-
Premier Donald Tusk ostrzegł, że wybory w 2027 roku będą wstępem do referendum, w którym Polacy zdecydują o pozostaniu lub wyjściu z Unii Europejskiej.
-
Jarosław Kaczyński w Krynicy zasugerował zastosowanie „twardej metody” wobec Unii Europejskiej, która może obejmować negocjacje warunków wyjścia Polski ze Wspólnoty.
-
Premier podkreślił korzyści z członkostwa w UE, wskazując na trzykrotny wzrost gospodarki od 2004 roku oraz ostrzegł, że wyjście z Unii byłoby „prezentem dla Moskwy”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Donald Tusk opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym odniósł się do ostatniej wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego na temat Unii Europejskiej.
– Wybory w 2027 roku będą wstępem do referendum, czy Polska pozostanie w Unii Europejskiej, czy z niej wychodzi – wskazał premier.
– Wtedy, kiedy oni (partie prawicowe – red.) będą mieli władzę, a władzę będą mieli wyłącznie razem, no bo są osobno za słabi, to zwolennicy wyjścia z Unii Europejskiej, partie prorosyjskie, politycy jawnie prorosyjscy, zyskają przewagę, zyskają moc sprawczą i na pewno nie zawahają się, aby rozpocząć ten proces wychodzenia – dodał.
Tusk o przyszłości Polski w Unii Europejskiej. „Tak się zaczyna katastrofa”
Szef rządu wskazał, że w jego ocenie proces ten „może zacząć się tak, jak to właśnie niedawno ogłosił Kaczyński”. – Będziemy renegocjować, rozpoczniemy jakieś twarde rozmowy i że będą to rozmowy na temat warunków wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Tak się zaczyna katastrofa – podkreślił.
Premier zaznaczył przy tym, że zdaje sobie sprawę z faktu, iż „nie każdy myśli o tym, jakie są prawdziwe konsekwencje wyborów politycznych”. – Chciałbym i będę to głośno powtarzał, żeby nikt już nie mógł udawać przed samym sobą, że nie wie, o co się gra toczy, o jaką stawkę – mówił.
– Między innymi o to, czy Polska będzie częścią Unii Europejskiej, a jest dzisiaj jednym z liderów Unii Europejskiej, czy znowu wtrącą nas w otchłań samotności i ryzyka, o których nie muszę dzisiaj mówić, bo wszyscy widzimy, co się dzieje na wschód od polskiej granicy. Tak, to będą wybory także o tym – kontynuował.
Donald Tusk zaapelował jednocześnie do Polaków, aby ci pamiętali i notowali „każde słowo Kaczyńskiego, Mentzen, Brauna czy Nawrockiego”. – Każde słowo o Unii Europejskiej, bo z tego układa się właśnie taki obraz. Obraz determinacji tych ludzi, aby Polska była znowu poza Europą. Musimy być razem – zaznaczył.
Premier zaapelował do Polaków: Wszystkie spory powinny być unieważnione
– Wszystkie spory powinny być unieważnione wtedy, kiedy stawką jest polskie bezpieczeństwo, Unia Europejska, wolności i prawa obywatelskie. Chciałbym jeszcze raz przypomnieć, że właśnie ta stawka jest wysoka i absolutnie fundamentalna. Pamiętajmy o tym – zaapelował premier
Dodajmy, że szef rządu w nagraniu wymienił też gospodarcze korzyści, wynikające z członkostwa Warszawy w Unii Europejskiej. Jak zaznaczył, od 2004 roku polska gospodarka urosła nominalnie trzykrotnie, a eksport do Europy zwiększył się dwunastokrotnie. Jak podkreślił, kraj uzyskał z unijnego budżetu netto ponad 160 mld euro.
– I to wszystko zainwestowaliśmy we wszystkie dziedziny życia w Polsce właściwie, dzięki czemu dzisiaj Polska uchodzi za kraj absolutnego sukcesu – ocenił.
Tusk zwrócił ponadto uwagę na obecną sytuację geopolityczną na świecie, a w szczególności na trwającą za naszą wschodnią granicą wojnę w Ukrainie. Jak podkreślił, „dla Moskwy ewentualne wyjście Polski z Unii Europejskiej byłoby jednym z największych prezentów„.
Kaczyński mówił o Unii Europejskiej. „Wszystko zaczyna się od rokowań”
Przypomnijmy, że w środę w Krynicy prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił o obecnej sytuacji i przyszłości Unii Europejskiej. Polityk wspomniał o kilku metodach, które jego zdaniem pozwoliłby wprowadzić zmiany we Wspólnocie.
Kaczyński wśród wspomnianych metod wymienił między innymi oddziaływanie na opinię publiczną, nowy traktat z opóźnionym okresem wejścia w życie czy tzw. metodę twardą i ryzykowną. W tym kontekście dodał, że „w końcowych przepisach Traktatu o Unii Europejskiej, a później także i w tych o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, są przepisy mówiące o tym, na jakich zasadach państwo może wyjść z UE„.
– To wszystko zaczyna się od rokowań i po prostu trzeba zacząć te rokowania. Twarda metoda, ryzykowna, ale jest naprawdę tak źle, tak bardzo źle, że warto zastosować i taką metodę, jeśli by te inne nie dały rezultatu – powiedział.
Niedługo po tej wypowiedzi Donald Tusk opublikował wpis na platformie X, w którym stwierdził, że „Jarosław Kaczyński ogłosił, iż Polska powinna zacząć rokowania o warunkach wyjścia z Unii Europejskiej„.
Na post Tuska odpowiedział wówczas sam Kaczyński, który stwierdził, że premier „jak zwykle kłamie”. Ponadto dodał, że „Unia Europejska jest potrzebna, ale wymaga gruntownej reformy„.