Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł we wspomnieniach swoich podopiecznych

Przez Pokój Prasowy24 kwietnia, 20265 min odczytu

  • Podopieczni i współpracownicy Łukasza Litewki wspominają go jako osobę zaangażowaną w pomoc potrzebującym dzieciom i rodzinom, m.in. organizując zbiórki i zapewniając wsparcie dla osób chorych oraz remonty w domach dziecka.

  • Litewka aktywnie angażował się w działania na rzecz zwierząt, podejmując inicjatywy takie jak poprawa warunków w schroniskach czy interwencje w sprawie transportu konnego spod Morskiego Oka.

  • Fundacje wspierające zwierzęta wyraziły wdzięczność za przekazany sprzęt i realną pomoc.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Pięć lat temu na świat przyszedł mały Joachim, stając się uosobieniem marzenia swojego taty – Macieja. Niestety, wkrótce po narodzinach okazało się, że niemowlę zmaga się z atakami padaczki.

Jedyną szansą na poprawę funkcjonowania dziecka było kosztowne leczenie w amerykańskiej klinice Mayo. Zdesperowany ojciec zdecydował, że zrobi wszystko, by umożliwić synowi przejście tej kuracji.

Historię małego Joachima i jego taty Macieja duża część internautów poznała dzięki posłowi Łukaszowi Litewce, który aktywnie promował zbiórkę funduszy na terapię dziecka. To jeden z wielu przykładów zaangażowania polityka w pomoc potrzebującym.

„Nie tak się umawialiśmy”. Podopieczni Łukasza Litewki żegnają swojego dobroczyńcę


Po tym, jak Polskę obiegły doniesienia o śmierci Litewki, na profilu „maciejimalgosia”, prowadzonym na Instagramie przez ojca Joachima, pojawiły się przepełnione goryczą słowa.

„Łukasz… Nie tak się umawialiśmy. Mieliśmy wrócić, miałeś poznać Jojo, wytulić go. Mieliśmy zrobić Wam razem zdjęcie. Mówiłeś, że to będzie 'najdroższe zdjęcie na świecie’. Wciąż w to nie wierzymy, to nie może być prawda” – napisał mężczyzna.

Ojciec chłopca przyznał, że widział w Litewce „mitycznego Atlasa dźwigającego na swych barkach Ziemię”. „Niosłeś ciężki Krzyż. Krzyż ze stali, najszlachetniejszy ze wszystkich. Nie opuściłeś go nawet na chwilę” – napisał Maciej.

Poseł angażował się w pomoc potrzebującym dzieciom. „Serce pękło na pół”


Łukasza Litewkę wspomina w rozmowie z Interią także Piotr Staniucha, założyciel fundacji Niosę Pomoc, współpracujący w przeszłości z posłem.

– Organizowaliśmy akcję MalujeMy dla dzieci z domów dziecka. Chcieliśmy zaprosić do niej Łukasza Litewkę. Dzieciaki zrobiły baner z napisem: „Łukasz Litewka, pomożesz?”. Zdjęcie do niego dotarło – opowiada. Jak podkreśla, reakcja była natychmiastowa. – Wystarczył dzień. Po nagłośnieniu sprawy przez posła kurier dosłownie chodził w tę i z powrotem, nosząc paczki do domu dziecka – opisuje. Z pomocą parlamentarzysty udało się wspomóc cztery placówki: wykonano dwa remonty, ufundowano siedem basenów.

Działaczom udało się połączyć siły także w pomocy rodzinie ze Śląska. Syn Olgi cierpi na dziecięce porażenie mózgowe czterokończynowe spastyczne. W bloku, w którym żyje rodzina, winda zatrzymuje się co drugie piętro. Mija to, na którym mieszka chory Kamil. Każda jego wizyta u lekarza wiązała się z dźwiganiem chłopca razem z wózkiem i całym sprzętem medycznym. Aż w bloku pojawiła się specjalna platforma.

– Serce pękło na pół. Łukasz zawsze będzie w naszych sercach i nie tylko dlatego, że pomógł naszemu Kamilkowi, ale dlatego, że pomagał wszystkim, którzy tego potrzebowali – mówi Interii Olga. Wspomina rozmowy z posłem: ciepłe i pełne wsparcia.

Rodzina Kamila poznała Litewkę osobiście podczas organizowanego przez niego Zwierzogrania. – Zwykły, normalny człowiek. Bardzo chciał poznać Kamilka, który nie mógł być na Zwierzograniu. Byliśmy już umówieni na czerwiec na spotkanie. Niestety, los zdecydował inaczej – mówi kobieta.

– Dzięki wam nasz Kamil może dziś oglądać świat, z którego ty, Łukaszu, niestety tak szybko odszedłeś – słyszymy od Olgi.


Starszy brat Kamila, Łukasz Litewka i OlgaINTERIA.PL


Bracia mniejsi na równi z ludźmi. „Stanąłeś twarzą w twarz ze wściekłymi fiakrami”


Działania Łukasza Litewki to nie tylko pomoc ludziom, to również ogromne zaangażowanie w sprawy „braci mniejszych” – wysiłki na rzecz poprawy losu zwierząt w schroniskach, czy starania posła dotyczące wycofania transportu konnego spod Morskiego Oka.

„Rzuciłeś wszystko i przyjechałeś. Stanąłeś twarzą w twarz ze wściekłymi fiakrami i próbowałeś im tłumaczyć. Tłumaczyć rzeczy, których oni nie rozumieli. Empatię. Szacunek do zwierząt. Ich cierpienie. To był zaszczyt z Tobą współpracować” – pisała w mediach społecznościowych adwokat Katarzyna Topczewska, wspomagająca akcję w Zakopanem.

Jak napisała prawniczka wkrótce po śmierci Litewki, „konie i inne zwierzęta straciły dzisiaj swojego sojusznika„. „Zostawiłeś po sobie pomnik zbudowany za życia, a nimi są te wszystkie wyleczone dzieci i uratowane przed śmiercią zwierzęta” – wskazała.

Fundacje na rzecz zwierząt żegnają Litewkę. „To nie są rzeczy 'na chwilę'”


Posła pożegnała także Fundacja Gruszętnik, zajmująca się przede wszystkim opieką nad ptactwem. „Dzięki jego wsparciu, sprzętowi, który do nas trafił, nasz szpital nadal działa i ratuje ptaki. To nie są rzeczy 'na chwilę’ – to realna pomoc, która każdego dnia przekłada się na życie tych zwierząt. Ta spuścizna zostaje z nami i ma dla nas ogromne znaczenie” – czytamy.

„Mieliśmy plany. Konkretne, bliskie, chcieliśmy wspólnie zrealizować jego świetny pomysł na ptakomat, spotkać się ponownie przy tegorocznym Zwierzograniu… I nagle Łukasza nie ma” – napisano we wpisie fundacji.

Do śmierci polityka odniosła się także Fundacja Dla Szczeniąt Judyta. „Dziękuję za każdą rozmowę, każdą interwencję i każdą chwilę, w której przypominałeś, że dobro naprawdę ma znaczenie” – napisano w poście pożegnalnym.

Łukasz Litewka nie żyje. Miał 36 lat


Do tragicznego wypadku z udziałem Łukasza Litewki doszło w czwartek na leśnej drodze łączącej Dąbrowę Górniczą z Sosnowcem. Poseł jechał na rowerze, gdy uderzył w niego samochód.

Jak nieoficjalnie ustaliła Interia, przyczyną zdarzenia mogło być zasłabnięcie kierowcy auta osobowego. Parlamentarzysta zginął na miejscu. Wiadomo, że w chwili wypadku Litewka nie miał na głowie kasku. Zgodnie z ustaleniami reporterki Polsat News, na drodze obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/h, natomiast siła uderzenia miała być ogromna.

Okoliczności tragedii są nadal wyjaśniane. Mężczyzna prowadzący samochód został zatrzymany, a czynności z nim zaplanowane są na piątek.

  • Politycy żegnają Łukasza Litewkę. „Serce mi pęka”
  • Łukasz Litewka nie żyje. Poseł zginął w wypadku

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Tom Rose odpowiada Donaldowi Tuskowi. „Czy nasi sojusznicy są lojalni?”

Donald Tusk skomentował rezygnację Sławomira Cenckiewicza. „Wykończyli go”

Petycja w sprawie zmiany czasu. Pojawiła się zupełnie nowa propozycja

Łukasz Litewka nie żyje. DIOZ chce upamiętnienia. Żukowska: Litewka Washing

Sondaż. Włodzimierz Czarzasty jako marszałek Sejmu. Polacy ocenili jego pracę

Donald Tusk dla „Financial Times”. Zastanawiał się nad lojalnością USA

Kościół katolicki. Maleje liczba powołań. Rada Duszpasterska ma nowe dane

Sławomir Cenckiewicz odchodzi z BBN. Fala komentarzy w sieci

Łukasz Litewka nie żyje. Nowe informacje, kierowca zatrzymany

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.