Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Nowy dekret Łukaszenki. Uderza w cywilów

Przez Pokój Prasowy6 lutego, 20242 min odczytu

Dekret nr 37 „w sprawie zmiany dekretów prezydenta Republiki Białorusi” został podpisany 1 lutego – podał w poniedziałek Biełsat. Rozporządzenie wprowadza zmiany w regulaminie białoruskiej armii. Wojskowi dostali prawo strzelania do cywilów.

„Wykonując powierzone im zadania, personel wojskowy ma prawo użyć siły fizycznej, środków specjalnych, sprzętu bojowego i specjalnego oraz broni, z uwzględnieniem sytuacji, charakteru przestępstwa oraz osoby przestępcy” – czytamy w dokumencie.

Białoruś. Łukaszenka zaostrza prawo. Kolejny raz w 2024 roku

W nowych przepisach podkreślono, że osobę, przeciw której mogą zostać użyte powyższe środki, należy ostrzec i dać czas na „zastosowanie się do wymogów prawnych”. Są jednak wyjątki. Należą do nich przypadki, gdy „opóźnienie w ich zastosowaniu spowoduje bezpośrednie zagrożenie życia żołnierza lub innych obywateli albo może pociągać za sobą inne poważne konsekwencje”.

Jeśli żołnierz użyje broni, ma obowiązek udzielenia pomocy rannemu. O takiej sytuacji bądź śmierci cywila należy powiadomić prokuratora. 

6 stycznia Łukaszenka wprowadził zmiany w ustawie „O organach bezpieczeństwa państwa”. Zgodnie z tą nowelizacją armia oraz inne służby siłowe mają prawo użyć broni przeciwko kobietom, dzieciom i osobom z niepełnosprawnością w „przypadkach zbrojnego oporu, ataku zbrojnego lub grupowego oraz innych działań zagrażających życiu lub zdrowiu ludzi”. Wcześniej było to dozwolone tylko w przypadku ataku zbrojnego.

Wagnerowcy na Białorusi. Ilu ich zostało?

Brytyjskie Ministerstwo Obrony przekazało w niedzielę, że na Białorusi pozostaje zapewne mniej niż tysiąc najemników z rosyjskiej Grupy Wagnera, ale jest bardzo mało prawdopodobne, by ich rola wykroczyła poza szkolenia oddziałów wojska i sił bezpieczeństwa tego kraju.

W codziennej aktualizacji wywiadowczej przypomniano, że członkowie Grupy Wagnera przebywają na Białorusi od czerwca 2023 r., kiedy było ich tam osiem tysięcy, i niemal na pewno nadal zapewniają szkolenia białoruskim siłom zbrojnym i siłom bezpieczeństwa.

Jest mało prawdopodobne, że białoruski satrapa Alaksandr Łukaszenka użyje najemników z Grupy Wagnera poza ich obecnym zakresem działań. Są oni zaangażowani w szkolenie oddziałów ministerstwa spraw wewnętrznych, ale jest wysoce nieprawdopodobne, by brali bezpośredni udział w zapewnianiu bezpieczeństwa wewnętrznego bądź na granicach Białorusi” – oceniono.

Dodano, że ich obecność na Białorusi niemal na pewno wspomaga rosyjskie wysiłki wojenne, poprzez zmuszanie Ukrainy do utrzymywania pozycji defensywnych i personelu wojskowego wzdłuż północnej granicy z Białorusią, aby zapobiec potencjalnym wtargnięciom na jej terytorium.

Czytaj Dalej

Wojna na Ukrainie. Rosja zaatakowała statek na Morzu Czarnym

Niemcy. Setki Polaków stracą pracę. Centrum logistyczne Zalando do likwidacji

Francja. Tysiące nadmiarowych zgonów we Francji. Nie z powodu wirusa

Szwecja. Centrolewicowa opozycja wygrywa wybory parlamentarne

Wybory w Rosji. Władimir Putin wygłosił orędzie. „To będzie nasza wspólna odpowiedź”

USA dostarczą Izraelowi potężne bomby. Pokłosie decyzji Donalda Trumpa

Unia Europejska z członkiem spoza Europy? Przełomowa zapowiedź von der Leyen

Incydent na Bałtyku z udziałem Rosjan. Dowódca korwety odznaczony

Wojna na Ukrainie. Zełenski podsumował straty Rosjan. Mówi o „300 tys. ofiarach”

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.