W skrócie
-
W okolicach Żelizny w powiecie radzyńskim znaleziono szczątki obiektu przypominającego drona.
-
Policja zabezpieczyła teren i powiadomiła odpowiednie służby, w tym Żandarmerię Wojskową oraz prokuraturę.
-
Prawdopodobnie dron przekroczył polską granicę podczas wrześniowego ataku Rosji na Ukrainę i był jednym z 21 rosyjskich dronów naruszających polską przestrzeń powietrzną.
„Dziś około godz. 13.00 w m. Żelizna pow. radzyński, mężczyzna podczas spaceru po lesie zauważył części obiektu przypominające drona” – przekazała lubelska policja. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren.
„Powiadomiliśmy odpowiednie służby, w tym Żandarmerię Wojskową w Białej Podlaskiej oraz Prokuraturę Rejonową w Radzyniu Podlaskim” – dodano.
– Zabezpieczamy teren i czekamy na przyjazd Żandarmerii Wojskowej, która przejmie tę sprawę – przekazała Interii rzeczniczka prasowa lubelskiej policji.
Drony przekroczyły polską granicę we wrześniu
W nocy z 9 na 10 września Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w trakcie ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony.
Jak podkreślono, „był to akt agresji, który stworzył realne zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych obywateli”. Na rozkaz Dowódcy Operacyjnego RSZ natychmiast uruchomiono procedury obronne.
Te drony, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, zostały zestrzelone przez polskie i sojusznicze lotnictwo. Był to pierwszy przypadek w nowoczesnej historii Polski, kiedy w przestrzeni powietrznej kraju Siły Powietrzne użyły uzbrojenia.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował 12 września, że według informacji Kancelarii Prezydenta polską granicę przekroczyło 21 rosyjskich dronów. Doniesienia te potwierdził szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Szczątki rosyjskich dronów znaleziono dotychczas głównie w województwach lubelskim, mazowieckim, świętokrzyskim i łódzkim.
Po wydarzeniach z września sekretarz generalny NATO Mark Rutte i dowódca sił sojuszniczych w Europie (SACEUR) gen. Alexus Grynkewich poinformowali w rozpoczęciu operacji „Wschodnia Straż”. Jej głównym zadaniem jest wzmocnienie obrony powietrznej wschodniej flanki Sojuszu, zwłaszcza Polski. W jej ramach sojusznicy wysłali do naszego kraju dodatkowy sprzęt oraz żołnierzy.