanleya leżącym niemal w granicach miasta, w zatoce Vancouver.

Kojoty przestały bać się ludzi. Aż 40 ataków w rok


Badania na ten temat opublikowano w czasopiśmie „Animal Behaviour”, gdzie czytamy, że konflikty między ludźmi a dzikimi zwierzętami w obszarach miejskich nasilają się i czasami powodują obrażenia lub śmierć ludzi i dzikich zwierząt. Konflikty zaostrzyły się w czasie pandemii COVID-19, gdy ludzie zaczęli chętniej i częściej korzystać z rekreacji na świeżym powietrzu. Dotyczy to także kojotów, które do tej pory trzymały dystans wobec ludzi i nie zdarzało się, by atakowały człowieka.

Tymczasem we wspomnianym Parku Stanleya w ciągu zaledwie jednego roku doszło do ok. 40 ataków kojotów na ludzi, które kończyły się pogryzieniami i zadrapaniami. Kojot jest zwierzęciem, które raczej poważniejszych obrażeń człowiekowi nie wyrządzi, aczkolwiek znane są przypadki śmierci spowodowanej przez tego drapieżnika. Tak było chociażby w 2009 r. w Parku Narodowym Cape Breton Highlands w Nowej Szkocji.

Kojot zajmuje w faunie Ameryki Północnej miejsce szczególne, które nam w Europie trudno zrozumieć. Nie mamy w środkowej Europie podobnego drapieżnika psowatego znajdującego się między wilkiem a lisem. Szakal złocisty z południowej części Europy (czasem zjawia się w Polsce) jest nieco mniejszy i nie tak wszędobylski oraz nie stanowi trwałego elementu ekosystemów całego kontynentu jak kojot.


Agresywne zachowania kojotów mogą mieć związek z habituacjąScience Photo LibraryEast News


Jego stała obecność w wielu miejscach Ameryki, także w miastach i na granicy miast, stwarza bezprecedensowe okazje do kontaktu ludzi z drapieżnikiem. I efekty są widoczne.

Kanadyjscy badacze z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej wykazali na bazie Vancouver, że dokarmianie kojotów i wzmożona aktywność rekreacyjna ludzi w parku osłabiły naturalny lęk zwierząt przed ludźmi. A to z kolei stworzyło to warunki do niespotykanego dotąd wzrostu liczby agresywnych zachowań kojotów w stosunku do ludzi, która jest wręcz zastanawiająca.

„Ofiary ataków kojotów najczęściej biegały po miejscach, które zamieszkują drapieżniki i były same w momencie ataku. To był czynnik decydujący, gdyż znaczenia nie miały ani wiek, ani płeć, ani wielkość atakowanego człowieka” – piszą naukowcy. Kojoty atakowały nawet, gdy biegacze mieli ze sobą psa.

Kojoty zapewne poczuły, że obszary, na których mieszkają zostały zagrożone. Reakcja zwierząt była silniejsza, bo w czasie pandemii zwiększyła się liczba osób korzystających z parków i lasów.

Wiele wskazuje na to, że dotychczasowe bojaźliwe i ostrożne zachowania wobec ludzi, którymi cechowały się kojoty od lat, to już przeszłość. Wszystko zaczęło się zmieniać. Zwierzęta przyzwyczaiły się do człowieka, a ponadto zaczęły widzieć w nim zagrożenie dla swego terytorium.


Samotny kojot o przenikliwym spojrzeniu stoi na ziemi obok powalonego, suchego pnia drzewa.

Kojot jest spotykany w zasadzie w całej Ameryce Północnej, łącznie z miastamidavidhoffmannphotography123RF/PICSEL


Habituacja u kojotów jest faktem


Taki proces nazywamy habituacją. Polega on na tym, że w ramach uczenia się zwierzęcia stopniowo zanika jego reakcja na jakiś bodziec, co jest reakcją układu nerwowego zwierzęcia na obciążenie nadmiarem takich bodźców. Zwierzęta przywykają i dostosowują się, a kojoty to doskonały przykład.

Nie jesteśmy w stanie zatrzymać procesu habituacji u zwierząt, takich jak miejskie drapieżniki – oceniają naukowcy. Trzeba jednak zareagować, tzn. można przewidywać konflikty wraz ze wzrostem aktywności ludzi w parkach, lasach i podobnych miejscach. A zatem można ostrzegać, edukować, a także rozpoznać miejsca legowisk zwierząt i trzymać ludzi z dala od nich.

Kolejnym wnioskiem jest to, że zabijanie kojotów, by zmniejszyć ich liczbę, to żadne rozwiązanie. Zwierzęta mnożą się szybko, a ponadto ich obecność w miastach ma także pozytywne skutki. Kojoty skutecznie polują na gryzonie, zwłaszcza szczury. Ich wyeliminowanie oznacza inwazję gryzoni.

Kojot preriowy – mniejszy krewny wilka

To mało doceniany, a jednak istotny symbol prerii Ameryki Północnej, którą zamieszkiwał od tysięcy lat. Przez niektóre plemiona indiańskie zwany był „małym wilkiem”. Kojot polował na preriach na małe kręgowce, zjadał resztki po ucztach wilków, pum czy niedźwiedzi, ale jako oportunista z czasem zaczął zamieszkiwać także miasta i zaglądać do śmietników. W wielu amerykańskich miastach spotyka się te drapieżniki. Jedna z największych miejskich populacji zamieszkuje Chicago, z kojotów znane są także Los Angeles, Toronto, Edmonton czy Denver, gdzie miejska populacja kojotów jest badana naukowo. W Nowym Jorku te zwierzęta żyją nawet w Central Parku.

Czytaj Dalej

Gdzie jest najwyższy klif w Polsce? Niemal 100 metrów nad poziomem morza

Rzadki olbrzym pojawił się w Grecji. Widok zapiera dech piersiach

Będzie wielka debata o klimacie w Sejmie. To pokłosie rekordowych upałów

Mieszkaniec Krakowa trzymał w piwnicy 148 węży. Grozi mu więzienie

Chiny pod wodą. Ulicami nagle spłynęły setki węży

Zaskakujący gość w hotelu. Ukradł butelkę wody i przestraszył się latarki

W Warszawie urodził się drugi najmniejszy jeleń świata. Zoo szuka imienia

Volkswagen zatrudnił 100 owiec. Dbają o fotowoltaikę pod fabryką w Polsce

Jak pozbyć się turkucia z ogródka? To podziemny buldożer

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.