-
Posłowie PiS poinformowali, że podpisana przez Martę Cienkowską nowelizacja rozporządzenia o opłatach reprograficznych według nich narusza konstytucję.
-
Nowelizacja rozporządzenia aktualizuje katalog urządzeń objętych opłatą reprograficzną, by odpowiadał współczesnym sposobom korzystania z treści chronionych prawem autorskim.
-
Ministerstwo Kultury ogłosiło, że zamierza wprowadzić dalsze zmiany legislacyjne mające usprawnić oraz uczynić bardziej przejrzystym system opłat reprograficznych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Opłata reprograficzna (tzw. czyste nośniki) to mechanizm kompensacyjny, który funkcjonuje w polskim prawie od 1994 r. Ostatnie aktualizacje przepisów miały miejsce w latach 2008 i 2011, kiedy opłatami objęto m.in. cyfrowe przenośne urządzenia mp3 i mp4. Technologia i rzeczywistość cyfrowa zmieniły się w tym czasie radyklanie, a rozporządzenie w sprawie opłat reprograficznych wciąż uwzględniało takie „czyste nośniki”, jak VHS, faks oraz nagrywarki DVD.
Nowela rozporządzenia, o której podpisaniu minister kultury poinformowała w czwartek, m.in. aktualizuje katalog urządzeń objętych systemem opłat tak, aby pozostawał adekwatny do rzeczywistych sposobów korzystania z treści chronionych prawem autorskim; ma zapewnić wpływy z opłat na poziomie porównywalnym do innych państw UE.
Opłata reprograficzna obejmie nowe urządzenia. PiS krytykuje zmiany
Do kwestii rozporządzenia na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie odnieśli się posłowie PiS Zbigniew Kuźmiuk i Mariusz Krystian. – Polska konstytucja przewiduje wprowadzenie nowych podatków tylko w drodze ustawowej. To rozporządzenie w związku z tym, naszym zdaniem, jest niezgodne z konstytucją – ocenił Kuźmiuk.
Art. 217 Konstytucji RP mówi, że „nakładanie podatków, innych danin publicznych, określanie podmiotów, przedmiotów opodatkowania i stawek podatkowych, a także zasad przyznawania ulg i umorzeń oraz kategorii podmiotów zwolnionych od podatków następuje w drodze ustawy”.
Poseł PiS zwrócił uwagę, że nowelizowane rozporządzenie jest oparte na ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994 r. – Nie ulega wątpliwości, że przez te ponad 30 lat zmieniła się rzeczywistość i powoływanie się rozporządzeniem na tę ustawę jest absolutnie nie do przyjęcia i dlatego w tej sprawie będziemy protestowali – zapowiedział.
– Co więcej (…), rozważamy skierowanie w tej sprawie skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich, aby ten wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności tego rozporządzenia z polską konstytucją – zapowiedział Kuźmiuk. Jak dodał, w ocenie posłów PiS rozporządzenie to „wychodzi daleko poza ustawę” o prawie autorskim. – W związku z tym, żeby wprowadzić tego rodzaju nowe obciążenia, potrzebna by była zmiana ustawy, a na to pani minister się nie zdecydowała – powiedział.
MKiDN zapowiada dalsze reformy. Zmiany mają uszczelnić system opłat
Zdaniem Kuźmiuka minister Cienkowska powinna przygotować projekt ustawowego rozwiązania tej kwestii, który zostałby poddany „poważnej debacie” w Sejmie. Zaznaczył, że PiS jest otwarte na debatę w tej sprawie.
Marta Cienkowska, informując w czwartek o podpisaniu rozporządzenia, podkreśliła, że „polscy twórcy latami czekali na tę decyzję”. „To był trudny proces, pełen lobbingu i fake newsów o rzekomych 'nowych podatkach’. Prawda jest prosta: pożegnaliśmy lata 90. (faksy i kasety) i wprowadziliśmy prawo na miarę XXI wieku, w którym giganci sprzętowi dzielą się swoimi zyskami z polskimi twórcami” – napisała na X.
Resort kultury poinformował ponadto, że „wzrost wpływów z opłat musi wiązać się z ich efektywnym i przejrzystym zarządzaniem, dlatego jeszcze w bieżącym roku MKiDN przedstawi projekty odpowiednich zmian w: ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych; ustawie o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi; rozporządzeniu określającym treść corocznych sprawozdań organizacji zbiorowego zarządzania”.
Projektowane zmiany będą miały na celu uszczelnienie systemu zbiorowego zarządzania, większą transparentność działania organizacji zbiorowego zarządzania oraz umożliwienie ministrowi skuteczniejszej oceny operacji finansowych prowadzonych przez organizacje zbiorowego zarządzania.
W PiS wraca temat stowarzyszeń. Kuźmiuk komentuje doniesienia o Czarnku
Nowela rozporządzenia ws. opłat reprograficznych ma wejść w życie po 6 miesiącach od dnia jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw RP, aby dać czas przedsiębiorcom na przygotowanie się do tych zmian.
Podczas konferencji posłowie PiS pytani byli o doniesienia „Newsweeka” z końca kwietnia, w których informował, że wewnątrz PiS powstaje nowe, konserwatywne stowarzyszenie, którego szefem ma zostać najprawdopodobniej wiceprezes partii, kandydat na przyszłego premiera Przemysław Czarnek. Według ustaleń tygodnika pod wnioskiem podpisać się miało ponad 60 posłów. Wcześniej – w połowie kwietnia – były premier Mateusz Morawiecki poinformował media, że założył Stowarzyszenie Rozwój Plus, do którego zapisało się kilkudziesięciu parlamentarzystów należących do PiS.
Kuźmiuk, pytany czy Czarnek „pozazdrościł” Morawieckiemu, odparł: – Niczego nie pozazdrościł. – Przypominam wypowiedź pana premiera Morawieckiego, który powiedział, że Przemysław Czarnek jest także jego kandydatem na premiera i, jak sądzę, to powinno ucinać wszelkie dyskusje na ten temat – dodał poseł PiS.
Posłowie byli też pytani na konferencji, czy zapisaliby się do stowarzyszenia Czarnka. – Proszę poczekać, jeżeli stowarzyszenie powstanie, to pan dostanie jego listę i będzie pan znał jego członków – odpowiedział dziennikarzowi Kuźmiuk.