Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Polski heban za miliony złotych. Takie cuda dzieją się w Polsce

Przez Pokój Prasowy15 marca, 20246 min odczytu

Czarny dąb zwany inaczej polskim hebanem, dębem kopalnianym lub czarnym złotem uznawany jest za skamielinę, której wiek liczony jest w tysiącach lat. Młodszy, do 2500 lat, ma mniej niż 6 proc. skamieliny w swojej masie, przez co nie zachwyca tak bardzo jak starsze okazy. Te mające 4,5 tysiąca lat i starsze uznawane są najcenniejsze i najbardziej pożądane na rynku. Szacuje się, że światowe złoża czarnego dębu są mniejsze niż diamentów, przez co jeszcze bardziej nabiera wartości. 

W przeszłości był tak cenny, że za posiadanie, chociażby kawałka bez zezwolenia cara groziła kara śmierci. Ciekawostką jest fakt, że w trakcie rewolucji bolszewickiej meble z tego drewna zniknęły z rezydencji władcy Rosji z Carskiego Sioła i do dnia dzisiejszego nikt ich nie odnalazł. Podobnie jak Bursztynową Komnatę. Bez wątpienia jest wyjątkowy i trudny w obróbce. Obecnie na świecie działa tylko 10 firm, które w wyspecjalizowany sposób zajmują się dębem kopalnianym. 

Bo samo wydobycie go z wody, w której był zanurzony przez setki lat czy wykopanie z wilgotnej gleby nie sprawia, że jest już gotowy do przetworzenia. Średnio cały proces od pozyskania, do wytworzenia gotowego produktu z „polskiego hebanu” trwa do 10 lat. Wydobycia go nie można prowadzić w temperaturze niższej 4 stopni Celsjusza, bo po zetknięciu z zimnym powietrzem zaczyna kruszeć. Przechowywany jest w zbiornikach wodnych o stałej temperaturze i ciśnieniu. Następnie poddawany jest suszeniu, zaczynając od niższych temperatur i większej wilgotności. 

W taki sposób, po kilku sezonach wstępnej obróbki musi jeszcze poleżeć. I dopiero wtedy nadaje się do wykorzystania. Sam proces cięcia kłód czarnego dębu nie odbywa się zwykłymi piłami. Wysuszony jest tak twardy jak prawdziwy heban. Przecinanie jest powolne, mozolne i bardzo często wymaga zraszania wodą, aby nie doszło do zatarcia tarcz lub taśm tnących.

Historia czarnego dębu rozpoczęła się około 4200 lat p.n.e., kiedy klimat w Europie dość szybko się zmienił. Erupcje wulkanów z dużą ilością pyłów oraz wycinanie lasów na potrzeby rolnictwa doprowadziły do ochłodzenia, podwyższenia wilgotności powietrza oraz zwiększenia odpływu powierzchniowego wód deszczowych do rzek. Stała dynamika wód, w tym szybkie podnoszenie i opadanie lustra wody, skutkowały zmianami właściwości fizyko-chemicznych gruntów oraz do tej pory nie spotykanej tak często zmiany koryta rzek. 



Zdjęcie


W trakcie setek i tysięcy lat przemiany, drewno było podawane działaniu różnego ciśnienia i temperatury oraz składowi chemicznemu wody /East News

W trakcie setek i tysięcy lat przemiany, drewno było podawane działaniu różnego ciśnienia i temperatury oraz składowi chemicznemu wody
/East News

Meandrujące cieki wodne podmywały lasy porośnięte dębami, w wyniku czego traciły one stabilność i opadały wprost do toni wodnej lub na zabagnione tereny. W ten sposób, pod wpływem ciężkości opadały na dno, gdzie z upływem czasu pokrywane były warstwami błota i innymi materiałami naniesionymi przez rzeki. Pozbawione tlenu drewno zaczynało powoli poddawać się procesowi skamielenia. Ograniczona aktywność mikroorganizmów w połączeniu z wysycaniem tkanek dębu solami żelaza, w rezultacie doprowadziły do usunięcia kory oraz bieli z drewna. W ten sposób drewno dębowe kamieniało i dzisiaj wydobywany czarny dąb ma w swoim składzie od 6 do 17 proc. skamieliny. 

W trakcie setek i tysięcy lat przemiany, drewno było podawane działaniu różnego ciśnienia i temperatury oraz składowi chemicznemu wody. W ten sposób, każdy pień zanurzonego drewna dębowego ma dzisiaj unikatowy kolor od złotobrązowego po czarny. Ciekawostką jest związek barwy i twardości drewna. Im ciemniejsze, tym twardsze. Najmocniejsze, najciemniejsze i najbardziej cenne jest to, które przeleżało tysiące lat w bagnach lub torfowiskach o niskiej kwasowości i znajdują się na głębokości od 4 do 12 metrów.

Jak głosi legenda, okrągły stół króla Artura, celtyckiego władcy Brytów z V i VI wieku był zbudowany właśnie z czarnego dębu. To już wtedy zyskał miano niezniszczalnego. Dane historyczne wskazują, że jedna z fortec zbudowana przez kniazia nowogrodzkiego Ruryka (założyciel państwa ruskiego i protoplasty carów Rosji) w IX wieku nad jeziorem Ilmień, posiadała mury obronne wykonane z tego właśnie drewna. Przez kolejne stulecia, na dworach królewskich zainteresowanie tego rodzaju drewnem nie malało. 

Zasiadanie na tronie z czarnego złota miało zapewnić jasność umysłu, siłę i zdrowie. W XVI wieku w Europie, ebeniści (stolarze artystyczni) w swoich warsztatach zaczęli wykorzystywać ten rodzaj materiału. Dosłownie wszystkie wytworzone meble trafiały wyłącznie do możnowładców na terenie całej Europy. Wiek XVII przyniósł prawdziwą rewolucję dla czarnego dębu. Król Anglii – Jakub II Stuart, car Rosji – Piotr I Wielki oraz król Francji – Ludwik XIV uznali ten rodzaj drewna za niemal boski. 

Zasiadali na tronach z tego materiału oraz nakazywali urządzanie wnętrz z wykorzystaniem czarnego drewna. To wtedy narodził się dekret carski mówiący że, całe czarne złoto należy tylko do cara, a za jego posiadanie bez dworskiego zezwolenia groziła kara śmierci. Szaleństwo na meble z czarnego dębu było tak wielkie, że dzieci spłodzone na łożu z tego drewna uważano za bliższe bogu. Pod koniec XIX wieku zainteresowanie dębem kopalnym zaczęło spadać. Zasoby europejskie mocno się skurczyły, a na stary kontynent zaczęło przypływać drewno mahoniowe z Afryki, pozyskiwane w niewolniczy sposób z licznych kolonii krajów europejskich na tym kontynencie.

Co ciekawe, opinia na temat cenności czarnego dębu nadal nie przemijała. W czasie II wojny światowej z rozkazu Hitlera, na zajmowanych terenach przez nazistowskie wojska, prowadzono intensywną wycinkę dębów. Pozyskane pnie przewożono na teren Rzeszy i zatapiano. W taki sposób zdegradowano między innymi Bory Tucholskie, pozbawiając je prawie wszystkich starych i dojrzałych dębów.



Zdjęcie


W przeszłości był tak cenny, że za posiadanie, chociażby kawałka bez zezwolenia cara groziła kara śmierci /Igor Golovniov/UIG Art and History/East News /East News

W przeszłości był tak cenny, że za posiadanie, chociażby kawałka bez zezwolenia cara groziła kara śmierci
/Igor Golovniov/UIG Art and History/East News /East News

Pomimo, że miejsc z czarnym dębem jest mało w Europie, Polska znajduje się w czołówce wydobycia i obrotu tym surowcem. Poza naszym krajem pozyskiwany jest w: Białorusi, Irlandii, Wschodnich Niemczech, Ukrainie, Rosji, Czechach, Słowacji i w Chorwacji. Prawie wyłącznie wydobywany jest z terenów pradolin rzek w trakcie eksploatacji złóż piasku i żwiru. 

Najbogatsze polskie złoża zlokalizowane są na terenie województwa podkarpackiego i lubuskiego, w szczególności w okolicach Dębicy i Szprotawy. Znajdowany jest ponadto w nurcie i dorzeczach Wisły, Odry i Narwi. Co ciekawe, w ciągu ostatnich lat, w wyniku letnich suszy obniżających lustro wody odkrywane są nowe kłody czarnego dębu. Nie jest on jednak dostępny dla wszystkich. 

Według naszego prawa całe jego złoża należą do Skarbu Państwa. I nie ma się co dziwić. Cena za m3 kłody czarnego dębu może kształtować się na poziomie nawet 10 tysięcy złotych, a m3 tarcicy być czterokrotnie większa. Dlatego najczęściej zastosowanie znajduje jako okleina. Tutaj ceny za m2 wahają się od 25 do 50 euro.

Czytaj Dalej

Na wysuszone tereny wypuścili bobry. Zmiana aż zapiera dech

„Niemożliwe stało się możliwe”. Takie upały 50 lat temu były nierealne

Kameleony pojawiają się w nowych miejscach. „Nie zabierajcie ich do domu”

Wypuszczą na wolność najdziwniejsze wilki świata. To ostatnia deska ratunku

Rekordowe upały. Europa ociepla się dwa razy szybciej niż reszta świata

Burza o siano dla zwierząt w zoo w Warszawie. Jest z Polski czy z Niemiec?

Wyjątkowe spotkanie w drodze na Rysy. Niedźwiedź na wysokości 2351 metrów

Cuchnący olbrzym kwitnie we Wrocławiu. Tłumy odwiedzają go nawet nocą

Lasy w Polsce miały być pod większą ochroną. Przyrodnicy rozczarowani

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.