W skrócie
-
Dziewięciu młodych obcokrajowców nielegalnie weszło na teren byłego obozu Auschwitz-Birkenau i zostało zatrzymanych przez muzealnych strażników.
-
Turyści przyznali się do winy, każdy z nich otrzymał grzywnę w wysokości 3000 złotych oraz 1000 złotych nawiązki na rzecz Muzeum Auschwitz-Birkenau.
-
Podobny incydent miał miejsce we wrześniu ubiegłego roku, kiedy dwóch nietrzeźwych Finów również bezprawnie wtargnęło na teren muzeum i zostało ukaranych grzywną.
Do incydentu doszło w poniedziałek tuż po godzinie 15. Dziewięciu obcokrajowców narodowości żydowskiej – ośmiu obywateli USA i Kanadyjczyk – wtargnęło na teren obozu koncentracyjnego, będącego szczególnym miejscem pamięci ofiar hitlerowskich zbrodni.
Turyści w wieku 18 i 19 lat nie zostali wpuszczeni do Muzeum, ponieważ nie posiadali ważnych biletów wstępu. Po kilkunastu minutach mężczyźni odsunęli siatkę i mimo zakazu weszli na teren byłego obozu.
Incydent w muzeum w Oświęcimiu. Turyści trafili w ręce policji
Strażnicy Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau ujęli turystów i niezwłocznie powiadomili o incydencie oświęcimskich policjantów. Mężczyźni zostali przewiezieni do Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Na podstawie relacji świadków i zebranych materiałów zatrzymanym postawiono zarzuty bezprawnego wtargnięcia na teren byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.
Przestępstwo to jest zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.
Włamali się na teren obozu w Oświęcimiu. Usłyszeli zarzuty
Turyści przyznali się do winy i dobrowolnie poddali się karze. Po uzgodnieniu z Prokuraturą Rejonową w Oświęcimiu każdy z nich otrzymał karę grzywny w wysokości 3000 złotych oraz 1000 złotych nawiązki na rzecz Muzeum Auschwitz-Birkenau.
Akt oskarżenia i materiały zebrane w sprawie poniedziałkowego incydentu trafią do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu.
W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych Muzeum podziękowało oświęcimskim policjantom za szybkie działania i dobrze przeprowadzoną interwencję w sprawie incydentu,
„Co ważne, przestępcy przyznali się do winy i dobrowolnie zgodzili się poddać karze” – czytamy we wpisie.
Interia również zwróciła się do Muzeum z prośbą o komentarz, jednak do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy w tej sprawie odpowiedzi.