W skrócie
-
35-latka z Polski zaatakowała i znieważyła dwie obywatelki Ukrainy w centrum Poznania ze względu na ich narodowość.
-
Policja zatrzymała kobietę 6 kwietnia, a prokurator postawił jej zarzuty dotyczące przestępstw z nienawiści oraz nałożył dozór policji i zakaz kontaktu z pokrzywdzoną.
-
Zatrzymana była wcześniej notowana przez policję za kradzieże, oszustwa, fałszowanie dokumentów, groźby, naruszenie nietykalności cielesnej, znieważanie i jazdę pod wpływem alkoholu.
Do zdarzenia doszło w sobotę około godz. 23 w centrum Poznania. Agresywna 35-latka z Polski zaatakowała dwie obywatelki Ukrainy. Nie skończyło się na przepychankach, gdyż napastniczka wyzywała swoje ofiary.
„Kobieta znieważyła pokrzywdzone słowami powszechnie uznawanymi za wulgarne. Wobec jednej z nich stosowała także przemoc, ciągnąc ją za włosy i część z nich wyrywając, powodując tym samym powstanie lekkich obrażeń ciała” – czytamy w komunikacie Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Całe zajście zostało nagrane przez jedną z Ukrainek, a film trafił do sieci. Policjanci z KMP w Poznaniu natychmiast zajęli się sprawą. Zabezpieczyli nagrania wideo i przyjęli oficjalne zawiadomienie. Dzięki temu szybko udało się ustalić, kto stoi za tym atakiem.
Zaatakowała dwie Ukrainki w centrum Poznania. Grozi jej do pięciu lat więzienia
Podejrzana 35-latka została ujęta w poniedziałek. We wtorek kobieta została doprowadzona do prokuratora. Następnie agresywna kobieta usłyszała zarzuty i została przesłuchana.
Sprawę zakwalifikowano jako przestępstwo z nienawiści. „Prokurator zastosował wobec niej dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się i zbliżania do ustalonej pokrzywdzonej” – czytamy w wydanym komunikacie.
Teraz kobiecie grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Zatrzymana jest doskonale znana poznańskiej policji. Jej kartoteka jest wyjątkowo długa. W przeszłości mundurowi wielokrotnie notowali ją za najróżniejsze przestępstwa – od kradzieży i oszustw, przez fałszowanie dokumentów i groźby, po naruszanie nietykalności cielesnej i znieważanie innych osób.
Co więcej, kobieta wpadała już wcześniej za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Za swoje zachowanie w centrum Poznania ponownie odpowie przed sądem.