W skrócie
-
Student pierwszego roku prawa na KUL został zatrzymany pod zarzutem przygotowywania zamachu na jarmarku świątecznym.
-
Uczelnia natychmiast zawiesiła 19-latka w prawach studenta po tymczasowym aresztowaniu.
-
ABW zabezpieczyła przedmioty związane z islamem oraz telefon studenta, który był w kontakcie z Państwem Islamskim.
Rzecznik prasowy KUL Wojciech Andrusiewicz podczas konferencji prasowej we wtorek przekazał informacje dotyczące zatrzymanego 19-letniego Mateusza W., który był studentem tej uczelni i – według informacji podanych przez ABW – planował zamach na jeden ze świątecznych jarmarków w Polsce.
– Na Katolicki Uniwersytet Lubelski 8 grudnia dotarło pismo z sądu z informacją o tymczasowym aresztowaniu Mateusza W, które zostało zastosowane wobec wskazanego studenta 2 grudnia – powiedział rzecznik KUL Wojciech Andrusiewicz.
– W związku z tym, władze uczelni w trybie natychmiastowym postanowiły zawiesić go w prawach studenta – tłumaczył przedstawiciel KUL.
Mężczyzna to student pierwszego roku prawa.
Student KUL planował zamach. Zabezpieczono jego telefon
Informacje o zatrzymaniu 19-latka „zauroczonego islamem” podał we wtorek rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, który przekazał również, iż mężczyzna planował wstąpienie do organizacji terrorystycznej.
– Celem przestępstwa było zastraszenie wielu osób, a także wsparcie Państwa Islamskiego – przekazał Dobrzyński.
Tego samego dnia głos zabrała także Prokuratura Krajowa w Szczecinie, która zajmuje się ta sprawą.
– W ramach akcji funkcjonariusze ABW zabezpieczyli nośniki danych w tym telefon Mateusza W. oraz przedmioty związane z religią islamu – przekazała prok. Katarzyna Calów-Jaszewska
ABW zatrzymała studenta. Miał kontakty z Państwem Islamskim
– Działania podejrzanego polegały na podejmowaniu rozmów i nawiązywaniu kontaktów z przedstawicielami Państwa Islamskiego – mówiła prokurator.
– Działania Mateusza W. nie wyszły poza fazę przygotowania. Z oględzin telefonu wynika, iż jego działanie ograniczało się w zasadzie do prowadzenia rozmów o tym, iż planuje on przygotować „jakiś” zamach w miejscu publicznym, gdzie znajdowałoby się 10-20 osób. Padło tam sformułowanie „na przykład na jarmarku”, przy czym nie ma sformułowania dotyczącego konkretnego miejsca – tłumaczyła.
Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące mężczyzna spędzi w areszcie, grozi mu od 12 lat więzienia do dożywocia.