Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Praca dodatkowa wyborem przynajmniej połowy Polaków

Przez Pokój Prasowy2 sierpnia, 20267 min odczytu

Od 8 do 16 w biurze, a potem do drugiej pracy. Tam, w zależności od zmiany, pięć albo sześć godzin. W weekendy różnie, wszystko zależy od grafiku.

– Zdecydowałam się na drugi etat, żeby móc oszczędzać. W mojej branży z jednej, stałej pracy nie zarabia się siedmiu czy dziesięciu tysięcy złotych, tylko znacznie mniej. Chciałam po prostu odłożyć pieniądze i żyć bez ciągłego zastanawiania się, czy wystarczy mi do końca miesiąca – mówi Ania, która samotnie wychowuje kilkuletnie dziecko.

Od kilku lat pracuje na pełny etat w branży transportowej. Od poniedziałku do piątku spędza osiem godzin w biurze.

– Drugi etat to kawiarnia, w której przez wiele lat pracowałam sezonowo. Znałam to miejsce i ludzi, dlatego łatwiej było mi wrócić – wyjaśnia.

Jak przyznaje, pogodzenie dwóch prac z życiem prywatnym wymaga dobrej organizacji, a każdy dzień jest dokładnie zaplanowany. – Szczególnie wtedy, gdy ma się dziecko. Mam jednak dużo szczęścia, bo od samego początku mogłam liczyć na pomoc rodziny. Bez niej byłoby mi zdecydowanie trudniej – mówi.

Mimo intensywnego tempa pracy Ania szybko przyzwyczaiła się do takiego trybu życia. Paradoksalnie uważa, że oba zajęcia dobrze się uzupełniają.

– Praca w kawiarni wiąże się z ciągłym kontaktem z ludźmi, a to potrafi być wyczerpujące. Z kolei moja praca biurowa jest znacznie spokojniejsza i bardziej przewidywalna. Dzięki temu wszystko jakoś się równoważy – podkreśla.

I chociaż na chwilę robi sobie przerwę od drugiej pracy, nie wyklucza, że niebawem wróci na drugi etat. – Oszczędności szybko się kończą, a wydatki nie maleją. Uważam, że pracując na dwa etaty można dobrze zarobić i o ile dobrze zaplanuje się codzienność, da się żyć komfortowo – dodaje.

Polacy podejmują drugi etat


Według danych Gi Group połowa Polaków przyznaje, że podejmuje pracę dodatkową.

– Kojarzymy ją głownie z branżami, w których dorabianie było obecne od zawsze: handlem, gastronomią, usługami, pracą sezonową, opieką czy prostymi zleceniami po godzinach. Obraz ten zmieniła jednak praca zdalna – zauważa Karol Słobodzian, ekspert finansowy. I dała szereg nowych możliwości.

– Praktycznie każdy, kto ma komputer, internet i konkretną umiejętność, może po godzinach wykonywać dodatkowe zlecenia albo pracować dla więcej niż jednego pracodawcy – wyjaśnia.

Powody, dla których Polacy podejmują się dodatkowego etatu są różne. Oczywiście najczęstszą motywacją są finanse. – Ludzie biorą dodatkową pracę, bo domowy budżet się nie spina, koszty życia rosną albo chcą szybciej zbudować oszczędności – mówi i dodaje, że coraz częściej drugi etat, czy dodatkowe zlecenia nie są tylko łataniem dziury w budżecie.

– Dla wielu osób to sposób na rozwijanie portfolio, zdobywanie klientów i budowanie własnego biznesu po godzinach. Młodzi ludzie pracują od 9 do 17 dla pracodawcy, a później rozwijają swoją pasję, z nadzieją, że za jakiś czas stanie się ona ich głównym źródłem dochodu – zauważa.

Bywa i tak, że podjęcie się drugiego etatu jest koniecznością.

– Jako ekspert kredytowy coraz częściej spotykam się z paradoksem, w którym klient według banku nie ma zdolności kredytowej na płacenie raty za mieszkanie, która jest niższa niż jego aktualny czynsz. Brak perspektyw na podwyżkę w bieżącej pracy sprawia, że klient zmuszony jest do wzięcia drugiego etatu, by wykazać zdolność kredytową. Druga praca staje się sposobem na uzyskanie dostępu do własnego mieszkania – zauważa Karol Słobodzian.

„Nie lubię siedzieć bezczynnie”


Natalia, która wraz ze swoim partnerem prowadzi profil „Backpackerzy”, od sześciu lat pracuje na dwa etaty. Dodatkowe zatrudnienie podjęła z bardzo konkretnego powodu. Chciała finansować swoje podróżnicze marzenia.

– Są osoby, które rezygnują z etatu, żeby podróżować. Ja pracuję na dwa etaty, żeby mieć pieniądze na swoje wymarzone wyjazdy – mówi. Na co dzień, od godziny 8 do 16, pracuje jako inżynier budowy w firmie budowlanej. Przez ostatnich sześć lat po zakończeniu pierwszej zmiany szła prosto do restauracji, gdzie pracowała jako kelnerka.

– Zostawałam tam do 23, a czasami nawet do północy – opowiada. Niedawno zamieniła pracę w gastronomii na zdalne zajęcie. Została content creatorką i prowadzi profile różnych marek w mediach społecznościowych. – Nie lubię siedzieć bezczynnie, więc organizuję sobie czas tak, że kiedy nie wyjeżdżam, po prostu pracuję – wyjaśnia.

Wcześniej, gdy tylko miała taką możliwość, brała dodatkowe zmiany w restauracji. Dziś rozwija własną działalność i stale poszerza grono klientów. – Zdarza się, że jestem zmęczona, ale mam cel i to właśnie on daje mi motywację do podejmowania dodatkowej pracy – przyznaje.

Natalia nie ma wątpliwości, że praca na dwa etaty pozwoliła jej podróżować częściej i dalej.

– Dzięki temu mogę spełniać marzenia, na które przy jednej pracy musiałabym odkładać znacznie dłużej. Rok temu spędziliśmy trzy tygodnie na Sri Lance i tydzień w Tajlandii. W czasie tego wyjazdu razem z chłopakiem zrobiliśmy kurs nurkowania z butlą do głębokości 18 metrów. To wszystko było możliwe właśnie dzięki pieniądzom odłożonym z drugiej pracy. Gdybym miała tylko jeden etat, nie byłoby mnie stać ani na taki kurs, ani na tak dalekie podróże – mówi.

„Nie muszę się ograniczać”


Ola, chociaż na przestrzeni lat zmieniała miejsca zatrudnienia, od kiedy pamięta pracuje na dwóch etatach.

– Chyba po prostu to lubię. Jak wstaję do pracy, to nie narzekam, tylko się cieszę. To moja codzienność i nie wyobrażam sobie, żeby wyglądała inaczej – przyznaje.

Jej dzień zaczyna się wcześnie, od pobudki o 5.30. O 7.00 rozpoczyna pierwszą zmianę w pracy biurowej. – Potem mam chwilę przerwy. Wracam do domu, karmię zwierzęta, ogarniam mieszkanie i jadę do drugiej pracy – mówi. Tam zostaje do około północy. Pracuje w znanej sieci fast food. – Mam to szczęście, że w obu pracach mogę dostosowywać grafik do siebie, a to na pewno ułatwia codzienne funkcjonowanie – podkreśla.

Z czasem na odpoczynek bywa różnie. – Czasem czuję, że w ogóle nie potrzebuję dnia wolnego, ale mimo wszystko staram się mieć przynajmniej jeden wolny weekend w miesiącu – zauważa. Stara się też regularnie wyjeżdżać na dłuższe wakacje.

– Pieniądze, które zarabiam, mi na to pozwalają. Nie muszę się ograniczać, mogę sobie pozwolić na życie na takim poziomie, na jakim chcę – zaznacza. To jednak nie oznacza, że praca na dwóch etatach nie wiąże się z wyzwaniami.

– Najtrudniejsze jest na pewno znalezienie czasu dla rodziny i przyjaciół. Mam jednak wspierających znajomych, czasami wystarczy nam nawet krótkie spotkanie. Z rodziną jest trudniej, bo żeby do nich pojechać, muszę mieć przynajmniej cały dzień wolny – tłumaczy.

Mimo to, jak zapewnia Ola, właśnie w takim trybie pracy czuje się najlepiej.

– Bardzo lubię to, że cały czas coś się dzieje. Idę do pracy i nigdy nie wiem, jak będzie wyglądał dzień. Czy będę miała spokojniejszą zmianę, czy od momentu przekroczenia progu będę na nogach przez cały czas i nie znajdę nawet chwili, żeby usiąść. W szybkim tempie życia świetnie się odnajduję – zaznacza.

I na razie nie planuje tego zmieniać. – Bardzo lubię swoje życie i to, jak ono wygląda. Może kiedyś trochę zwolnię, ale na razie nic na to nie wskazuje – podsumowuje.

Jak polyworking wpływa na rynek pracy?


Zjawisko polegające na jednoczesnym wykonywaniu kilku różnych aktywności zawodowych określane jest mianem polyworkingu.

– Pomaga to rynkowi pracy zagospodarować część stanowisk, zwłaszcza tych niżej płatnych, gdzie często brakuje rąk do pracy. Dla pracowników dodatkowa praca może być jednocześnie szansą na rozwój, zdobywanie nowych kompetencji, tworzenie własnego biznesu opartego na pasji, a czasem nawet na przebranżowienie się – wyjaśnia ekspert finansowy.

Zjawisko to ma też jednak swoje wady.

– Z perspektywy firm staje się to jednak wyzwaniem. Trudniej budować lojalność pracownika, który po godzinach rozwija projekt mający docelowo pozwolić mu odejść z etatu. Dla pracodawcy taka osoba jest pełnoprawnym pracownikiem, z którym firma wiąże przyszłość. Z perspektywy pracownika ta sama firma bywa jednak tylko przystankiem. Miejscem, które daje stabilność do czasu, aż jego własny biznes będzie w stanie go utrzymać – dodaje.

Anna Korytowska

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Rozłam w PiS. Kto winny rozpadowi? Najnowszy sondaż rzuca nowe światło

Oddawanie butelek z premią? Chce zmian w systemie kaucyjnym

Rocznica wybuchu Powstania. Karol Nawrocki z żoną śpiewali (nie)zakazane piosenki

Biskup Bronakowski z apelem do Polaków. „Sierpień miesiącem abstynencji”

Pogoda. Gwałtowne burze nad Polską. „Rozgrywał się prawdziwy koszmar”

Oszustwo na paczką za pobraniem. Nowy rodzaj oszustwa, policja ostrzega

Kto nowym liderem prawicy? Ostatni sondaż, Polacy wskazali faworyta

82. rocznica Powstania Warszawskiego. Karol Nawrocki z apelem

Gdzie jest burza? Upał w Polsce, alerty IMGW. Ekstremalne warunki, prognoza

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.