-
W Macedonii Północnej w ostatnich tygodniach odnotowano ponad 40 przypadków zarażenia wirusem Zachodniego Nilu, a pięć osób zmarło.
-
Ministerstwo zdrowia informuje o stanie epidemii w kilku dzielnicach Skopje i okolicach stolicy, apelując do obywateli o zachowanie środków ostrożności.
-
W Grecji potwierdzono ponad 100 przypadków zarażenia wirusem i co najmniej dziewięć zgonów, a większość zakażonych przechodzi chorobę bezobjawowo lub z łagodnymi objawami.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ministerstwo zdrowia Macedonii Północnej poinformowało o śmierci piątej osoby zarażonej wirusem Zachodniego Nilu. W sumie w ostatnich trzech tygodniach w całym kraju odnotowano już co najmniej 43 przypadki zarażenia patogenem.
– Niemal codziennie ktoś jest hospitalizowany, a liczba przypadków klinicznych wynosi obecnie około 20-21 – przekazał Fadil Cana, szef Kliniki Chorób Zakaźnych.
W związku z rosnącą liczbą zakażeń władze ogłosiły stan epidemii w kilku dzielnicach Skopje oraz w okolicach stolicy kraju. Z kolei w piątek minister zdrowia Saso Klekovski zaapelował do obywateli, by zachowali środki ostrożności oraz zgłaszali, gdy zobaczą martwe ptaki, które są rezerwuarem wirusa.
Wirus Zachodniego Nilu po raz pierwszy odnotowano w Macedonii Północnej w 2011 roku. Do końca 2025 roku w całym kraju potwierdzono 54 przypadki zarażenia.
Wirus Zachodniego Nilu grasuje w Europie. Zarażenia w kolejnym kraju
Macedonia Północna nie jest jedynym europejskim krajem, który zmaga się ze zwiększoną liczbą zakażeń wirusem Zachodniego Nilu. W ostatnich tygodniach miały miejsce również liczne przypadki zachorowania w Grecji.
W całym kraju odnotowano tam już ponad 100 osób zarażonych. Co najmniej dziewięć osób zmarło.
Wirus Zachodniego Nilu przenoszony jest przez zakażone nim komary z rodzaju Culex. Rozmnażają się one często w stojącej wodzie w miastach.
Patogen wywołuje chorobę zwaną gorączką Zachodniego Nilu, na którą nie ma szczepionki. U większości zarażonych choroba przebiega bezobjawowo lub z niewielkimi objawami. U ok. 20 proc. chorych mogą wystąpić objawy podobne do grypy, natomiast w niektórych przypadkach może dochodzić do poważnych powikłań w postaci zapalania mózgu lub zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.
-
Groźny wirus atakuje w turystycznym raju. Gwałtowny wzrost zachorowań
-
Dramatyczna sytuacja w afrykańskim kraju. „Największa epidemia w historii”