W skrócie
-
Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało o nocnym wlocie obiektów z kierunku Białorusi do polskiej przestrzeni powietrznej.
-
Oceniono, że były to najprawdopodobniej balony, a działania służb miały charakter prewencyjny i nie stwierdzono zagrożenia bezpieczeństwa.
-
Podobne incydenty z balonami odnotowano wcześniej na Podlasiu, a na Litwie doszło ostatnio do zamknięcia lotniska w Wilnie.
„Oceniono, że były to najprawdopodobniej obiekty o charakterze balonów, poruszające się zgodnie z warunkami meteorologicznymi” – czytamy w komunikacie opublikowanym w czwartek rano.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych zaznaczyło, że nie stwierdzono zagrożenia dla bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej.
Nocny incydent na granicy z Białorusią. Wojsko o szczegółach
Służby podjęły działania prewencyjne. „W celu zapewnienia bezpieczeństwa czasowo wprowadzono ograniczenia w użytkowaniu części przestrzeni powietrznej nad województwem podlaskim dla ruchu cywilnego” – przekazano. Wszystkie czynności były zgodne z procedurami.
„Należy podkreślić, że tego rodzaju incydenty wpisują się w katalog działań o charakterze hybrydowym, z jakimi Polska ma do czynienia na kierunku wschodnim” – poinformowało Dowództwo Operacyjne RSZ.
W komunikacie zapewniono, że wojsko na bieżąco monitoruje sytuację oraz współpracuje z innymi służbami i instytucjami w celu ochrony polskiej przestrzeni powietrznej.
Do podobnych incydentów z balonami zmierzającymi z Białorusi w kierunku Polski dochodziło już wcześniej. W styczniu balony przemytnicze wleciały na teren województwa podlaskiego – w Białymstoku i Wierzchłowcach.
Przy obiektach zabezpieczono łącznie 3 tys. paczek papierosów. Kolejny balon odkryto w Krasnoborkach, gdzie znaleziono 2 tys. paczek papierosów. Sytuacja przy granicy z Białorusią była monitorowana przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
Litwa. Lotnisko w Wilnie tymczasowo zamknięte. „Atak hybrydowy”
Wrogie działania o charakterze hybrydowym są kierowane również przeciwko Litwie.
Litwa twierdzi, że balony wykorzystywane są przez przemytników papierosów, ale jednocześnie oskarża przywódcę Białorusi Alaksandra Łukaszenkę o brak reakcji, określając te działania jako formę „ataku hybrydowego”.