-
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz wyjaśnił, że decyzja o ułaskawieniu Piotra „Starucha” Staruchowicza wynikała z incydentalnego charakteru sprawy oraz przeprowadzonej analizy okoliczności.
-
Leśkiewicz podkreślił, że dotychczasowe decyzje prezydenta o zastosowaniu prawa łaski były poprzedzone analizą dokumentacji i zgodne z konstytucyjnymi prerogatywami głowy państwa.
-
Poza Piotrem Staruchowiczem ułaskawieni zostali również Adam Borowski i Piotr Pytel. W sprawie „Starucha” znaczenie miały pozytywna opinia środowiskowa i ustabilizowany tryb życia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Mateusz Kotecki przekazał w poniedziałek, że Karol Nawrocki zastosował prawo łaski wobec trzech osób. Wśród nich – jak wynikało ze słów mecenasa Krzysztofa Wąsowskiego – znalazł się Piotr Staruchowicz ps. „Staruch”, czyli jeden z liderów środowiska kibicowskiego Legii Warszawa.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej przed Pałacem Prezydenckim do decyzji Nawrockiego odniósł się jego rzecznik – Rafał Leśkiewicz. Pytany o sprawę Staruchowicza podkreślił, że miała ona „charakter incydentalny”.
– Wcześniejsze sprawy zakończyły się skazaniem. Ta osoba, która została wówczas skazana – bo my nie mówimy o nazwiskach, Kancelaria Prezydenta nie potwierdza, kto konkretnie został przez pana prezydenta ułaskawiony – odbyła karę, odpowiedziała za swoje czyny – mówił.
Karol Nawrocki skorzystał z prawa łaski. Leśkiewicz odpowiada na krytykę
Rzecznik prasowy prezydenta RP zaznaczył następnie, że w tej sprawie „mówimy o konkretnym przypadku”. – Akt ułaskawienia dotyczy konkretnej sprawy, która miała miejsce dwa lata temu. Było to skazanie na podstawie kodeksu wykroczeń i pan prezydent po analizie akt sprawy, po analizie pełnej dokumentacji, którą otrzymał, podjął decyzję o ułaskawieniu – wyjaśnił.
Leśkiewicz zaznaczył, że akt ułaskawienia to „niezwykle odpowiedzialna prerogatywa pana prezydenta”.
– Z jednej strony jest to prerogatywa, która daje szansę obywatelowi na zmianę swojego życia i postępowania w każdym przypadku. Właśnie to jest jedno z kluczowych kryteriów, ale także pan prezydent patrzy na to, co się wydarzyło od momentu skazania każdego, który wystąpi o akt łaski, jak się zmieniło jego życie – kontynuował.
Przedstawiciel Pałacu Prezydenckiego zaapelował przy tym, aby „nie wierzyć w to, co wypisują rządzący w mediach społecznościowych”. W jego ocenie po decyzji Karola Nawrockiego w sieci „pojawiła się fala tweetów wyprodukowanych przez rządzących, niebazujących na prawdzie, takich, które – jak zwykle – mają charakter ściśle manipulacyjny”.
Rzecznik Nawrockiego: Prezydent nie musi się tłumaczyć
Rzecznik prasowy prezydenta jednocześnie zwrócił uwagę, że do tej pory głowa państwa zastosowała akt łaski siedmiokrotnie i pięciokrotnie odmówiła. Przypomniał też przy tym, że w przypadku każdej sprawy dochodzi do „gruntownej analizy dokumentacji” oraz zasięgnięcia opinii środowiskowej, prokuratury i sądów.
– Pan prezydent nie musi się tłumaczyć z tego, dlaczego stosuje prawo łaski, bo analizuje dokumentację spraw w każdym z przypadków. Więc w tych siedmiu przypadkach przeanalizował wszystkie okoliczności, które sprawiły, że zastosował prawo łaski – zaznaczył.
– Trudno czynić zarzut panu prezydentowi z tego, że podejmuje decyzje w oparciu o przepisy polskiej Konstytucji. Ma do tego prawo i wara rządzącym od prerogatyw pana prezydenta. To jest demokratyczny porządek prawny opisany w polskiej Konstytucji i pan prezydent ma prawo jego stosowania w oparciu o przepisy polskiej Konstytucji – dodał.
Na koniec Leśkiewicz zarzucił rządowi „regularne łamanie konstytucji”. „Niech nie myślą, że pan prezydent przestraszy się tych wpisów, tweetów, gróźb czy jakiejkolwiek prób manipulacji” – dodał.
– Nie, pan prezydent będzie stosował wszystkie swoje prerogatywy tak, jak to przewiduje polska konstytucja, w zgodzie z przepisami polskiego prawa – zakończył.
„Staruch” zadzwonił do studia. Poprosił Karola Nawrockiego o ułaskawienie
Przypomnijmy, że podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Mateusz Kotecki przekazał, że decyzja prezydenta o udzieleniu ułaskawienia motywowana była m.in. pozytywną opinią środowiskową, incydentalnym charakterem czynu oraz ustabilizowanym trybem życia.
Staruchowicz został skazany z art. 54. ust 2 pkt 2 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, czyli przebywanie w czasie trwania masowej imprezy sportowej w miejscu innym niż wskazany na bilecie wstępu.
Staruchowicz w grudniu zeszłego roku dodzwonił się do studia Kanału Zero, gdzie gościł prezydent Karol Nawrocki. Przedstawił mu wówczas swoją sytuację i zapytał, „czy Święty Mikołaj przyniesie mu w tym roku ułaskawienie„.
– Jeśli taki wniosek wpłynął, to zostanie rozpatrzony. Dziwnie brzmi sytuacja, w której kibic odpowiedzialny za doping nie może wejść na gniazdo. Z przekazów publicznych widzę rozwiązania odległe od logiki, ale nie znam jeszcze postępowania sądowego – mówił prezydent.
Poza Piotrem Staruchowiczem ps. „Staruch” prezydent ułaskawił także Adama Borowskiego i Piotra Pytla.