Poseł Sławomir Mentzen nie kryje, że nie jest zwolennikiem programu SAFE, który ma przynieść Polsce olbrzymie środki na obronność. Nie podoba mu się zapożyczanie naszego kraju na ten cel. Równie ostro krytykuje alternatywne rozwiązanie, zaproponowane przez prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego. Zgłoszone przez nich SAFE 0 nazywa „drukowaniem pieniędzy”.
Mentzen krytycznie o SAFE i SAFE 0 procent
„Gdy tylko pojawił się pomysł wydrukowania przez NBP 200 mld zł, od razu wiedziałem, że politycy znajdą mnóstwo kolejnych pretekstów do drukowania pieniędzy” – pisał na X lider Konfederacji. „Czarzasty już zdążył zaproponować, żeby wydrukować 200 mld zł na ochronę zdrowia, a Zandberg chce za to budować elektrownię jądrową” – zauważał.
„Kampania dopiero przed nami, więc socjaliści z PiS, Razem i Lewicy zaproponują jeszcze mnóstwo projektów, na które NBP będzie miał wydrukować setki miliardów złotych. SAFE 0 proc. tak jak 500+ daje krótkoterminowe korzyści polityczne, za które potem wszyscy bardzo drogo zapłacimy” – ostrzegał.
Polityk przypomniał Polakom, jak ostatnio skończyło się podobne drukowanie pieniędzy, przywołując przykład rosnącej inflacji i spadku oszczędności podczas walki z pandemią COVID-19. Stwierdził też, że polscy politycy „są w stanie zmarnować każde pieniądze”.
Mentzen porównał wydatki Polski i Ukrainy
„W 2025 Ukraina na wojnę wydała 200 mld zł, tyle co my teraz na obronność. Oni za to utrzymali milionową armię toczącą przez cały rok wojnę, wyprodukowali 4 mln dronów i ponad 2 mln sztuk amunicji artyleryjskiej. Na co idzie nasze 200 mld zł? Na te kilkaset dronów i 30 tysięcy sztuk amunicji? Nasi żołnierze nawet butów i śpiworów nie mają” – grzmiał Mentzen.
„Efektywność wydatkowania pieniędzy przez nasz rząd jest jakimś żartem. Kupujemy astronomicznie drogi amerykański sprzęt, a nie mamy swojej amunicji czy dronów. Problemu nie rozwiąże dorzucanie setek miliardów złotych do niedziałającego systemu. Trzeba najpierw naprawić system, dopiero wtedy będzie sens dorzucać więcej pieniędzy” – przekonywał polityk opozycji.