-
W pobliżu samolotu Antonow na lotnisku w Lipsku wykryto uzbrojonego drona.
-
Niemieckie władze lotniska i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowały, że samolot był pusty, nie transportował amunicji.
-
Niemieccy politycy sugerowali możliwy udział Rosji w incydencie, jednak brak jest oficjalnych dowodów potwierdzających te oskarżenia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Dziennik „Süddeutsche Zeitung”, powołując się na tajny raport policji, podawał, że ukraiński samolot transportowy An-124 „Rusłan”, który prawdopodobnie był celem drona, transportował amunicję.
Z dokumentu ma wynikać, że jeden z samolotów transportowych Antonow, obok którego znaleziono drona uzbrojonego w ładunki wybuchowe, był załadowany amunicją wojskową, która niedawno została przetransportowana z Francji do Lipska i miała zostać przewieziona dalej.
Niemcy: Dron w pobliżu samolotu na lotnisku w Lipsku. Maszyna była pusta
Władze lotniska w Lipsku zaprzeczyły doniesieniom jakoby jeden z ukraińskich samolotów Antonow, znajdujących się w pobliżu drona, był załadowany amunicją.
– W momencie zdarzenia samoloty typu Antonow, o których mowa, były puste, a zatem nie transportowały ładunku – powiedziała gazecie „Leipziger Volkszeitung” Maret Montavon, rzeczniczka portu. – Ta ocena pokrywa się z informacjami, które otrzymaliśmy od firmy Antonov Logistics Salis – dodała.
Wcześniej podobnym doniesieniom zaprzeczyło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Niemiec. Jak podaje portal Focus oraz agencja dpa, podczas spotkania komisji parlamentarnych w Bundestagu poinformowano, że na pokładzie samolotu nie znajdowała się żadna amunicja.
Incydent na lotnisku w Lipsku. Dron był uzbrojony
W nocy z wtorku na środę lotnisko w Lipsku wstrzymało tymczasowo loty z powodu znalezienia na płycie drona z detonatorem i materiałami wybuchowymi. Bezzałogowiec z zapalnikiem znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie ukraińskiego samolotu transportowego An-124 „Rusłan”. Lotnisko w Lipsku służy jako punkt przerzutowy dla transportów broni i sprzętu wojskowego dla Ukrainy.
Pracownik lotniska miał zauważyć drona, gdy zawisł między dwoma samolotami transportowymi należącymi do ukraińskich państwowych linii lotniczych Antonov Airlines. Według gazety „Bild” pracownik miał chwycić obiekt rękami, gdy ten zawisał nisko nad ziemią, i ściągnąć go na ziemię. Mężczyzna miał nie zdawać sobie sprawy, że trzyma ładunek wybuchowy.
„Po raz pierwszy”. Niemiecki minister zabrał głos
Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt powiedział w środę, że incydent z uzbrojonym w materiał wybuchowy dronem stanowi „nową jakość zagrożenia” w wojnie hybrydowej. Ze względu na profesjonalną konstrukcję drona nie wykluczył udziału „obcych mocarstw” w tym przedsięwzięciu.
– Mamy tutaj do czynienia z hybrydowym scenariuszem zamachu – powiedział Dobrindt w wywiadzie dla niemieckiej telewizji publicznej ARD. – Po raz pierwszy na terenie lotniska znajdował się nie zwykły dron, lecz dron z materiałem wybuchowym. Musimy być świadomi zagrożenia. Politycy muszą odpowiedzieć na to zagrożenie – mówił szef resortu spraw wewnętrznych.
Z wypowiedzi Dobrindta wynika, że dron był uzbrojony w ładunek wybuchowy używany do celów wojskowych i skonstruowany w sposób pozwalający na obejście zabezpieczeń lotniskowych.
Niemieccy politycy wskazują na Rosję. Domagają się ruchu NATO
Tomasz Lejman, korespondent Polsatu i Interii w Niemczech, podał, że znacznie dalej w swojej ocenie idzie Roderich Kiesewetter, ekspert CDU do spraw bezpieczeństwa. Mówił on o „próbie aktu terrorystycznego sterowanego przez Rosję” i domagał się konsultacji NATO w trybie artykułu 4. Traktatu Waszyngtońskiego. Pozwala on państwu członkowskiemu zażądać rozmów z sojusznikami, gdy uzna, że jego bezpieczeństwo jest zagrożone.
Z kolei przewodnicząca frakcji Zielonych Katharina Dröge, mówiąc o „terroryzmie państwowym”, wzywała do zwołania niemieckiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa. Na Rosję wskazał również ambasador Ukrainy w Niemczech Ołeksij Makejew. Jak zaznaczył Tomasz Lejman, oficjalnego dowodu potwierdzającego udział Moskwy dotychczas nie przedstawiono.
Tej samej nocy w pobliżu lotniska w Lipsku samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem. Maszyna wylądowała następnie w Hanowerze, gdzie stwierdzono niewielkie uszkodzenia. Do zdarzenia miało dojść sześć kilometrów od lotniska w Lipsku, na wysokości 400 metrów.
-
Alarm na lotnisku w Niemczech. Uzbrojony dron w pobliżu samolotu
-
Rosja nasila działania przed wyborami. Niemieckie służby ostrzegają