W skrócie
-
Peter Magyar poinformował, że rząd Węgier nie opowiada się za przyspieszeniem rozmów o akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej.
-
Premier Węgier stwierdził, że kluczowe porozumienie z Ukrainą dotyczące praw mniejszości węgierskiej może umożliwić kontynuację negocjacji członkowskich.
-
Rozpoczęcie procedury przystąpienia Ukrainy do UE wymaga jednomyślnej zgody wszystkich państw członkowskich Unii.
Budapeszt i Kijów osiągnęły „kluczowe porozumienie” w sprawie praw mniejszości węgierskiej w Ukrainie – podała w środę agencja Reutera. Premier Peter Magyar ocenił, że może dać zielone światło na „otwarcie pierwszego rozdziału rozmów” na temat akcesji Ukrainy do UE. Wcześniej proces ten blokował Viktor Orban.
„Osiągnęliśmy pełne porozumienie z Ukrainą w sprawie rozszerzenia praw językowych, edukacyjnych, kulturowych i politycznych 100 tys. obywateli mniejszości węgierskiej. Porozumienie jest wynikiem kilkutygodniowych intensywnych negocjacji na poziomie węgiersko-ukraińskim” – napisał na Facebooku Magyar.
Akcesja Ukrainy do UE. Rząd Węgier nie popiera przyspieszenia rozmów
Peter Magyar podkreślił jednocześnie, że jego rząd nie popiera przyspieszenia rozmów na temat włączenia Ukrainy w szeregi wspólnoty.
„Węgry nadal nie popierają przyspieszenia negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską. Jeśli Ukrainie uda się zamknąć wszystkie 33 rozdziały akcesyjne w ciągu 10 lub 15 lat, nasz kraj przeprowadzi w tej sprawie wiążące prawnie referendum” – dodał.
Magyar zadeklarował, że decyzję w tej sprawie uzależnia od przestrzegania wspominanego porozumienia w sprawie mniejszości węgierskiej w Ukrainie. Na ukraińskim Zakarpaciu żyje od 100 do 150 tys. Węgrów. Budapeszt domagał się od Kijowa rozszerzenia ich praw, m.in. w zakresie nauki w języku ojczystym i używania go w życiu publicznym.
Ukraina w UE. Otwarcie procedury wymaga zgody wszystkich państw członkowskich
Politico poinformowało w poniedziałek – powołując się na czterech europejskich dyplomatów – że do zwrotu w sprawie ukraińskich negocjacji akcesyjnych do UE może dojść w najbliższym czasie.
Jeden z rozmówców portalu zadeklarował, że ambasadorzy UE finalizują stanowisko w sprawie otwarcia pierwszego etapu negocjacji do końca tego tygodnia. Inny z kolei podkreślił, że mimo postępów ostateczna decyzja wciąż nie zapadła.
Samo otwarcie procedury przystąpienia do Unii Europejskiej wymaga zgody wszystkich państw członkowskich. Każdy kraj może także wycofać swoje poparcie na każdym etapie procesu. Ukraina i Mołdawia złożyły wniosek o przyjęcie do UE w tym samym czasie, a więc zgoda dla Kijowa oznacza także start procesu dla Kiszyniowa.
Źródła: Reuters, Politico