-
Podczas programu na żywo w Telewizji Republika doszło do nietypowej sytuacji z udziałem Krzysztofa Szczuckiego, byłego ministra i prezesa Rządowego Centrum Legislacji.
-
Prowadzący Miłosz Kłeczek próbował nakłonić Szczuckiego do napisania oświadczenia o wycofaniu się ze stowarzyszenia Rozwój Plus i powrocie do Prawa i Sprawiedliwości, lecz polityk odmówił.
-
W związku z rozłamem w PiS Komitet Polityczny partii przekazał nazwiska stronników byłego premiera rzecznikowi dyscyplinarnemu, ale nie podjął decyzji o ich wykluczeniu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do nietypowej sytuacji doszło we wtorek wieczorem podczas programu na żywo prowadzonego przez Miłosza Kłeczka na antenie Telewizji Republika. Wśród gości zgromadzonych w studiu znalazł się także Krzysztof Szczucki.
Polityk ten, pełniący w przeszłości funkcję ministra edukacji w dwutygodniowym rządzie Mateusza Morawieckiego, jest obecnie związany z powołanym do życia przez byłego premiera stowarzyszeniem Rozwój Plus.
Nietypowa sytuacja w programie na żywo. Krzysztof Szczucki otrzymał „lojalkę” do podpisu
– Ja panu profesorowi to ułatwię. Proszę, panie profesorze, ma pan kartkę czystą, długopis, pan pisze – powiedział redaktor Kłeczek, podchodząc do Szczuckiego i wręczając mu papier.
Gospodarz programu pochylił się następnie nad politykiem i ponad jego ramieniem zapisał na kartce tytuł dokumentu. Następnie wyprostował się i zaczął dyktować.
– Niech pan pisze. Ja, niżej podpisany, profesor Szczucki, oświadczam, że wycofuję się ze stowarzyszenia Rozwój Plus i wracam na łono partii matki Prawo i Sprawiedliwość – naciskał, podczas gdy były minister zaczął tłumaczyć, że kierownictwo PiS przygotowało właściwy wzór.
Sytuacji towarzyszył śmiech pozostałych zgromadzonych w studio polityków. – Jednocześnie deklaruję, że od dzisiaj będę dbał o jedność w obozie solidarnościowym i niepodległościowym – dyktował dalej prowadzący. Szczucki się jednak nie ugiął i nie zdecydował na złożenie oświadczenia.
Rozłam w PiS. Zwrot po spotkaniu kierownictwa
Redaktor Kłeczek odniósł się w ten sposób do niedawnego rozłamu, do którego doszło w szeregach Prawa i Sprawiedliwości.
Część polityków ugrupowania, z Mateuszem Morawieckim na czele, nie przystała na ultimatum Jarosława Kaczyńskiego i nie zrezygnowała z członkostwa w stowarzyszeniu Rozwój Plus, nie składając właśnie podobnego oświadczenia, jakiego na wizji nie podpisał Szczucki.
W związku z tą sytuacją we wtorek wieczorem zebrał się Komitet Polityczny PiS, który, wbrew oczekiwaniom, nie zdecydował o wykluczeniu stronników byłego premiera z ugrupowania. Ich nazwiska zostały przekazane rzecznikowi dyscyplinarnemu partii.
– Rząd będzie się bardzo cieszył, jeżeli my (…) będziemy zajmować się samymi sobą – powiedział Mateusz Morawiecki, na gorąco komentując w Polsat News decyzję kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości.
Morawiecki przed posiedzeniem członków stowarzyszenia Rozwój Plus ocenił, że ruch PiS to „próba przeciągania serialu, który nie służy RP„.
-
Kluczowy ruch po burzy w PiS. Najwyższe władze partii zdecydowały
-
Morawiecki wytrąca PiS asa z ręki. „Złożył rezygnację”