Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych (OKI). To nowy instrument oszczędnościowo-inwestycyjny, który pozwoli inwestować w akcje, obligacje i inne instrumenty finansowe dopuszczone do obrotu na rynku regulowanym. OKI wejdą w życie wraz z początkiem przyszłego roku.
Minister finansów o OKI
– Rząd przyjął dziś projekt OKI – Osobistych Kont Inwestycyjnych. To nowe konto inwestycyjne bez podatku do 100 tys. zł środków – otwierające inwestowanie dla szerokiej grupy oszczędzających. Tworzy warunki do pomnażania oszczędności i kierowania większej ich części na rynek kapitałowy, który finansuje rozwój polskich firm. Łączy interesy oszczędzających i realnie wspiera wzrost gospodarczy. Więcej inwestycji, więcej rozwoju – podkreśla minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Przypomnijmy, że uruchomienie OKI Domański ogłosił w sierpniu ubiegłego roku podczas konferencji dotyczącej zmian w tzw. podatku Belki (zmiany w funkcjonującym od przeszło dwóch dekad podatku był jednym ze 100 konkretów Koalicji Obywatelskiej).
Zasadę działania OKI minister finansów i gospodarki wyjaśniał na konkretnym przykładzie. – W przypadku inwestycji sięgającej 50 tys. zł i przy stopie zwrotu na poziomie 5 proc. obecnie podatek od zysków kapitałowych wyniósłby 475 zł. W przypadku skorzystania z konta OKI ten podatek wyniesie zero – tłumaczył Domański.
Z projektu wynika, że środki zgromadzone w OKI objęte będą podatkiem od aktywów, którego stawka będzie wynosić 19 proc. wartości stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego (NBP) obowiązującej 31 października roku poprzedzającego rok podatkowy, ale stawka ta nie może być niższa niż 0,1 proc. W pierwszym roku działania OKI, a więc w roku 2027 – stawka podatku od aktywów ma wynieść 0,85 proc.
Koncepcja OKI opiera się na szwedzkim systemie ISK (Investeringssparkonto), wprowadzonym w 2012 roku, z którego korzysta ok. 4 mln obywateli (40 proc. dorosłej populacji Szwecji).
Resort finansów szacuje, że w ciągu trzech lat Polacy włożą na nowe konta ok. 100 mld zł.