Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Kuzyni z Wybrzeża Kości Słoniowej zostali Rosjanami. Wcześniej trafili na front

Przez Pokój Prasowy26 października, 20264 min odczytu


  • Dwóm kuzynom z Wybrzeża Kości Słoniowej wręczono rosyjskie paszporty po tym, jak służyli w oddziałach szturmowych armii Rosji.

  • Ukraiński wywiad ustalił, że Rosja zwerbowała do swojego wojska niemal 46 tysięcy cudzoziemców ze 151 państw świata.

  • Niezależna komisja ONZ potwierdziła dowody na handel ludźmi i przymusowe wcielanie cudzoziemców do rosyjskich sił zbrojnych.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Rosyjskie paszporty wręczono mężczyznom 23 października podczas uroczystości w Czeboksarach. Dokumenty przekazał zastępca szefa regionalnego urzędu do spraw migracji. Według rosyjskich władz obaj kuzyni zostali odznaczeni Orderami Męstwa.

Rosyjskie obywatelstwo po służbie w oddziałach szturmowych


Z komunikatu MSW wynika, że latem 2025 r., po ukończeniu kursów przygotowujących do podjęcia studiów w Czuwaszji, mężczyźni zawarli kontrakty z rosyjskim Ministerstwem Obrony. Resort przedstawia ich zaciąg jako dobrowolny.

Kuzyni mieli służyć w oddziałach szturmowych, ratować rannych żołnierzy i sami odnieść obrażenia. MSW stwierdziło, że „zasłużyli na prawo nazywania się Rosjanami„, wielokrotnie ryzykując życie i pomagając towarzyszom broni.

Według resortu po upływie kontraktów urzędnicy pomogli im przygotować dokumenty potrzebne do uzyskania obywatelstwa. Zastosowano uproszczoną procedurę, przewidującą rozpatrzenie wniosku w ciągu miesiąca. MSW podało, że obejmuje ona cudzoziemców, którzy po 24 lutego 2022 r. podpisali przynajmniej roczny kontrakt z resortem obrony, oraz członków ich rodzin.

Rosja zwiększa werbunek w Afryce. Bloomberg podaje liczby


Rosja rozszerza poszukiwania żołnierzy w państwach afrykańskich. Bloomberg poinformował 26 października, powołując się na prezentację uzyskaną od osób zaznajomionych z ukraińskim wywiadem, że kampania ma służyć uzupełnianiu strat i braków kadrowych rosyjskiej armii.

Według cytowanych danych od stycznia do końca września 2026 r. Rosja zwerbowała 699 obywateli Burundi i 530 obywateli Zimbabwe. W całym poprzednim roku było to odpowiednio 30 i 65 osób. Wzrost rekrutacji odnotowano również w Demokratycznej Republice Konga, Sierra Leone, Sudanie i Kamerunie.

Ukraińska strona miała zidentyfikować łącznie 45 959 cudzoziemców ze 151 państw, którzy podpisali kontrakty z rosyjskim wojskiem. Wśród nich było 5451 osób z krajów afrykańskich. Dane dotyczą zidentyfikowanych kontraktowców, nie liczby żołnierzy aktualnie przebywających na froncie.

Według ustaleń przytoczonych przez agencję rekruterzy coraz częściej kierują działania do państw ze słabym sądownictwem, ograniczoną wolnością mediów i niskimi standardami demokratycznymi. Kandydatów przyciągają obietnice pieniędzy, zatrudnienia oraz rosyjskiego obywatelstwa. W części ofert pomija się informację o możliwości skierowania na wojnę.

Werbunek objął także Madagaskar, który po wojskowym przewrocie w 2025 r. zacieśnił współpracę z Moskwą. Rosyjscy instruktorzy szkolili miejscowych żołnierzy, a Rosja dostarczała sprzęt wojskowy. Przywódca kraju, pułkownik Michaël Randrianirina, spotkał się z Władimirem Putinem w lutym 2026 r.

„Le Monde” opisał historię 36-letniego Malgasza przedstawionego pod pseudonimem Toky. Według jego siostry zginął 12 sierpnia, pierwszego dnia na froncie. Rekruterzy mieli obiecywać mu pieniądze, obywatelstwo po sześciu miesiącach i zadania przy ochronie granicy. Rodzina przekazała, że po przyjeździe otrzymał 600 tys. rubli.

Komisja ONZ alarmuje. Oszustwa i przymus przy wcielaniu cudzoziemców


Niezależna Międzynarodowa Komisja Śledcza do spraw Ukrainy poinformowała 26 października, że zgromadziła przekonujące dowody handlu ludźmi z 29 państw, prowadzonego w celu wcielania ich do rosyjskich sił zbrojnych.

Według komisji pośrednicy przedstawiali się jako legalne firmy, niekiedy deklarując poparcie władz. Organizowali wizy i podróż. Po przyjeździe mężczyzn zmuszano do podpisywania rosyjskojęzycznych kontraktów z ministerstwem obrony, a następnie kierowano do niebezpiecznych zadań na froncie. Komisja wskazała na wysoki stopień koordynacji między pośrednikami a rosyjskimi władzami.

Podobne mechanizmy opisała we wrześniu Amnesty International. Organizacja zebrała relacje o fikcyjnych ofertach pracy w transporcie, ochronie, budownictwie i IT. Części osób obiecywano obowiązki kucharzy lub kierowców z dala od walk. Po podpisaniu dokumentów odbierano im paszporty i telefony oraz ograniczano możliwość opuszczenia jednostek.

Amnesty przytoczyła m.in. przypadek obywatela RPA, który odpowiedział na ofertę pracy kierowcy w Polsce. Pośrednik polecił mu polecieć do Moskwy po ciężarówkę. Według żony mężczyzny na miejscu odebrano mu rzeczy i oznajmiono, że zostaje żołnierzem. Wielu rozmówców organizacji trafiło do walki po około dwóch tygodniach szkolenia.

Państwa afrykańskie próbują zatrzymać rekrutację


Sprawą zajmują się również afrykańskie władze. Kenijski parlament informował we wrześniu o ponad tysiącu obywateli, którzy mogli zostać zwerbowani do zagranicznej służby wojskowej. Komisjom przedstawiono informacje o obietnicach rosyjskiego obywatelstwa, wynagrodzenia około 350 tys. szylingów miesięcznie i premii do 1,2 mln szylingów.

W sierpniu Botswana poinformowała o udaremnieniu wyjazdu ośmiu obywateli zatrzymanych na lotniskach w Botswanie, RPA i Etiopii. Minister spraw zagranicznych Phenyo Butale mówił wówczas o 22 osobach wciągniętych w oszukańcze schematy rekrutacyjne.

Według relacji z publikacji Bloomberga Kenia i Ghana bezpośrednio domagały się od Moskwy zaprzestania werbowania ich obywateli. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nie odpowiedział agencji na prośbę o komentarz.

Źródło: „Le Monde”, Bloomberg

Czytaj Dalej

USA. Biskupi krytykują Biały Dom po spotkaniu z Donaldem Trumpem

Niemieccy komandosi przygotowują się na najgorsze. Gotowi w cztery godziny

USA. Donald Trump kontra Bill Maher. Prezydent uderza w komika

Wojna na Ukrainie. Europejskie potęgi planują ruch. Polska wśród nich

Węgry. Péter Magyar idzie śladem Donalda Tuska? Stan rozliczeń

Wojna na Ukrainie. Kijów uderzył w nocy w kluczowe zakłady w mieście Jelec

Ebola w Nigerii. Żona szwajcarskiego dyplomaty ewakuowana

Claude uzyskał dane wyborców w stanie Georgia. „Bez udziału człowieka”

Hiszpania. Wypadek autobusu w Katalonii. Pojazd runął ze zbocza

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.