Nazwą „wieczne chemikalia” (PFAS) określa się związki chemiczne wytworzone sztucznie dla celów przemysłowych oraz użytku codziennego, które, nie ulegają biodegradacji. Ocenia się, że po ostatnich 30 latach ich stosowania do środowiska wprowadzono ponad 4 mln ton tych substancji.
Związki te produkowane są w małych ilościach od ponad 70 lat, ale nagromadziły się w ilościach zagrażających wielu żywym organizmom. Prawie wszyscy mamy je w krwi. Docierają do nas głównie z wodą i żywnością, ale również z powietrzem.
– Dopiero jak zauważono, że chemikaliów nie ubywa, zwrócono na to uwagę. Przypuszcza się, że każdy z nas w otoczeniu ma ok. 200 produktów zawierających PFAS – mówi prof. Gawroński.
-
Naukowcy przecierają oczy. Ptaki uodporniły się na „wieczne chemikalia”
-
Zbadali ryby pływające w Bałtyku. Ekolodzy łapią się za głowy
Telonowe patelnie zawierają chemikalia
W 1938 r. wraz z wynalezieniem teflonu funkcje nieprzywierania, odporność na temperaturę i zabrudzenia stały się popularne w całych Stanach Zjednoczonych. Wszyscy chcieli mieć patelnie, które łatwo się czyści, a żywność nie przykleja się do powłoki. Potem PFAS zaczęto dodawać do materiałów syntetycznych, kosmetyków, opakowań na żywność, mebli i wielu innych produktów codziennego użytku.
Badanie przeprowadzone w 1973 r. przez Haskell Laboratory firmy DuPont wykazało, że 4-godzinna ekspozycja na opary emitowane przez naczynia kuchenne zawierające politetrafluoroetylen należący do podgrupy PFAS, podgrzane do 280 °C powodowały śmierć papug.
Konwencja Sztokholmska, która jest międzynarodowym traktatem, eliminującym m.in. z produkcji potencjalnie niebezpieczne związki z grupy PFAS (objęla zakazem m.in. PFOS od 2009 r.), PFOA (od 2020 r.) oraz PFHxS (od 2022 r.) wraz z ich solami i związkami pokrewnymi.
Produkty dostępne obecnie na rynkach znacząco różnią się od pierwszych nieprzywierających naczyń. PFOA wycofano z użycia i zastąpiono go innym związkiem.
Wraz z rosnącą świadomością na temat wpływu i obecności substancji PFAS, zaczęto sprzedawać ich warianty. Jednym z takich związków jest polimer PTFE – związek chemiczny stosowany obecnie w wielu produktach konsumenckich, nadający materiałom pożądane właściwości zapobiegające przywieraniu, zwłaszcza patelniom.
PTFE, czyli politetrafluoroetylen (teflon) należy do podgrupy zwanej polimerami fluorowanymi. PTFE jest zdecydowanie najpopularniejszym materiałem w tej grupie; stanowi około połowę rynku.
Niewiele wiadomo o tym, gdzie na świecie produkowane są PTFE i inne polimery fluorowane. Nie obowiązują żadne przepisy zobowiązujące producentów chemikaliów do ujawniania tych informacji. Światowa Organizacja Zdrowia i Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności uznały PTFE za materiał bezpieczny dla zdrowia ludzkiego i odpowiedni do kontaktu z żywnością.
Kraje Europy nie chcą PFAS w środowisku. Ale teflon zostaje
W obrębie UE pięć państw członkowskich (Szwecja, Niemcy, Dania, Holandia, Norwegia) przesłało do tej propozycje wprowadzenia ograniczeń stosowania wszystkich PFAS (z wyjątkiem „niezbędnych”).
Ustawa, która weszła w życie we Francji na początku 2026 r., zakazuje wytwarzania, importu i sprzedaży większości produktów, które mogą być wyprodukowane bez trujących związków zwanych PFAS. Dotyczy to m.in. kosmetyków i odzieży, ale nie najbardziej popularnych produktów zawierających PFAS, czyli teflonowych patelni.
Firmy produkujące ptaelnie teflonowe utrzymują, że badania europejskie i amerykańskie dowodzą, iż PTFE jest nieszkodliwy. Jest bezpieczny, nawet jeśli przedostanie się do organizmu. Najbardziej problematyczną kwestią według ekspertów pozostaje nie wpływ teflonu na zdrowie, ale coraz większa obecność PFAS w środowisku.