Rosnące opłaty za przejazd autostradą A2 między Koninem a Nowym Tomyślem wywołały zdecydowaną reakcję rządu. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zwrócił się do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o sprawdzenie, czy możliwe jest wcześniejsze rozwiązanie umowy z operatorem tego odcinka – spółką Autostrada Wielkopolska.
Nowe stawki
Nowe stawki zaczęły obowiązywać od środy, 11 marca. Zgodnie z aktualnym cennikiem kierowcy samochodów osobowych muszą zapłacić aż 40 zł za przejazd jednego 50-kilometrowego odcinka autostrady pomiędzy Nowym Tomyślem a Koninem. Oznacza to podwyżkę o 3 zł na każdym z trzech odcinków tej trasy.
W praktyce przejazd całym fragmentem autostrady między Koninem a Nowym Tomyślem kosztuje kierowcę samochodu osobowego 120 zł. Jak podkreśla minister infrastruktury, to nawet dwukrotnie więcej niż jeszcze sześć lat temu.
Rząd uznał najnowszą podwyżkę za problematyczną. Minister Dariusz Klimczak poinformował, że zwrócił się do GDDKiA o przeanalizowanie możliwości wypowiedzenia umowy z operatorem autostrady. Jak zaznaczył, kolejne podwyżki pojawiają się zbyt często.
Sprawa nie jest jednak prosta. Obowiązujący kontrakt ze spółką Autostrada Wielkopolska ma jeszcze obowiązywać przez 11 lat. Oznacza to, że ewentualne wcześniejsze rozwiązanie umowy może być skomplikowane i wiązać się z wysokimi kosztami dla państwa.
Nowe stawki obowiązujące na autostradzie A2 zostały podzielone według kategorii pojazdów. Od 11 marca za przejazd jednym odcinkiem trzeba zapłacić:
-
20 zł – motocykle (kategoria 6, z 50-proc. bonifikatą względem kategorii 1), -
40 zł – samochody osobowe o dwóch osiach (kategoria 1), -
69 zł – pojazdy o dwóch osiach, z których co najmniej jedna ma koła bliźniacze lub pojazdy z przyczepą (kategoria 2), -
105 zł – pojazdy o trzech osiach lub z przyczepą (kategoria 3), -
160 zł – pojazdy o więcej niż trzech osiach (kategoria 4), -
400 zł – pojazdy ponadnormatywne (kategoria 5).
Koszty utrzymania
Spółka Autostrada Wielkopolska w swoim komunikacie tłumaczy decyzję o podniesieniu opłat rosnącymi kosztami utrzymania infrastruktury drogowej, obsługi zadłużenia oraz prowadzonych inwestycji na trasie.
Podwyżki na A2 pojawiają się jednak w czasie, gdy koszty podróżowania samochodem już rosną z powodu sytuacji na globalnych rynkach energii. W ostatnim czasie ceny ropy naftowej na świecie wyraźnie się zmieniały. Po wydarzeniach na Bliskim Wschodzie i blokadzie Cieśniny Ormuz, przez którą transportowane jest około 20 proc. światowego handlu ropą, cena baryłki wzrosła z około 83 do nawet 116 dolarów. Obecnie utrzymuje się w okolicach 92 dolarów za baryłkę.
Zmiany na rynku surowców wpływają na koszty transportu i eksploatacji infrastruktury drogowej, jednak zdaniem rządu skala podwyżek na autostradzie A2 budzi poważne wątpliwości. Dlatego resort infrastruktury analizuje możliwe scenariusze, w tym także ewentualne wcześniejsze zakończenie obowiązującej umowy z operatorem tej trasy.