Kuna leśna należy do rodziny łasicowatych. Zwana jest także tumakiem. Drapieżniki ważą maksymalnie ok. 2 kg i występują w Europie oraz części Azji. W Polsce można spotkać je niemal w całym kraju, choć są u nas dość rzadkie.
Zwierzęta te mają charakterystyczne brązowe futro z jasną, kremową plamą na piersi. Wyróżnia je także stosunkowo duży, puszysty ogon. Kuny leśne – jak sugeruje nazwa – można napotkać w młodych lasach, ale i na łąkach czy wrzosowiskach.
Okazję do takiego właśnie spotkania w lasach Małopolskich miała pani Małgorzata, która przesłała zdjęcia kuny leśnej leśnikom z Nadleśnictwa Nawojowa. Zwierzę doskonale się wspina – zauważają leśnicy.
„Potrafi skakać między konarami drzew na odległość nawet czterech metrów!” – podaje Nadleśnictwo Nawojowa w mediach społecznościowych. „W przeciwieństwie do swojej kuzynki, kuny domowej, unika sąsiedztwa człowieka i preferuje głębokie lasy” – zauważają leśnicy.
Jak jednak podkreślili, kuna leśna w polskim ekosystemie może też narobić szkód. „Kuna ma swoją ciemną stronę… Jako nocny drapieżnik stanowi poważne zagrożenie dla głuszca – gatunku chronionego i zagrożonego wyginięciem” – podkreśliło nadleśnictwo.
Głuszce są aktywne w dzień. W nocy śpią na gałęziach i są dość nieporadne, co czyni je łatwym kąskiem dla kuny. Drapieżniki polują na młode głuszców, a nawet dorosłe osobniki. Wyjadają też jaja z naziemnych gniazd.
W Polsce cały czas trwają próby przywrócenia głuszców do natury. Ten wielki kurak lubi rozległe, stare bory o gęstym podszycie i mieszane z bogatą strukturą (rozbudowane runo i podszyt). Takich lasów jest niestety u nas coraz mniej. Ptakowi zagrażają także drapieżnicy – i ci wielcy, i mali, jak kuna. Duże rozmiary i niewiele naturalnych kryjówek sprawiają, że głuszec nie jest mistrzem ucieczki i stosunkowo łatwym celem.