-
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział wydanie obwieszczenia o rozpoczęciu procedury wyboru członków KRS w przypadku braku podpisu prezydenta Karola Nawrockiego pod nowelizacją ustawą o KRS.
-
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek informował, że w razie prezydenckiego weta sędziowie zostaliby wybrani do nowej Krajowej Rady Sądownictwa według starych przepisów.
-
Rząd i opozycja spierają się o konstytucyjność i tryb wyboru członków KRS, a PiS oraz Kancelaria Prezydenta krytykują nowelizację ustawy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Jeśli nie doczekam się na podpis prezydenta pod ustawą o KRS, wydam w przeciągu dwóch dni obwieszczenie o rozpoczęciu procedury wyboru członków KRS – ogłosił we wtorek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Zaznaczył, że „nie jest to dobre prawo w oparciu o które wyda to obwieszczenie, ale prawo obowiązujące”. – Istnieje szansa poprawienia tego prawa. Ustawa leży u pana prezydenta – mówił Czarzasty.
Nowelizacja ustawy o KRS. Marszałek Sejmu zapowiada kroki
Marszałek Sejmu przed wtorkowym posiedzeniem apelował do sędziów, aby wzięli udział w wyłanianiu członków Krajowej Rady Sądownictwa.
– Jestem zmuszony do tego, aby w przeciągu dwóch dni podpisać stosowne obwieszczenie według starego prawa, jeżeli pan prezydent Karol Nawrocki nie podpisze nowego, które wyeliminuje te skandaliczne decyzje o unieważnieniu wyroków, o których mówiłem – zauważył Czarzasty.
Stwierdził, że „będzie zmuszony podpisać obwieszczenie według starego prawa, z którym się nie zgadza, ale prawo jest prawem”. – Jeśli w tym czasie prezydent podpisze ustawę, to będziemy zmieniali procedurę. Nie widzę tu problemu – dodał marszałek Sejmu.
„Plan B” na wypadek weta prezydenta. Żurek wyjaśnia
W poniedziałek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek mówił, że w przypadku jeśli prezydent zawetuje nowelę ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, zostanie podjęta próba, aby sędziów do nowej Rady wybrać oddolnie przez środowisko sędziowskie w ramach „starej ustawy” o KRS.
Szef resortu tłumaczył, że „plan B” na wypadek sprzeciwu prezydenta polega na tym, że „musimy procedować na starej ustawie”. Jak wyjaśnił, aby mógł powstać nowy KRS na podstawie obecnie obowiązującej ustawy, „musimy spróbować oddolnie wybrać tych piętnastu sędziów przez środowisko sędziowskie”.
Żurek dodał, że wówczas parlament miałby zatwierdzić nowych sędziów, nie wybierać. – Parlament, czyli większość demokratyczna, która dzisiaj rządzi, musiałaby zatwierdzić tę grupę. Nie dokonywać wyboru, bo jak dokona wyboru, to popełni ten grzech, który kiedyś popełnił PiS i to będzie zakwestionowane – stwierdził szef MS.
Spór wokół KRS. Nowelizacja ustawy u prezydenta
Zgodnie z obowiązującą ustawą o KRS marszałek Sejmu ma ogłosić wybory członków-sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa najpóźniej w środę, co wynika z czteroletniej kadencji obecnych sędziowskich członków kończącej się 12 maja (obecnych członków wybrano 12 maja 2022 r.).
Nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i powiązaną z nią nowelę Kodeksu wyborczego Sejm uchwalił 23 stycznia, pięć dni później bez poprawek przyjął ją Senat, skąd trafiła do prezydenta. Zgodnie z jej zapisami 15 sędziów-członków KRS ma być wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach – organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą – przez wszystkich sędziów w Polsce, a nie – jak dotychczas – przez Sejm. Zmianę krytykuje PiS, rząd przekonuje, że uczyni ona KRS konstytucyjną.
W nowej KRS mają być reprezentowani sędziowie wszystkich rodzajów i szczebli sądów: powszechnych, wojskowych, administracyjnych oraz Sądu Najwyższego i NSA. Kandydować mogliby sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem orzeczniczym i 5-letnim w danym sądzie, co otwiera drogę także części tzw. neosędziów.
Nowelizację otwarcie krytykuje m.in. szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, który zarzucił jej niezgodność z konstytucyjną zasadą zwierzchności narodu jako suwerena, ze względu na to, że wybór 15 sędziów-członków KRS zostanie przekazany wyłącznie sędziom bez kontroli demokratycznej.
Krytyka nowelizacji wpisuje się w szerszy spór o reformę KRS, zapoczątkowany zmianami po nowelizacji ustawy o KRS w grudniu 2017 r. za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy. W wyniku tych zmian sędziowska część KRS przestała być wybierana przez środowisko sędziowskie, a zaczęła przez Sejm.
W ocenie krytyków tego rozwiązania oznacza to upolitycznienie KRS jako organu stojącego na straży niezależności sądów oraz pozostaje w sprzeczności z konstytucyjną zasadą trójpodziału władz. W konsekwencji kwestionowany jest status sędziów powoływanych przy udziale KRS od 2018 r. (tzw. neosędziów) z uwagi na procedurę nominacyjną, która – według obecnych władz – powołujących się na orzeczenia TSUE, ETPC, a także Sądu Najwyższego – jest wadliwa i narusza standardy niezależności sądu.