Brak własnych złóż ropy naftowej to bardzo przykra okoliczność w 2026 roku, ale nic się w tej sprawie nie zmieni. Jak wiele innych krajów, Polska jest zmuszona kupować i sprowadzać ropę naftową z drugiego końca świata. Akurat z tej części, która jest w stanie wojny.
Hustawki cen za baryłkę ropy polski rząd nie jest w stanie zastrzymać. Kolejny raz zrobił to co mógł – w połowie sierpnia obniżył stawkę podatku VAT na paliwo do końca wakacji. I wakacje się skończyły.
Paliwa napędzają inflację. Wzrost cen wyzszy niż oczekiwany
Sytuacja na Bliskim Wschodzie miała się uspokoić, ale tak się nie stało. Porozumienie między USA i Iranem raz jest blisko, a następnego dnia – coraz dalej. W negocjacjach między USA a Iranem polski rząd udziału nie bierze – ta wojna rzeczywiście nie jest nasza, choć codziennie ponosimy jej konsekwencje. Ci, którzy aut nie mają, także je odczuwają płacąc coraz wyższe rachunki w sklepach, do których towar ktoś musi dowieźć.
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w sierpniu o 3,4 proc. w ujęciu rocznym – tak wynika z szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego. W porównaniu z lipcem ceny zwiększyły się o 0,4 proc. Analitycy spodziewali się niższego wzrostu cen – o 3,1 proc. rok do roku oraz o 0,1 proc. miesiąc do miesiąca. Stało się inaczej.
Winne są ceny paliw. W sierpniu były one aż o 24,2 proc. wyższe niż rok wcześniej. W lipcu 2026 roku wzrost wynosił 15,8 proc. Z miesiąca na miesiąc podrożały o 5,2 proc. Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest nadal daleka od pokojowej.
Aktualne ceny paliw na pylonach. Rząd wini prezydenta
Kierowcy, którzy dziś zaczęli dzień od tankowania mogli tylko wciagnąć głęboko powietrze do płuc. 31 sierpnia litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,64 zł, litr benzyny 98 – 7,46 zł/litr, a olej napędowy 7,31 zł za litr.
1 września sytuacja się zmieniła. Za benzynę 95 trzeba już zapłacić 7,64 zł, za PB98 – 8,49 zł, a za litr oleju napędowego 8,39 zł. Niemal o złotówkę więcej na litrze.
Rząd tłumaczy Polakom, że podatku VAt od paliw w nieskończoność obniżac nie mozna – budżet państwa tegpo nie wytrzyma. Byłoby inaczej, gdyby prezydent podpisał ustawę o nadzwyczajnych zyskach od koncernów paliwowych. Ale jej nie podpisał, tylko skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Miał wątpliwości, czy ustawy nie łamią zasady, zgodnie z którą prawo nie działa wstecz.
„Prezydent zablokował finansowanie pakietu CPN na kolejne tygodnie i miesiące” – mówił minister energii Miłosz Motyka.