-
Mecz mundialu 2026 Francji z Irakiem został przerwany przez burzę i uderzenia piorunów w Filadelfii, a zawodnicy obu drużyn czekali na wznowienie dwie godziny.
-
Według obowiązujących w USA rygorystycznych przepisów bezpieczeństwa, każde wykrycie uderzenia pioruna w promieniu 12,8 km od stadionu skutkuje przerwaniem spotkania, niezależnie od czasu meczu.
-
Sezon burz i tornad w Ameryce Północnej przypada na maj i czerwiec, co zwiększa ryzyko zagrożeń podczas rozgrywek piłkarskich organizowanych w tym okresie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Do tej pory zdarzyło się jedynie, że rozpoczęcie meczu było opóźnione z powodu silnej ulewy i ta historia mocno wpisała się w dzieje piłki nożnej w Polsce. Mowa bowiem o „meczu na wodzie” we Frankfurcie nad Menem. 3 lipca 1974 r. rewelacyjna wtedy Polska trenera Kazimierza Górskiego spotkała się z gospodarzami, RFN. Mecz decydował o awansie do finału mistrzostw świata i został opóźniony ponad pół godziny przez ulewę, która zalała boisko. Stało w wodzie i mimo starań służb, zawodnicy grali w kałużach wody. Piłka się w nich zatrzymywała. Do dzisiaj trwają spory, co byłoby gdyby mecz odbył się w normalnych warunkach. A tak Niemcy wygrali 1:0 i to oni zagrali w finale, a nie Polacy.
Teraz zaś przerwany został już trwający mecz Francji z Irakiem w Filadelfii, która znalazła się w strefie burzowej. Francuzi prowadzili 1:0 po golu Kyliana Mbappe, a na przerwę piłkarze obu ekip schodzili w strugach wody. Na drugą nie wyszli, gdyż uderzył piorun. Na tablicach pojawił się wówczas komunikat, że w związku z tym mecz zostaje przerwany, a kibiców prosi się o zejście z odsłoniętych trybun.
Przepisy w sprawie burz w USA są surowe
To efekt tego, że przepisy amerykańskie dotyczące bezpieczeństwa i postępowania w wypadku pojawienia się tornada są jasne i rygorystyczne. W Stanach Zjednoczonych stosuje się zalecenia Narodowej Agencji ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA). Agencja dyktuje, że jeśli w promieniu 12,8 km od stadionu zostanie wykryte uderzenie pioruna albo trąba powietrzna, mecz musi zostać przerwany. Nie ma znaczenia, ile zostało do końca, choćby był to czas doliczony.
A że nie jest to czczy przepis, przekonali się uczestnicy zeszłorocznych Klubowych Mistrzostw Świata, których USA były gospodarzem. 28 czerwca 2025 r. w Charlotte w stanie Karolina Północna odbywał się mecz Chelsea Londyn z Benficą Lizbona. Na cztery minuty przed końcem został przerwany z powodu ostrzeżenia przed burzą. Przepis mówił, że w takiej sytuacji trzeba opuścić stadion na minimum 30 minut, tymczasem przerwa w tym spotkaniu trwała aż dwie godziny!
Teraz przerwa po pierwszej połowie ostatecznie trwała także dwie godziny. Zawodnicy wrócili o godz. 2 czasu polskiego. I wtedy od razu kibice doczekali się jednego z najbardziej kuriozalnych goli w dziejach mistrzostw świata, gdy po fatalnym błędzie Irakijczyków zespół francuski podwyższył na 2:0.
Zagrożenie burzami w USA jest bardzo duże
Okres występowania burz i tornad w Ameryce Północnej to zwłaszcza wiosna i początek lata, a w maju i czerwcu mamy ich szczególne nasilenie. Tornada w maju rozprzestrzeniają się na północ i zachód, a ich szczyt występuje a terenach Środkowego Zachodu i Wielkich Równin, ponieważ tak układają się wiosenne prądu strumieniowe. Według danych amerykańskich służb meteorologicznych, średnia liczba tornad obliczona na podstawie danych z lat 1991-2020 wynosi 265 w maju, a w czerwcu 212.
Podczas poprzedniego mundialu w USA w 1994 r. żaden mecz nie był przerwany czy opóźniony z tego powodu, ale też przepisy były wówczas mniej restrykcyjne, a zmiana klimatu – mniej widoczna. W strefie działania silnych tornad i huraganów znajdowały się wtedy stadiony w Dallas i Orlando.
