Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Lokalne

Lubogoszcz. Katastrofa śmigłowca w Małopolsce. Zginął pilot

Przez Pokój Prasowy4 czerwca, 20262 min odczytu

W skrócie

  • Pilot śmigłowca, którego wrak odnaleziono w rejonie góry Lubogoszcz obok Kasiny Wielkiej, zginął w katastrofie.

  • Śmigłowiec Robinson R44 Raven II zniknął z radarów w nocy podczas prywatnego lotu powrotnego do Polski z zagranicy.

  • Akcja poszukiwawcza była utrudniona przez trudne warunki pogodowe, teren oraz gęstą mgłę, a przyczyny wypadku bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych i prokuratura.

– Podczas poszukiwań, które trwały od wczesnych godzin rannych, jedna z ekip na zboczu góry Lubogoszcz odnalazła wrak śmigłowca, z którym stracono łączność. W środku znajdowało się ciało pilota – przekazała Interii asp. Anna Zbroja-Zagórska z małopolskiej policji.

Jak dodała policjantka, na pokładzie maszyny znajdowała się jedna osoba.

Katastrofa śmigłowca w Małopolsce. Nie żyje pilot


Służby otrzymały zgłoszenie o maszynie Robinson R44 Raven II, która zniknęła z radarów w czwartek o godz. 1.30. Z danych radarowych monitorujących ruch lotniczy wynika, że śmigłowiec był obserwowany przez system ADS-B na wysokości około 850-1000 metrów nad poziomem terenu. Następnie sygnał został nagle utracony.

Policja ujawniła, że w czasie feralnego rejsu śmigłowiec wracał do kraju z zagranicy. Według nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP maszyna wykonywała prywatny lot związany z podróżą na Węgry.

Początkowo poszukiwania prowadzono głównie w rejonie Kasiny Wielkiej i Kasiny Małej w powiecie limanowskim, gdzie po raz ostatni zarejestrowano sygnał maszyny.


Katastrofa śmigłowca w MałopolsceFlight Radarmateriał zewnętrzny


Oficjalne przyczyny tragedii nie są znane, jednak jak przekazała w rozmowie z Interią policja, w czasie prowadzenia akcji poszukiwawczej panowały trudne warunki atmosferyczne. Służby dysponujące sprzętem takim, jak drony, przez gęstą mgłę zmuszone były wyruszać w rejon poszukiwań pieszo.

– To trudny teren, zalesiony. Widoczność była praktycznie zerowa – podkreśliła Anna Zbroja-Zagórska.

Małopolska. Śmigłowiec zniknął z radarów. Skomplikowana akcja służb


Jak doprecyzował rzecznik prasowy małopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP kpt. Hubert Ciepły działania odbywały się z udziałem grupy dronowej (z pow. bocheńskiego) quadów i ponad 70 strażaków PSP i OSP.

Na miejscu katastrofy pracują policjanci pod nadzorem prokuratora. Teren został zabezpieczony do czasu przeprowadzenia oględzin i rozpoczęcia czynności przez specjalistów zajmujących się badaniem przyczyn wypadków lotniczych.

Okoliczności katastrofy będą wyjaśniać: Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuratura.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Bocian Krutek odlatuje z Polski. Przyrodnicy będą go śledzić

Sanok. Tylko drewniany krzyż ocalał z pożaru kościoła. „To dla nas znak”

Wypadek autokaru z Polakami na Węgrzech. Jest decyzja wojewody podkarpackiej

Swarzędz. Policja poszukuje mężczyzny, który postrzelił kobietę

Rzeszów. Wojewoda zabrała głos po wypadku polskiego autokaru

Dąbrówka Szczepanowska. Pożar drewnianego domu. Dwie osoby nie żyją

Sanok. Pożar skansenu. Zabytkowy kościół doszczętnie spłonął

Chlewnica. Pożar w zakładzie, podczas akcji gaśniczej ucierpiało siedmiu strażaków

Konotopie. Fundatorzy największego pomnika maryjnego w Europie zabrali głos

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.