-
Politycy rządu i opozycji komentują ustalenia Wirtualnej Polski dot. wsparcia powodziowego dla trzech firm z Dziwiszowa.
-
Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi kontrolę dotyczącą rozdzielania pomocy dla poszkodowanych przez powódź w 2024 roku, analizując działania Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.
-
Opozycja podkreśliła konieczność rozszerzenia kontroli i wyciągnięcia konsekwencji wobec osób, które miałyby nieprawidłowo rozdysponować środki pomocowe.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ustalenia dziennikarza Wirtualnej Polski dotyczące budzącego wątpliwości wsparcia powodziowego dla trzech firm z Dziwiszowa w województwie dolnośląskim odbiły się szerokim echem w polityce.
Do publikacji ustosunkował się minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, przyznając, że jej pojawienie się nie jest dla niego zaskoczeniem. Jak dodał, CBA bada i prowadzi czynności kontrolne od 29 kwietnia.. – Było to też efektem medialnych różnych informacji na temat tej agencji i sytuacji w Jeleniej Górze – wskazywał.
– Skierowanie wniosku do prokuratury to poważna sprawa. Musi być udokumentowana, muszą być dowody – zaznaczył minister w rozmowie z TVN24.
Pytany, czy sprawa będzie wyjaśniana na poziomie partyjnym, Siemoniak odparł, że jeśli doniesienia się potwierdzą, zostaną wyciągnięte konsekwencje.
Kilka godzin później do mediów dotarła informacja, że centralna postać opisana w artykule Wirtualnej Polski, polityk KO Anna Konieczyńska, została zawieszona w prawach członka Koalicji Obywatelskiej.
Afera wokół pomocy powodziowej. CBA prowadzi kontrolę
Głos w sprawie zabrał także rzecznik ministra Jacek Dobrzyński, który przekazał szczegóły prowadzonej przez CBA kontroli. Jak zapewnił, w razie wykrycia nieprawidłowości sprawa będzie kierowana do prokuratury.
„Od kwietnia br. Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi kontrolę przestrzegania procedur podejmowania i realizacji decyzji dotyczących wsparcia przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku powodzi w 2024 r.”
„Decyzje o wsparciu udzielała i rozliczała Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego SA. W ramach kontroli szczegółowo analizowane i weryfikowane są wszystkie dokumenty i okoliczności podejmowanych wówczas decyzji” – napisał Dobrzyński na X.
Sama agencja poinformowała tylko, że przyjęła około 1000 wniosków, „podpisanych zostało blisko 800 umów, a działalność Spółki była kontrolowana przez Bank Gospodarstwa Krajowego, Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz Radę Nadzorczą”.
Proces przyznawania pieniędzy firmom poszkodowanym wskutek powodzi „odbywał się w oparciu o złożone wnioski obowiązkowo zawierające zaświadczenia wydane przez właściwego wójta gminy, burmistrza lub prezydenta miasta potwierdzające poniesioną szkodę oraz szacunki szkód dokonane przez biegłych sądowych lub rzeczoznawców majątkowych”.
„Od kilku miesięcy trwają czynności kontrolno-sprawdzające innych instytucji, do czasu ich zakończenia Spółka nie będzie zajmowała stanowiska w sprawie” – podkreślono w oświadczeniu.
Wiceminister MON: To powinno być wyjaśnione do spodu
Również wiceminister MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka skomentowała doniesienia Wirtualnej Polski w programie portalu „Tłit”.
– Czytałam ten tekst dzisiaj rano. Jeżeli te wszystkie ustalenia się potwierdzą, to to jest skandal i to powinno być wyjaśnione do spodu. Jeżeli ktoś dopuścił się jakichkolwiek nieprawidłowości, powinny być wyciągnięte konsekwencje – podkreśliła.
Sobkowiak-Czarnecka dodała, że ponieważ ustalenia dotyczą polityczki Koalicji Obywatelskiej, „pewnie dzisiaj pan premier Donald Tusk będzie o tej sprawie ze współpracownikami rozmawiał”.
Lawina komentarzy ze strony opozycji. „Absolutny skandal”
Ustalenia Wirtualnej Polski wywołały lawinę komentarzy w środowisku opozycji. Kandydat PiS na prezydenta Przemysław Czarnek napisał wprost: „To jest SKANDAL”.
„Tak wygląda prawdziwe oblicze Platformy: dla Polaków opowieści o „praworządności” i „standardach”, a kiedy pojawiają się publiczne pieniądze – rodzina, znajomi i sąsiedzi ustawiają się pierwsi w kolejce” – napisał Czarnek.
Przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak zapowiedział z kolei przekazanie CBA ustaleń Wirtualnej Polski oraz wystąpienie o „rozszerzenie oraz pogłębienie prowadzonej kontroli”.
Polityk podkreślił, że pieniądze z pomocy dla powodzian miały trafić do „ludzi, którzy podczas powodzi stracili domy, firmy i dorobek całego życia”.
„Jeżeli ktokolwiek wykorzystał ich tragedię, żeby publiczne miliony popłynęły do swoich, musi ponieść pełną odpowiedzialność” – czytamy we wpisie przewodniczącego klubu parlamentarnego PiS.
Lider Konfederacji Sławomir Mentzen, komentując publikację, odniósł się jednocześnie do wspomnianej wcześniej wypowiedzi ministra koordynatora służb specjalnych.
„Jak minister Tomasz Siemoniak odpowiedział na informację, że działacze KO kradli pieniądze dla powodzian? „Nie jesteśmy zaskoczeni”. XD Ja też nie jestem zaskoczony! Działacze KO kradną ze spółek, ze szpitali, z KPO, to dlaczego mieliby nie okradać powodzian?” – napisał Mentzen.
-
Politycy PiS zwracają się do Tokarczuk. „Chcę zaapelować i wezwać”
-
Zandberg i Czarnek ramię w ramię uderzają w Tuska. „Totalna kompromitacja”