Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Niemcy, Drezno. Odwiedziłem Muzeum Kraszewskiego. Tu powstało słynne dzieło

Przez Pokój Prasowy28 grudnia, 20256 min odczytu

Gdy pobłądzimy na ulicach niemieckiego Drezna, leżącego około 150 kilometrów od Wrocławia, napotkać możemy przyczółek polskości. O jego obecności świadczy chociażby łopocząca na wietrze flaga, a na niej znane nazwisko: Kraszewski.

Polski pisarz, społeczny działacz i publicysta mieszkał w stolicy Saksonii od 1863 roku.


Jest flaga – i wiadomo, że tu znajduje się Muzeum KraszewskiegoWiktor KazaneckiINTERIA.PL


Data, jaka przed chwilą padła, nieprzypadkowo mogła zaświtać w głowie. Na niejednym sprawdzianie z historii trzeba było ją podać przy pytaniu o rok wybuchu powstania styczniowego. Józef Ignacy Kraszewski zmuszony był wtedy opuścić polskie ziemie i zjechał właśnie do Drezna – choć planował być tam tymczasowo, ostatecznie mieszkał w nim przez 21 lat.


Dwupiętrowy dom w stylu willowym z jasną elewacją i bogato zdobionym balkonem z ciemnego drewna. Przed budynkiem ogród z przyciętymi krzewami oraz alejka prowadząca wzdłuż domu. Po prawej stronie widoczna latarnia ogrodowa.

W tym domu mieszkał Kraszewski. Dziś mieści się tam muzeum jego imieniaWiktor KazaneckiINTERIA.PL


Muzeum Kraszewskiego w Dreźnie. Jakie miał związki z tym niemieckim miastem?


Żyjący w latach 1812-1887 Kraszewski działał w Saksonii nie tylko jako literat. Pomagał powstańcom styczniowym, założył w Dreźnie także drukarnię, lecz ten biznes – jakbyśmy to dziś ujęli – „nie wypalił”, co wpędziło go w długi.

Pod koniec życia został aresztowany pod zarzutem wywiadowczej działalności na rzecz Francji. Skazano go na trzy i pół roku więzienia w twierdzy w Magdeburgu (tej samej, gdzie więziony był Józef Piłsudski).


Duży portret mężczyzny z brodą ubrany w ciemny garnitur, trzymający cylinder i książkę, stojącego na tle krajobrazu z widocznym miastem w tle. Przy mężczyźnie stoi pies. Portret wisi na ścianie korytarza z drewnianą podłogą, a obok widoczna jest biała ...

Portret Józefa Ignacego Kraszewskiego pędzla Włodzimierza BartoszewiczaWiktor KazaneckiINTERIA.PL


Kraszewskiemu udało się jednak wyjść na wolność za kaucją ze względu na chorobę płuc. Udał się do włoskiego San Remo, kierował się też do Szwajcarii, gdzie – w Genewie – zmarł. Miejscem jego spoczynku stała się krypta zasłużonych na krakowskiej Skałce.

Burzliwe dzieje pisarza upamiętnia działające w Dreźnie muzeum. Utworzono je w domu zajmowanym przez Kraszewskiego od 1873 do 1879 roku.


Portret starszego mężczyzny z brodą, ukazany z profilu, zawieszony na ścianie w niszy, poniżej dekoracje w postaci doniczki z rośliną, świątecznego oświetlenia oraz metalowej gwiazdy, obok pamiątkowy zestaw w opakowaniu.

W muzeum Kraszewskiego co chwilę można „napotkać” tego pisarzaWiktor KazaneckiINTERIA.PL


I tam właśnie trafiłem podczas niedawnego pobytu w Saksonii. Dojechałem tam koleją z Krakowa – dokładniej do Lipska, nowo uruchomionym połączeniem PKP Intercity (zapraszam do przeczytania reportażu z podróży), a stamtąd następnego dnia dotarłem pociągiem Deutsche Bahn do Drezna. Otworzyłem bramkę i przemknąłem przez ogródek z ławkami oraz latarniami, aby zobaczyć ekspozycję.


Dwa manekiny ubrane w stylizowane historyczne stroje – kobieta w sukni z epoki i mężczyzna w ciemnym fraku z koronkowymi mankietami, stoją w muzealnym pomieszczeniu z portretem na ścianie oraz dużym oknem na dalszym planie.

Takie stroje noszono w epoce życia KraszewskiegoWiktor KazaneckiINTERIA.PL


Niemcy odwiedzają muzeum poświęcone Polakowi. „Był bardzo wszechstronną osobowością”


Stała wystawa opowiada przede wszystkim o Kraszewskim, lecz jest również elementem pamięci o wycinku dziejów, w którym żył.

Zobaczyłem obrazy jego autorstwa, reprodukcje okładek dzieł czy gazet, za jakie odpowiadał, muzyczne instrumenty czy meble z epoki. Było również sporo książek – nie tylko tych, jakie wyszły spod pióra Kraszewskiego. Znalazły się też płyty winylowe, chociażby z piosenkami Jerzego Połomskiego.


Drewniany regał z ustawionymi na półkach książkami oraz czasopismami. Na górnej półce widoczne kilka książek o tematyce historycznej, w tym o postaciach królów i architekturze. Obok drugi niższy regał z pionowo ustawionymi płytami winylowymi.

W drezdeńskim muzeum zgromadzono polską i niemiecką literaturę, a nawet muzyczne płytyWiktor KazaneckiINTERIA.PL


Skąd taki nieoczywisty „zestaw”? W Muzeum Kraszewskiego rozmawiam o tym z jego szefową Joanną Magacz, która zdradza, że kulturalną instytucję odwiedzają zarówno polscy, jak i niemieccy zwiedzający, a tych drugich – zwłaszcza zimą – jest nawet więcej. Są nimi osoby interesujące się Polską, chcące pogłębić wiedzę o jej kulturze oraz historii, a także planujące turystyczny wyjazd do kraju za Odrą i Nysą Łużycką.


Ściana ozdobiona plakatami i archiwalnymi stronami gazet związanych z kulturą, zdjęcia i grafiki w ramkach, a na pierwszym planie na stole leżą stare czasopisma w plastikowych teczkach z widocznymi okładkami.

W muzeum wisi m.in. plakat filmu „Hrabina Cosel”, który powstał na bazie prozy KraszewskiegoWiktor KazaneckiINTERIA.PL


Jak wyjaśnia dyrektor, muzeum stara się przekazać jak najwięcej informacji nie tylko o pisarzu, któremu jest poświęcone, lecz i polsko-saskiej unii personalnej z XVII i XVIII wieku czy Wielkiej Emigracji z 19. stulecia.

– Kraszewski był bardzo wszechstronną osobowością, więc bez względu na to, czy zaczniemy rozmawiać o muzyce, sztuce, literaturze, a nawet wzajemnym postrzeganiu Niemców i Polaków, jego biografia pozwala do tego nawiązać – ocenia.


Fragment ekspozycji muzealnej z białym krzesłem oraz ścianą ozdobioną reprodukcjami dawnych dokumentów i druków, z których jeden zatytułowany jest "Wieczory Drezdeńskie".

Kraszewski uchodzi za bardzo płodnego autora. Jak usłyszałem w muzeum, stworzył ponad 300 powieściWiktor KazaneckiINTERIA.PL


NRD-owski hit na kanwie powieści Kraszewskiego


Joanna Magacz dodaje, że fakt, iż w Dreźnie istnieje dwunarodowa placówka, nad którą pieczę sprawują tamtejsze Muzeum Miejskie oraz warszawskie Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza, „wzbudza duże zainteresowanie wśród polskich turystów, co nas oczywiście bardzo cieszy”.

– Z tego, co wiemy, Kraszewski napisał tutaj „Starą Baśń” – podkreśla.


Kilka starych książek i dokumentów umieszczonych na drewnianej półce gabloty wystawowej, egzemplarze leżą otwarte oraz zamknięte, część umieszczona na stojakach, na jednym z dokumentów widoczny tytuł dotyczący wojny siedmioletniej.

W muzeum wystawiono też historyczne wydania dzieł KraszewskiegoWiktor KazaneckiINTERIA.PL


A co o nim wiedzą Niemcy? Otóż zdaniem Joanny Magacz kojarzą oni „Trylogię saską”, również napisaną w tym samym budynku.

Chodzi o cykl powieści opowiadających o czasach wspólnych rządów dynastii Wettynów w Dreźnie oraz Warszawie.

– Wydawana jest do dzisiaj w języku niemieckim i można ją kupić w wielu księgarniach drezdeńskich. „Trylogię…” spopularyzował na obszarze byłej NRD film z lat 80. „Blask Saksonii i chwała Prus” w reżyserii Joachima Kasprzika – zaznacza dyrektor.


Wnętrze muzealnej sali z ekspozycją, na środku dwa siedziska, wokół drewniana podłoga, na ścianach wystawa z planszami informacyjnymi o czerwonym tle, jedna ściana ozdobiona dużą grafiką przedstawiającą zabytkowy dom otoczony drzewami, w tle okno z zam...

Ekspozycja w muzeum Kraszewskiego w DreźnieWiktor KazaneckiINTERIA.PL


Mowa o „największej i najdroższej produkcji filmowej”, jaką kiedykolwiek wydano w przeszłych już Niemczech Wschodnich.

– Gdy opowiadam naszym niemieckim zwiedzającym, że dzieje unii polsko-saskiej spisał polski pisarz, następuje zdziwienie. Zaskoczenie jest jeszcze większe, gdy nasi goście dowiadują się, że Kraszewski był najbardziej produktywnym pisarzem polskim i stworzył ponad 300 powieści – słyszę od Joanny Magacz.


Wnętrze muzeum z eksponatami na ścianie, w tym portretem starszego mężczyzny w ramie oraz kilkoma dokumentami i rycinami; po prawej stronie znajduje się przeszklona gablota z eksponatem oraz okno z żaluzjami.

W muzeum Kraszewskiego wspomina się historię unii polsko-saskiejWiktor KazaneckiINTERIA.PL


Nie tylko Kraszewski. W Dreźnie olśnienia doznał Mickiewicz


Według mojej rozmówczyni muzeum ukazuje, jak ścisłe były związki Polski z Saksonią.

– Są one widoczne wszędzie w mieście, to ogromna paleta zdarzeń. Wśród znanych biografii polskich z XIX wieku nie było praktycznie nikogo, kto nie zahaczyłby o Drezno: począwszy od Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego czy Fryderyka Chopina po wielką falę emigracji, wraz z którą przyjechał tu Kraszewski – wylicza.

Wspomniany Mickiewicz, autor m.in. „Dziadów” szeroko omawianych w liceach, inspiracji, by napisać III część dramatu, doznał właśnie w Dreźnie. Dokładniej stało się to wiosną 1832 roku w monumentalnej Katedrze Świętej Trójcy. Wieszcz, modląc się w świątyni, odczuł tak wielkie natchnienie, „jakby się nad nim bania z poezją rozbiła”. Opisał to Józef Kallenbach we wstępie do wydania „Dziadów” sprzed ponad 100 lat.


Oświetlony plac miejski otoczony zabytkowymi budynkami, w centrum monumentalna katedra z wysoką wieżą, w tle wieża ratuszowa, przez plac przechadzają się ludzie podziwiający architekturę.

Kościół, w którym Mickiewicz doznał natchnienia, by napisać III część „Dziadów”Wiktor KazaneckiINTERIA.PL


Wena uniosła Mickiewicza „ku tym stronom i czasom, kiedy na łonie Ojczyzny, wśród braci filareckiej, wśród trosk serdecznych żył przecież 'całem i zupełnem życiem'”. „Zapragnął młodość własną powołać do życia, przeszłość chlubną filarecką wcielić do 'narodowego pamiątek kościoła’ i dać jej nieśmiertelność” – kontynuował Kallenbach, omawiając zdarzenia z Drezna.

Polonia w Dreźnie. „Widzimy za każdym razem nowe osoby”


My przyfruńmy jednak jeszcze na chwilę z czasów romantyków do nam współczesnych. Czy Drezno, tak jak w czasach Kraszewskiego oraz Mickiewicza, stanowi dziś dom dla wielu Polaków? Dyrektor Joanna Magacz przyznaje, że trudno jej oszacować, jak liczna jest tam Polonia. Dzieli się jednak pewnym spostrzeżeniem.

– Na wielu spotkaniach w muzeum witamy za każdym razem zupełnie nowe osoby. Więc myślę, że napływ Polaków do miasta i jego atrakcyjnych okolic trwa nieustannie. Podobnie jak to bywało w przeszłości. Dlaczego? Z pewnością nie jest to emigracja zarobkowa. Raczej sądzę, że Drezno przyciągało i przyciąga ze względu na atrakcyjne położenie geograficzne i bogatą ofertę gospodarczo-kulturalną – tłumaczy.

Zwiedzanie całego muzeum zajmuje kilkadziesiąt minut. Otwarte jest od środy do niedzieli, a także w święta, od 12:00 do 17:00 – bilet kosztuje kilka euro (w nieświąteczne piątki wstęp bezpłatny). Czy warto tam wstąpić? Jeśli podczas „city breaku” do Drezna mamy chwilę, miło odnaleźć polskie ślady poza granicami naszego kraju, jak również poznać niekoniecznie znany powszechnie wątek w biografii Kraszewskiego.

Kontakt do autora: [email protected]

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Wołodymyr Zełenski ogłasza po wizycie w Londynie. „Podpisaliśmy deklarację”

Iran. Ali Laridżani zginął? Izrael ogłasza. Mnożą się sprzeczne informacje

W Brukseli ganią Wołodymyra Zełenskiego. Dostał reprymendę

Norwegia. Minister wzywa gminy do przygotowania się na wypadek wojny

Wojna na Ukrainie. Szojgu: Nikt w Rosji nie może czuć się bezpiecznie

Burze i ulewy we Włoszech. Wydano pomarańczowe ostrzeżenia, zalane miasta

Donald Trump o chorobie kongresmena Neala Dunna. „Do czerwca by nie żył”

Mołdawia. Katastrofa ekologiczna na Dniestrze. Powodem rosyjski atak

Donald Trump z wezwaniem. Kaja Kallas mówi o „nieprzewidywalności” USA

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.