-
Według wstępnych danych w wyniku burz i powodzi w Chinach zginęło co najmniej kilkanaście osób, a dziesiątki tysięcy opuściły swoje domy.
-
W prowincji Hubei silne burze i tornada spowodowały śmierć 11 osób oraz zniszczenia, a w regionie Kuangsi powódź doprowadziła do ucieczki setek jadowitych węży z zalanej fermy.
-
Na północy, w prowincji Gansu, wystąpiły osuwiska ziemi, w wyniku których co najmniej pięć osób zginęło. Poszukiwania zaginionych wciąż trwają.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Niezwykle silne burze i ulewy, powodujące powodzie w ostatnich dniach uderzyły w duże obszary Chin: na południu, ale też na północy, w centrum i na wschodzie. We wtorek bilans ofiar wzrósł do 15, jednak możliwe, że będzie ich więcej, ponieważ akcje ratunkowe cały czas trwają.
Ta apka mówi, kiedy spadnie deszcz – co do minuty! Wypróbuj nową aplikację Pogoda Interia! Zainstaluj z Google Play lub App Store
Tornada uderzyły w budynki. „Przedmioty zaczęły wylatywać na zewnątrz”
W samej prowincji Hubei w centralnych Chinach z powodu burz niosących huraganowe wiatry zginęło co najmniej 11 osób, a 331 zostało rannych. W poniedziałek miejscami pojawiały się tornada, które przetoczyły się przez miasta Ezhou i Huanggang.
Jeden ze studentów z Huanggang powiedział BBC, że początkowo zdawało mu się, że nadciąga „zwykła burza”, dopóki nie zobaczył, że „przedmioty zaczęły wylatywać na zewnątrz” dormitorium:
Wielu studentów zostało pociętych przez latające szkło – dodał mężczyzna. Według BBC burze uszkodziły tysiące budynków.
Tornada w tej części kraju są rzadko spotykane – ostatnie zarejestrowano w tym regionie w 2021 roku. Na południu Chin natomiast największym zagrożeniem w ostatnich dniach były niszczycielskie powodzie.
Woda przelała się przez miasta i wsie. Setki węży pływają w okolicy
W regionie Kuangsi po nadejściu tajfunu Maysak zanotowano intensywne ulewy, które doprowadziły do rozległych powodzi. Władze regionu we wtorek rano ogłosiły czerwony, czyli najwyższy stopień ostrzeżenia z tego powodu.
W mieście Hengzhou oraz obwodzie Binyang, znajdujących się na przedmieściach Nanning, zanotowano największe dobowe opady deszczu w historii lokalnych pomiarów. W Hengzhou zginęły cztery osoby, a osiem uważa się za zaginionych.
Z powodu wysokiego stanu wody ewakuowano ponad 53 tys. osób tylko w Hengzhou, kolejne tysiące opuściły swoje domy w innych częściach regionu.
Wiele emocji wzbudziły doniesienia z okolicznych miejscowości. W jednej z wiosek nieopodal Hengzhou, Dengwei, powódź zniszczyła fermę węży. Ocenia się, że w poniedziałek rano do około 800-900 gadów, w tym jadowitych, między innymi kobry, wydostało się na zewnątrz i pływa w mętnej wodzie.
Miejscowe władze wystosowały ostrzeżenia dla mieszkańców, jednak pojawiają się informacje, że niektóre osoby zostały ukąszone:
„Jak dotąd jeden z mieszkańców wioski został ukąszony przez węża i trafił do szpitala, gdzie jest mu udzielana pomoc” – powiedział szef wioski Wu Zhi, cytowany przez serwis Red Star News. Mężczyzna dodał, że większość węży nie jest jadowita.
Od poniedziałku trwa akcja wyławiania węży z wody, żeby zapobiec kolejnym ukąszeniom.
Powodzie doprowadziły również do sporych zniszczeń w centralnej części Chin. W prowincji Hubei jedna osoba jest zaginiona. Woda uszkodziła 4800 budynków, a kolejnych 22 się zawaliło.
Ziemia osunęła się na ludzi. Poszukiwania trwają
Nie tylko burze i powodzie doprowadziły w ostatnich dniach do tragedii. Na północy kraju doszło do potężnych osuwisk. W prowincji Gansu we wtorek co najmniej pięć osób zginęło, a 12 uznaje się za zaginione po zejściu mas ziemi w wiosce nieopodal miasta Longnan.
Oficjalnie nie podano, co spowodowało osunięcie się mas ziemi. Miejscowi ratownicy donoszą, że zlokalizowano 21 osób, jednak pięcioro z nich zmarło „pomimo wysiłków medyków” – poinformowała AFP, cytując państwową agencję Xinhua.
Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping wezwał „wszystkie siły” w kraju do pomocy w usuwaniu skutków powodzi i burz i podkreślił wagę „leczenia rannych, pomocy przesiedleńcom i efektywne zapobieganie dalszym klęskom”.
W wielu regionach cały czas pracują ekipy ratowników.
Źródło: AFP, BBC, Xinhua, Global Times
—–