„Zarobiłam milion w miesiąc na OnlyFans”, „Zarabiam miliony dzięki OnlyFans” – takie deklaracje coraz częściej pojawiają się w mediach. O tym, że platforma może być prawdziwą żyłą złota, wiadomo nie od dziś. A skoro się zarabia, trzeba też płacić podatki.
– Zarabianie za pośrednictwem platform internetowych stało się codziennością milionów Polaków. Niektórzy sprzedają przedmioty, inni oferują usługi, a coraz więcej osób uzyskuje dochód z publikowania treści w zamian za płatną subskrypcję. Jedną z popularnych platform umożliwiających to jest OnlyFans – zauważa w rozmowie z „Wprost” Darya Bannaya, doradca podatkowy.
Platforma a podatek
– Przed wejściem w życie unijnej dyrektywy DAC7 (1 lipca 2024 r.) dość trudno było w Polsce zweryfikować dochody osiągane przez podatników za pośrednictwem takich platform, ponieważ nie były one transparentne dla organów skarbowych – tłumaczy ekspertka.
Wyjaśnia, że aktualnie przepisy obligują wszystkie platformy, za pośrednictwem których użytkownicy mogą uzyskiwać przychody, do przekazywania danych osobowych wraz z wysokością zarobków bezpośrednio do urzędów skarbowych.
– Zarobki z OnlyFans traktowane są jak dochody z działalności zarobkowej i należy je wykazać w zeznaniu rocznym lub w ramach działalności gospodarczej. Mogą być rozliczane na dwa sposoby: jako działalność nierejestrowana lub działalność gospodarcza – podkreśla Darya Bannaya.
Rozliczenie przy działalności nierejestrowanej
W przypadku działalności nierejestrowanej ustawodawca określa sztywne kryteria, które pozwalają zarabiać legalnie bez rejestracji firmy. To rozwiązanie sprawdza się dla osób, które traktują publikowanie treści bardziej hobbystycznie lub dopiero rozpoczynają swoją przygodę z platformą.
– Od 1 stycznia 2026 r. limit przychodu w działalności nierejestrowanej wynosi 225 proc. minimalnego wynagrodzenia w skali kwartalnej, czyli 10 813,50 zł brutto. Ponadto taki model mogą stosować osoby, które w ciągu ostatnich 5 lat nie prowadziły zarejestrowanej działalności gospodarczej. Dochody rozlicza się w zeznaniu PIT-36 według skali podatkowej – wyjaśnia ekspertka podatkowa.
W praktyce oznacza to, że wielu twórców dopiero wchodzących na OnlyFans może legalnie zarabiać bez zakładania firmy, jednak musi kontrolować wysokość przychodów. Już przekroczenie limitu wymusza zmianę formy rozliczenia i uwzględnienie dodatkowych zobowiązań podatkowych.
Rozliczenie przy działalności gospodarczej
Dla twórców, którzy osiągają stałe przychody, działalność gospodarcza staje się naturalnym krokiem.
– Podatnik może wybrać formę opodatkowania: skalę podatkową, podatek liniowy lub ryczałt. W przypadku ryczałtu warto zdecydować, czy naliczać go od kwoty netto czy brutto, ponieważ OnlyFans pobiera prowizję, która nie trafia do dyspozycji twórcy. W razie wątpliwości należy wystąpić o interpretację podatkową. Dodatkowo trzeba pamiętać o VAT – podatnik może korzystać ze zwolnienia do limitu 240 000 zł rocznie. Po przekroczeniu tej kwoty obowiązuje rejestracja i rozliczanie VAT – tłumaczy Bannaya.
Konsekwencje niezgłoszenia dochodów
Nieujawnienie przychodów z OnlyFans może skończyć się dotkliwymi konsekwencjami finansowymi.
– Brak zgłoszenia takich dochodów skutkuje naliczeniem zaległego podatku wraz z odsetkami oraz karami finansowymi, w tym stawką sankcyjną 75 proc. od niezadeklarowanej kwoty – ostrzega Bannaya.
Czym jest OnlyFans?
OnlyFans to brytyjska platforma internetowa, która pozwala twórcom zarabiać na publikowanych materiałach – od zdjęć i filmów, przez transmisje na żywo, aż po produkty cyfrowe. Choć zyskała sławę dzięki treściom dla dorosłych, korzystają z niej także twórcy z branży muzycznej czy fitness. Model biznesowy opiera się na subskrypcjach – użytkownicy płacą regularnie za dostęp do wybranych treści, a twórcy w ten sposób mogą monetyzować swoją obecność w sieci.