Coś jest głęboko nie tak skoro osoby o średnich dochodach coraz częściej trafiają do wyższego progu podatkowego. Z takiego punktu widzenia wyszli politycy Polski 2050 prezentując w Sejmie projekt zmian w systemie podatkowym. Zakłada on podniesienie drugiego progu podatkowego z obecnych 120 tys. zł do 140 tys. zł rocznie. Miałby obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku.
– To nie jest radykalne rozwiązanie, to jest potrzebne, racjonalne i sprawiedliwe – argumentowała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Głos w sprawie zabrał także prezydent Karol Nawrocki.
Nauczyciele i pielęgniarki w pułapce podatkowej
Jak wynika z danych z rozliczenia podatkowego za 2025 rok, na 25 milionów podatników rozliczających się według skali podatkowej blisko 2 mln wpadło w drugi próg podatkowy. To nauczyciele, logistycy, ratownicy, pielęgniarki – prawie 8 proc. podatników, dlatego reformę systemu podatkowego politycy uważają za pilną. W obliczu realnej groźby ucieczki z zarobkami do szarej strefy, poseł Strach chce w ten sposób nagradzać uczciwość: – Już prawie jedna trzecia nauczycieli wpadnie w drugi próg podatkowy. To pokazuje, że klasa średnia to nie jest coś, co mogłoby nam się wydawać czymś wyjątkowym. To jest większość naszych obywateli – uważa poseł Piotr Strach.
– Osoby, które zarabiają około 14 tys. brutto, w zasadzie zaoszczędzą ponad 2,6 tys. zł, czyli nie będą ukarane, tylko dostaną to, co im się zwyczajnie należy – tłumaczyła posłanka Ewa Schädler. Jeśli taka zmiana wejdzie w życie, zysk podatników wyniesie 4 tys. zł, ponieważ dla podwyższonego o 20 tys. zł progu podatek wyniesie 2,4 tys. zł zamiast 6,4 tys. zł.
Czy prezydent przyklepie wyższy próg podatkowy?
Polska 2050 nie osiągnęła jednak w tej sprawie porozumienia z ministrem finansów Andrzejem Domańskim. Powod jest znany: zysk dla budżetu państwa z trzymania progu podatkowego na obecnym poziomie, to 9 mld zł jak wyliczyli autorzy projektu. Minister finansów opiera sie też wyższej wolnej kwocie. Ale jest szansa na znalezienie tych pieniędzy w innych miejscach.
Podatek cyfrowy ma przynieść 1,7 mld zł wpływów do budżetu w 2027 roku, a w 2030 roku – ponad 3 mld zł, dodatkowy podatek od zysków banków wprowadzony ustawą z listopada 2025 rokuto 7,2 mld zł wpływów, a podwyższona akcyza na alkohol ma dać 2,7 mld zł.
– To dobra inicjatywa, którą popieram – napisał na oficjlanym koncie w serwisie X Karol Nawrocki. Przy okazji przypomniał, że w Sejmie już leży złożony przez niego projekt ustawy „PIT Zero. Rodzina na plus”, który zawiera właśnie takie rozwiązanie.