-
Tankowiec transportujący rosyjską ropę na Bałtyku w nocy osiadł na mieliźnie, a później został zepchnięty w stronę Danii.
-
Do wsparcia jednostki skierowano holownik ratunkowy z Niemiec, a sytuację nadzorowały duńskie i rosyjskie okręty wojenne.
-
Rano tankowiec wznowił rejs i obecnie kieruje się do portu w duńskim Skagen.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Tankowiec Sled należący do greckiej firmy żeglugowej, ale pływający pod flagą Bahamów przewozi ładunek ropy naftowej z rosyjskiego portu w Primorsku do duńskiego portu Skagen. W niedzielę wieczorem wypłynął on z Bornholmu na zachód.
Około 1.30 w nocy z niedzieli na poniedziałek statek miał problem z napędem. Najpierw znacząco zwolnił, a następnie całkowicie się zatrzymał i osiadł na mieliźnie – informują niemieckie media.
Następnie wiatr miał zepchnąć tankowiec z dala od niemieckiego wybrzeża w kierunku Danii. Ostatecznie zakotwiczył on ok. pół mili morskiej od duńskich wód terytorialnych.
Morze Bałtyckie. Problemy tanowca z rosyjską ropą
W związku z problemami tankowca na miejsce wysłany został z niemieckiego portu Mukran na wyspie Rugia holownik ratunkowy „VB Bremen Fighter”. Akcja koordynowana była przez duńską marynarkę wojenną, która informowała, że monitoruje sytuację tankowca i utrzymuje z nim kontakt radiowy.
W okolicach uszkodzonej jednostki miał również pojawić się rosyjski okręt desantowy Aleksandr Szabalin. Jest to okręt, który eskortuje na Morzu Bałtyckim statki handlowe powiązane z Rosją.
Ostatecznie niemiecka policja, która również monitorowała sytuację potwierdziła, że tankowiec wznowił podróż. Obecnie według danych portalu MarinTraffic tankowiec Sled znajduje się na wschód od duńskiej wyspy Langeland i kieruje się na północ. Jego punktem docelowym jest port Skagen w Danii.
-
Rosja protestuje i ostrzega kraj UE przed eskalacją. „Ryzyko incydentu”
-
Francuzi przechwycili rosyjski tankowiec. Akcja na Oceanie Indyjskim