-
Maciej Klociński wystąpił na koncercie „Romansiada” w Państwowym Pałacu Kremlowskim w Moskwie.
-
Artysta odmówił komentarza w sprawach politycznych i wojny.
-
W przeszłości Klociński był laureatem konkursu „Romansiada”, a w Polsce promuje muzykę dwudziestolecia międzywojennego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Maciej Klociński to pochodzący z Żyrardowa piosenkarz, muzyk i konferansjer. 35-latek w swojej karierze reżyserował też spektakle teatralne i widowiska estradowe, zasiadał w jury konkursów wokalnych, prowadził audycje radiowe. Od lat zajmuje się popularyzowaniem muzyki 20-lecia międzywojennego. W przeszłości występował między innymi z warszawskim zespołem Orkiestra z Chmielnej.
W 2023 roku uzyskał stopień doktora z literaturoznawstwa na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Rok później bez powodzenia kandydował w wyborach samorządowych do Rady Miasta Żyrardowa.
W ostatnim czasie w Polsce występował chociażby na „Zabawie” przygotowanej dla powstańców warszawskich tuż przed sylwestrem. Wydarzenie zorganizowało Stowarzyszenie Monopol Warszawski, które wspiera powstańców. Koncert był współfinansowany przez stołeczny magistrat.
Miesiąc później Klociński wystąpił w Moskwie. W sali Państwowego Pałacu Kremlowskiego, który niegdyś służył zjazdom partyjnym KPZR, a dziś funkcjonuje przede wszystkim jako miejsce przedstawień teatralnych i koncertów.
Polak wystąpił na Kremlu. Śpiewał rosyjskie romanse
Polski artysta zaprezentował się 1 lutego w koncercie „Romansiada” z okazji Międzynarodowego Dnia Rosyjskiego Romansu. Zgodnie z informacją organizatorów, w muzycznym konkursie udział wzięli wykonawcy rosyjscy oraz goście „z krajów Europy, Azji, Kaukazu i Bałkanów”.
Skontaktowaliśmy się z Maciejem Klocińskim, by zapytać o szczegóły występu w Moskwie. Początkowo zgodził się na kontakt. Później zmienił zdanie i przekazał nam, że wszystko, co miał do opowiedzenia, opowiedział w wywiadzie dla twórcy kanału youtubowego „W matrioszce”, publikującego pozytywne materiały o Rosji.
W rozmowie Klociński opowiada głównie o gatunku i historii rosyjskiego romansu oraz o swojej twórczości.
– Romanse są o miłości, ale nie tak banalnie opowiedzianej jak piosenki, które teraz się tworzy. To historie miłości przedstawione piękną poezją, czyli językiem literackim, który nałożony na piękną muzykę tworzy całość porażającą człowieka. Romans może wniknąć w duszę, zmienić człowieka – mówi artysta.
Zapytany, czy często śpiewa rosyjskie romanse w Polsce, zaznacza, że „nie za często”. – Takie koncerty wymagają doskonałej znajomości języka rosyjskiego, żeby nie były nudne dla publiczności. Zawsze na pierwszym miejscu stawiam publiczność – zapewnia.
W rozmowie Klociński przyznaje, że nie po raz pierwszy koncertuje w Moskwie. W 2015 roku był laureatem „Romansiady”, a dwa lata później konkurs wygrał.
Podkreśla też, że rosyjskie romanse to tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. – Tradycja zinstytucjonalizowana. Instytucją chronienia tej tradycji jest nasz konkurs. Mówię nasz, bo jestem członkiem jury tego konkursu (…). Zaczęło się od wygrania tego konkursu do zostania członkiem jury ostatniego etapu. To jest dla mnie niesamowite, że w taki sposób Rosja doceniła moją pracę – opowiada Maciej Klociński.
Wojna i kultura. Maciej Klociński nie chce komentować
Obecnie trudno o rosyjskiej kulturze rozmawiać bez wątku napastniczej wojny Rosji. W związku z działaniami zbrojnymi i popełnianymi zbrodniami wojennymi w Ukrainie po 2022 roku wiele zachodnich społeczności i środowisk kulturalnych bojkotuje rosyjskich artystów i instytucje kultury.
W krótkiej rozmowie telefonicznej zapytaliśmy Macieja Klocińskiego, czy rosyjska publiczność, przed którą występował, jakkolwiek odczuwa prowadzoną przez ich kraj wojnę. Odparł, że nie myślał o tym i skupiał się wyłącznie na swojej pracy.
Zapytaliśmy również czy zastanawiał się nad tym, że tuż obok miejsca, w którym występował na Kremlu, urzęduje Władimir Putin, który rozpętał wojnę w Ukrainie. Klociński zaznaczył, że nie wypowiada się na ten temat. Kiedy przekazaliśmy mu wypowiedzi do autoryzacji, nie zaakceptował ich i zaznaczył, że nie widzi potrzeby powstawania artykułów czy wywiadów na ten temat.
Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz na [email protected]