Jak potwierdził Polsat News, przed wakacjami premier Donald Tusk ma przeprowadzić „małą rekonstrukcję” rządu.
Informacje o szykowanych dymisjach minister edukacji, kultury i zdrowia podało radio RMF FM.
Doniesienia o zamiarach rekonstrukcji rządu. Nowacka i Hennig-Kloska reagują
– Premier zawsze ma prawo podejmować decyzję. (…) Każdy minister jest zależny od decyzji premiera – skomentowała Barbara Nowacka.
– To jest oczywiście prawo pana premiera. Jeżeli chodzi o Ministerstwo Klimatu i Środowiska, po zmianach w parlamencie pan premier powierzył mi dalsze kierowanie resortem i na ten moment decyzji pana premiera w tej sprawie nie znam i nie wiadomo mi, żeby miały takie zapaść – mówiła pytana przez dziennikarza Polsat News Paulina Hennig-Kloska.
Mała rekonstrukcja rządu? Komentarz przedstawiciela kancelarii premiera
O doniesienia na temat potencjalnej rekonstrukcji rządu reporter Polsat News pytał polityków w Sejmie.
– Ktokolwiek, czy jest to minister działowy, sekretarz czy podsekretarz stanu, przyjmując zaszczytne powołanie od pana premiera, ma świadomość tego, że w biurku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów leży drugi dokument. Nie ma w nim daty i nie ma podpisu pana premiera, ale to jest odwołanie z funkcji – skomentował Jakub Stefaniak, zastępca szefa kancelarii premiera.
Polityk dopytywany o rekonstrukcję, tylko się uśmiechnął i powiedział, że „nawet gdyby wiedział, to by nie powiedział”.
– Na kłopoty ekipy rządowej kolejna rekonstrukcja. Odwracamy uwagę od spraw zasadniczych. Chcę państwa poinformować, że według nieoficjalnych informacji w połowie marca deficyt budżetowy przekroczył 80 mld – powiedział z kolei Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości.