W skrócie
-
Marcin Przydacz będzie reprezentował Karola Nawrockiego na spotkaniu Rady Pokoju w Waszyngtonie.
-
Rząd podkreśla, że wizyta ma mieć charakter obserwacyjny i nie oznacza zaangażowania Polski w działania Rady.
-
Wokół udziału Polski w Radzie Pokoju pojawiają się kontrowersje, zwłaszcza dotyczące zaproszenia przywódców takich jak Władimir Putin i Aleksandr Łukaszenka.
Informację przekazał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w komunikacie na platformie X. „W czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie, Prezydenta RP Karola Nawrockiego będzie reprezentował Szef Biura Polityki Międzynarodowej Minister Marcin Przydacz” – napisał.
Przedstawiciel prezydenta leci na spotkanie Rady Pokoju. Sikorski komentował zaproszenie
Zaproszenie na spotkanie w ramach Rady Pokoju otrzymała polska ambasada w Waszyngtonie. O to, czy prezydent powinien lecieć na spotkanie, pytany był w poniedziałek wicepremier Radosław Sikorski.
– My w tej chwili jeszcze badamy statut, cele, dynamikę Rady Pokoju, (…) zresztą nie było takiego wniosku pana prezydenta o uchwałę Rady Ministrów o zgodzie dla prezydenta na podpisanie umowy międzynarodowej, więc zachowujemy na razie wstrzemięźliwość – powiedział szef MSZ.
Jednakże Sikorski zapewniał, że jeśli prezydent zdecyduje się na udział w posiedzeniu Rady jako obserwator, wówczas rząd stworzy wszelkie warunki logistyczne, by Nawrocki mógł taką wizytę złożyć.
Donald Tusk o spotkaniu w Waszyngtonie
We wtorek premier Donald Tusk odniósł się do Rady Pokoju, podkreślając, że Polska na pewno nie zamierza wysłać i nie wyśle polskich żołnierzy do Strefy Gazy.
– Rada Pokoju prezydenta (USA) Trumpa zbiera się w Waszyngtonie. Jak już wielokrotnie informowaliśmy polską opinię publiczną, naszych partnerów i także prezydenta, rząd nie przewiduje w tych okolicznościach i warunkach uczestnictwa w Radzie Pokoju – stwierdził.
– Ewentualna wizyta w Waszyngtonie przedstawiciela prezydenta będzie miała charakter obserwacyjny, a więc w charakterze obserwatora przedstawiciel Polski może oczywiście uczestniczyć w tych obradach – dodał.
Niepewne stanowisko Polski w sprawie Rady Pokoju
W minioną niedzielę w programie „Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii” prezydent Karol Nawrocki podkreślał, że nie może podjąć decyzji o przyłączeniu Polski do Rady Pokoju, natomiast ma prawo decydować o tym, z kim się spotyka.
– Premier nie będzie mówił, gdzie ja mam latać. (…) Ja mogę lecieć, gdzie chcę – mówił.
Prezydent w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim stwierdził, że „dobrze byłoby mieć w Radzie Pokoju głos całego regionu”, ale wpierw rząd musi podjąć decyzję.
Kontrowersje wokół Rady Pokoju dotyczą obaw o tworzenie przez Donalda Trumpa alternatywy dla ONZ. Dochodzi do tego lista osób zaproszonych przez Biały Dom, wśród których znajdują m.in. Władimir Putin i Aleksandr Łukaszenka.